Jak rozkręcić fan page na Facebooku

Jak rozkręcić fan page na Facebooku

Jak rozkręcić fan page na Facebooku

Jestem bardzo ciekawa, który element promocji bloga przysparza Ci największy ból głowy? Czyżby fan page na Facebooku? Istnieje już od kilku miesięcy, ale wciąż masz na nim niewielką liczbę polubień? Codziennie spędzasz mnóstwo czasu wertując profile innych blogerów dziwiąc się skąd u nich taki ruch? Jeśli masz dość tej sytuacji i chcesz dowiedzieć się jak rozkręcić fan page na Facebooku, to nie zwlekaj, tylko przeczytaj ten artykuł i zacznij działać już dziś.

Moja historia

Nie będę Ci zamydlać oczu, że znam jakiś super czarodziejski sposób, dzięki któremu Twój fan page zdobędzie 100 polubień dziennie i dziesiątki komentarzy. Tak jak na wszystko inne również na popularny profil na Facebooku trzeba sobie ciężko zapracować. Poświęć mu codziennie trochę uwagi, a przede wszystkim bądź systematyczna w swoich działaniach, a zobaczysz efekty już wkrótce. Skąd ja to wszystko wiem? Pewnie się domyślasz, że z własnego doświadczenia.

Przez wiele miesięcy mój profil świecił pustkami. Prawie nikt go nie odwiedzał. Po roku prowadzenia bloga miałam zaledwie 150 polubień, ale nic sobie z tego nie robiłam. Aż pewnego pięknego dnia dostałam propozycję współpracy od jednej firmy. Przedstawili mi bardzo ciekawą ofertę, ale mieli zastrzeżenia, że mam tak mało polubień mojej strony. Wtedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że jeśli docelowo w przyszłości chcę zarabiać na blogu, to muszę zadbać o fan page, który będzie jego wizytówką.

Obecnie mam ponad 1700 polubień. Jednak sporo czasu zajęło mi dojście do tego, jak rozkręcić fan page na Facebooku. Głowiłam się, co powinnam zrobić, żeby ktoś inny oprócz mojej rodziny, czy przyjaciół polubił mój profil, komentował wpisy lub odwiedził mojego bloga. Teraz wiem, że jeśli chcę mieć stronę, na której będzie coś się działo, to nie wystarczy raz na tydzień, czy dwa wrzucić link do najnowszego wpisu. Większość osób klika tylko w link, który prowadzi bezpośrednio do bloga, czyta artykułu i ewentualnie pod nim zostawiają komentarz. Natomiast fan page dalej świeci pustkami.

Jak rozkręcić fan page na Facebooku

Nie będę przytaczać Ci teraz sztywnych regułek, jak rozkręcić fan page na Facebooku, tylko po prostu opowiem Ci, co sama wprowadziłam w życie na moim profilu. Lifestylerka, to blog głównie o zdrowym stylu życia, zatem staram się, aby  wpisy odzwierciedlały tematykę przewodnią, żeby odwiedzający nie poczuł się rozczarowany, czy zdezorientowany. Staram się publikować  2 – 3 razy w tygodniu. Może to nie jest zbyt często i na pewno o wiele mniej niż doradzają różni specjaliści od social media. Jednak wychodzę z założenia, że skoro mam niewystarczającą ilość czasu dla mojego bloga, który jest jednak priorytetem, to nie chcę się jeszcze rozdrabniać i przesiadywać godzinami na Facebooku.

