Czy warto było wybrać się na Blog Matters

Czy warto było wybrać się na Blog Matters, fot. Aleksandra Piec

Czy warto było wybrać się na Blog Matters, fot. Aleksandra Piec

Jakiś czas temu pisałam o tym, że zjazd blogerów See Bloggers, trochę mnie rozczarował. Dlatego też jadąc we wrześniu do Mielna na kolejny zlot twórców blogowych miałam dość mieszane uczucia. Dzisiaj odpowiem Ci na pytanie, które zadaje mi wiele osób, a mianowicie, czy warto było wybrać się na Blog Matters. 

Przyznaję, że do wzięcia udziału w kolejnym zjeździe blogerów przede wszystkim przekonało mnie miejsce, w którym miał się odbyć. Jeszcze nigdy nie byłam w Mielnie, więc stwierdziłam, że nawet jeśli spotkanie okaże się niewypałem, to przynajmniej odwiedzę nadmorski kurort, w którym jeszcze nie byłam i zafunduję sobie długi weekend.

Oczywiście na wyprawę zabrałam ze sobą mojego męża, żeby było mi raźniej. Wyruszyliśmy już w piątek rano, żeby spokojnie dotrzeć na miejsce, zakwaterować się w uroczym pensjonacie Solar oraz zaaklimatyzować i rozejrzeć po okolicy. Mielno od razu podbiło nasze serca. Jest cudownie położone pomiędzy morzem, a jeziorem Jamno. Jest to dość spore miasteczko, z promenadą wzdłuż plaży, uroczymi knajpkami i mnóstwem ciekawych tras spacerowych. Także nawet po sezonie jest tam co robić. Cały piątek spędziliśmy spacerując po plaży, Mielnie, jedząc dorsza z pieca, a przy okazji ładując akumulatory cudownym słońcem, które towarzyszyło nam przez całą wyprawę.

Blog Matters 2017

Czy warto było wybrać się na Blog Matters

Czy warto było wybrać się na Blog Matters

W sobotę z samego rana udałam się do Hotelu Unitral SPA & Wellness, w którym odbywał się zjazd blogerów Blog Matters 2017. Jest to przepiękny obiekt, położony blisko plaży, w którym na pewno chciałabym kiedyś spędzić weekend. Dzięki uprzejmości hotelu wszyscy uczestnicy spotkania mogli skorzystać z:

  • voucheru na basen rekreacyjny,
  • przepysznych obiadów w hotelowej restauracji w bardzo przystępnej cenie,
  • śniadania przygotowanego dla uczestników Blog Matters przez hotelową restaurację w drugim dniu spotkania,
  • przepysznych zdrowych przekąsek oraz napojów podczas szkolenia.

Na miejscu przywitały mnie sprawczynie tego całego zamieszania, czyli dwie organizatorki Blog Matters. Przebojowe, pełne energii i tryskające humorem kobiety – Milena prowadząca blog Cytryniaki oraz Monika, autorka strony Konfabuła. Byłam pod ogromnym wrażeniem jak profesjonalnie udało im się zorganizować to spotkanie oraz jaki ogrom pracy i czasu musiały na to poświęcić.

Czy warto było wybrać się na Blog Matters

Czy warto było wybrać się na Blog Matters, fot. Aleksandra Piec

Blog Matters, to nie tylko atrakcyjne miejsce spotkania, interesujące wykłady oraz warsztaty. Milena i Monika również zadbały o atrakcyjne upominki, które uczestnikom ufundowali sponsorzy. Były to między innymi:

  • ko­sme­tycz­ne upo­min­ki od Hean, La Ro­che Po­say, Vi­chy, DLA ko­sme­ty­ki, MPS,
  • po­ście­l od San­go Tra­de oraz po­dusz­ki i ko­cy­ki od Ama­loo,
  • przy­bo­ry do ry­so­wa­nia od Ka­rin,
  • ra­ba­ty od Ma­bi­bi,
  • liczne książki od wydawnictw oraz bezpośrednio od autorów,
  • kon­kur­sy z atrakcyjnymi nagrtodami organizowane między innymi przez: Olę Go­ści­niak, Ewelinę Mierz­wiń­ską oraz Kry­się Po­lek.

Czy warto było wybrać się na Blog Matters

Czy warto było wybrać się na Blog Matters

Czy warto było wybrać się na Blog Matters, fot. Aleksandra Piec

Najbardziej podobało mi się to, że Blog Matters nie był spędem setek blogerów, tylko małą, kameralną imprezą. Myślę, że było około 30 uczestniczek. W takich warunkach bardzo łatwo było się poznać i swobodnie porozmawiać. Świetną sprawą było też to, że dziewczyny prowadzące szkolenia były równocześnie uczestniczkami. Zatem była to świetna okazja, żeby poznać je lepiej, tak zakulisowo, a także dowiedzieć się czegoś więcej na ich temat oraz o tym jak prowadzą swoje blogi.

Oczywiście jak to zwykle bywa jedne wykłady spodobały mi bardziej, inne mniej. Kilkoma w ogóle nie byłam zainteresowana. jednak wiadomo, że tematy musiały być dopasowane do potrzeb i gustów różnych osób, nie tylko moich. Jednak wszystkie były bardzo profesjonalnie przygotowane i ciekawie przeprowadzone.