Jak rozkręcić fan page na FacebookuPublikuję ciekawe informację na temat zdrowego stylu życia/link/film. Mam z góry wyznaczony plan działania, ale oczywiście nie trzymam się go kurczowo. Nic się przecież nie stanie jeśli zamiast w poniedziałek opublikuję coś w niedzielę lub dzień później. Dodatkowo dla urozmaicenia publikuję też zdjęcia z mojego codziennego życia. Jednak zawsze staram się, żeby tematycznie również były związane ze zdrowym stylem życia, a nie jakieś przypadkowe fotki z imienin u cioci. Publikując tego typu zdjęcia tematyczne dobrze jest zadać jakieś pytanie, żeby ludzie mogli na nie odpowiedzieć i w ten sposób rozpocząć ciekawą dyskusję. Ostatnio dodałam kolaż trzech zdjęć z grzybobrania pisząc, że jest to świetna forma ruchu podczas weekendu dla całej rodziny i spytałam moich czytelników, czy również lubią chodzić na grzyby.

Linkowe party na Facebooku

Od przyszłego poniedziałku planuję wprowadzić nowość na mój fan page, a mianowicie Zapoznawcze piątki u Lifestylerki. Będzie to cotygodniowe, linkowe party podczas którego będziecie mogli wklejać linki do swoich blogów, aby je zaprezentować. Także zapraszam wszystkich serdecznie już w najbliższy piątek od samego rana. Uważam, że to doskonały dzień, aby działać przez cały weekend. Stworzyłam to Linkowe Party, żebyście mieli okazję na zaprezentowanie w jednym miejscu swoich blogów oraz stron na Facebooku. Mam nadzieję, że z tej inicjatywy nawiąże się wiele interesujących znajomości, a może nawet współpraca.

Poniżej zaprezentuję Ci kilka strategii sprawdzonych u mnie, które możesz przetestować również na swoim fan page:

Strategie działania na Facebooku

Jak rozkręcić fan page na Facebooku

  • Zauważyłam, że wpisy ze zdjęciami zawsze cieszą się znacznie większą popularnością. Docierają też do większej liczby osób niż te w formie pisemnej. Ja na swoich zdjęciach często umieszczam napisy przy pomocy Picmonkey lub Canva, żeby je uatrakcyjnić. Może to być pytanie skierowane do czytelników lub krótki przepis na pyszne danie/deser.
  • Systematyczność, to jest słowo klucz. Lepiej wstawić 1 uaktualnienie regularnie 2 – 3 razy w tygodniu, niż 3 uaktualnienia jednego dnia, a potem przez tydzień nic. Zatem ustal sobie dni, w których zamierzasz działać na Facebooku. Pamiętaj, że nie musisz tego robić codziennie.
  • Planuję sobie z wyprzedzeniem wpisy na cały tydzień, żeby w ostatniej chwili nie zastanawiać się, co by tu dzisiaj opublikować. Treść wpisów może  być tematycznie powiązana z tym, co jest aktualnie publikowane na blogu. Tak zwane ekstrasy, czy zdjęcia z za kulis tworzenia wpisu.
  • Pamiętaj o bardzo ważnej zasadzie wzajemności. Jeśli ktoś nowy napisze coś pod moim postem, to od razu wyszukuję profil bloga tej osoby i wciskam „polub”, a także komentuję chociaż jeden wpis. Chcesz, żeby ludzie odwiedzali Twój fan page, lubili go oraz udostępnili posty? Rób, to samo u innych, a na pewno zainteresują się Twoją stroną i odwdzięczą tym samym.
  • Dołączyłam do kilku grup blogowego wsparcia, gdzie mogę promować swój blog, wpisy oraz mam możliwość uzyskania porad od pozostałych członków grupy. Radzę Ci wybrać góra 2 – 3 grupy. Większa ilość, to strata czasu.
  • Nie wrzucam na swój fan page samych linków do najnowszych postów, bo co tu wtedy komentować? Większość osób kiedy widzi ciekawy artykuł, to wchodzi bezpośrednio w niego, czyta i dopiero pod nim na blogu zostawia komentarz.
  • Fan page, to miejsce na którym informuję czytelników o różnych ciekawych wydarzeniach na Lifestylerce, takich jak: linkowe party, wyzwanie, konkurs, czy wpis gościnny.