Za najciekawsze i najbardziej przydatne dla mnie uważam:
  • Wykład oraz warsztaty z robienia zdjęć przeprowadzone przez Agatę Ciesielską. Opowiadała nam o tym jak robić zdjęcia produktów w wersji niskobudżetowej. Do tego zdradziła różne przydatne triki fotograficzne. Przy okazji poznałam takie funkcje aparatu fotograficznego w moim telefonie, o których mi się do tej pory nie śniło.
  • Kolejne szkolenie, które uważam za bardzo przydatne, było przeprowadzone prze Olę Gościniak, która opowiadała nam w niezwykle przystepny sposób o tworzeniu oraz sprzedaży własnych produktów blogowych on-line (ebooków, kursów).
  • Bardzo podobał mi się też wykład Magdy Bek o tym jak wykorzystać media społecznościowe do rozwoju swojego bloga. Magda przedstawiła nam odpowiedzi na 8 pytań w temacie social media, które każdy bloger powinien sobie zadać. Musze powiedzieć, że to szkolenie zmieniło moje myślenie na temat prowadzenia fan page o 180 stopni.
Czy warto było wybrać się na Blog Matters

Czy warto było wybrać się na Blog Matters, fot. Aleksandra Piec

Zatem moja odpowiedź na pytanie, czy warto było wybrać się na Blog Matters zdecydowanie brzmi „tak”. Moim zdaniem, to było bardzo profesjonalnie z mnóstwem entuzjazmu i  serca przygotowane spotkanie. Nawiązałam nowe fascynujące znajomości, wyniosłam mnóstwo pożytecznej wiedzy oraz głowę pełną nowych pomysłów. Poza tym Mielno jest cudownym miejscem, w którym warto jest spędzić przynajmniej weekend. Także bardzo chętnie wezmę udział w Blog Matters za rok.

Oczywiście bardzo cieszę się też z prezentów przygotowanych przez sponsorów spotkania. Pełną listę sponsorów oraz patronów medialnych Blog Matters znajdziesz poniżej.

Sponsorzy, partnerzy i patroni medialni wydarzenia: HeanLaroche PosayVichy, DLA Kosmetyki, MPSDrinktechSango TradeAmalooCentrumMPS International, RODOS, Dega, 500 sekund, Jestem Interaktywna, Poradnik Pisania, Ewelina Mierzwińska, Rysunkowo mi, Twardo na ziemi miękko w chmurachMa BiBiMaBiBi, Karin, Hotel Unitral, Mielno, Reach a Blogger, Prezydent Miasta Koszalin, WFW, Virtualo, Sapere Aude, Ebookpoint, Oficynka, Platon 24, Lira, Publicat, Anna Sakowicz, Halina Socha, Magdalena Giedrojć, Marcin Cieślik, Happy Koszalin, Mądrzy Rodzice, Polskie Radio Koszalin, Brand Sabbath.

  • Więc warto! Chciałabym posłuchać takich „wykładów” na żywo, szczególnie z Olą Gościniak i Magdą Bek 🙂

  • Fajnie, że Ci się podobało! Świetna sprawa takie spotkanie w kameralnym gronie 🙂
    Ja już nie mogę doczekać się kolejnego udziału w jakimś blogowym evencie – mam nadzieję, że przy następnej wizycie w Polsce znów mi się uda. Zwłaszcza, że po ostatnim (a moim pierwszym w życiu) jestem naładowana energią do blogowania po dziś dzień 😀 Dawno nie pisałam tak regularnie jak teraz 🙂

    • Kasiu, też mam nadzieję, że się w końcu spotkamy. A masz upatrzony jakiś event? Ja myślę o Blog Confernce, czy jak to się tam nazywa w Poznaniu.

  • jeszcze nigdy nie byłam na takim spotkaniu, super spędziłaś czas:)

  • Miałam być na tym spotkaniu i bardzo żałuję, że mnie nie było…ale wiadomo, że los nie wybiera dogodnych terminów dla nas i nie sprawdza naszego terminarza, co w danej chwili mamy zaplanowane. Choróbsko dopadło i opuścić nie chciało. Mam nadzieję, że na przyszłych się spotkamy 🙂

  • Od dawna planuję wybrać się na jakąś blogową imprezę, ale przeraża mnie duży spęd. Może powinnam pomyśleć o tym spotkaniu 🙂

  • Szkoda, że to tak daleko ode mnie!

  • Takie blogerskie spotkania dają ogrom pozytywnej energii! 🙂

  • Paula Żyrafa

    z chęcią bym się wybrała!

  • Aniu, to co już pisałam Ci na Facebooku: zazdroszczę. Cieszę się że miałaś okazje tak pozytywnie naładować akumulatory do blogowania. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Kolejna blogowa impreza o której w ogóle nie wiedziałam. Cóż, w tym roku i tak za słabo stoję z kasą, ale następnym razem – brzmi jak świetna okazja, by wybrać się nad morze 😉

  • No to znowu się minęłyśmy, bo byłam zapisana na to spotkanie, ale musiałam niestety je odwołać. Zawsze twierdziłam, że warto jechać na tego typu wydarzenia ze względu na zarówno merytorykę, jak i networking, który uwielbiam.
    Ale zaraz, zaraz, Ty ostatnio pisałaś, że nie przepadasz za spotkaniami blogowymi, czy miałaś na myśli duże spędy typu SB? 😉

  • Mam nadzieję, że za rok będzie równie inspirująco, wesoło i z powerem!