Zadbaj o wygląd Twojego fan page

  • Zanim zabierzesz się do regularnego publikowania wpisów, to koniecznie zadbaj o wygląd swojej strony. Dodaj piękne, dobrej jakości zdjęcie w tle, które będzie kojarzyć się z Twoim blogiem. Jeśli chodzi o zdjęcie profilowe, to dobrze jest dać swoją fotografię. Zawsze łatwiej jest później skojarzyć dany blog, czy profil z konkretną osobą. Poza tym miło jest widzieć z kim ma się do czynienia.
  • Poświęć chwilę na uzupełnienie opisów w Twoim profilu. Napisz o czym jest Twój blog, co oferujesz, żeby czytelnik nie miał wątpliwości do kogo kierujesz swoje treści.
  • Pamiętaj o napisaniu adresu Twojego bloga, żeby łatwo było do niego trafić.
  • Jeśli proponujesz swoim czytelnikom jakiś produkt (kurs, e-book), to również zamieść tę informację na profilu.

A Ty znasz skuteczne sposoby na to jak rozkręcić fan page na Facebooku?

  • I w ten sposób idealnie zachęciłaś mnie do odwiedzenia Twojej strony na FB 🙂

    • He, he i o to chodziło;). A ja zaraz lecę odwiedzić Twoją. Mam w planie przyjrzeć się dzisiaj wszystkim stronom osób, które przeczytają ten artykuł. Może nasuną mi się jeszcze jakieś dodatkowe wnioski. A nie przyłączasz się dzisiaj do linkowania?

  • Mówiąc szczerze mam problem z fan page. Polubień i komentarzy nie przybywało i trochę odpuściłam sobie nie tyle systematyczność, co ilość wrzucanych postów. W sierpniu tylko jeden post na tydzień hehe. Nie wiem co myśleć o tym, że ludzie przychodzą na mój blog dzięki Instagramowi, którym de facto się porządnie nie zajmuję. Z Fb miałam bardzo mało wejść nawet w okresie gdy się na nim udzielałam. No ale cóż, bez fan page blog jak bez ręki 🙂 Każdy patrzy na ilość polubień fp, nie ma co się oszukiwać. Dlatego biorę sobie Twoje rady fejsbukowe do serca i postanawiam się do nich stosować 🙂

    • Z tymi polubieniami, to właśnie zależy kto ich do czego potrzebuje. jeśli tylko dla własnej satysfakcji, to myślę, że nie ma się co spinać. Jednak jeśli ktoś poważnie myśli o rozwinięciu swojego bloga w biznes, to tak jak napisałam sama na swoim przykładzie przekonałam się, że dla firm z zewnątrz ma to znaczenie i oceniają blogera po ilości lajków. Zauważyłam też, że im częściej się wpisy daje, tym mniejszy jest zasięg postów.

  • ciężko rozkręcić fan page, ale się nie poddaję, pozdrawiam:))

    • To prawda Gosiu, nie jest to łatwe zadanie. A publikujesz na nim regularnie?

      • staram się publikować regularnie, bardzo dziękuję za polubienie:))

  • Dużo zależy od dnia jeżeli chodzi o fanpage. Czasem zasięg jest naprawdę duży, czasem wiele osób polubi moja stronkę, a czasem cisza. Staram się codziennie coś na niego wrzucać 🙂

    • To fakt, że facebook jest jak kot – chodzi własnymi, niezbadanymi ścieżkami. No ale można starać się go trochę oswoić;).

  • Ja stosuję podobne techniki ;), zawsze jak ktoś zostawia u mnie lajka to sprawdzam czy ta osoba prowadzi bloga i się odwdzięczam. Szkoda tylko, że nie wszyscy tak robią. Zauważyłam też, że wysyłając zaproszenie niektórzy polubiają tylko na chwilę, aby na następny dzień odlajkować. Trochę to przykre, bo zawsze się odwdzięczam. Na linkowym party tez jest różnie, jedni się stosują do regulaminu a inni tylko wklejają swoje linki. Mimo tego uważam, że warto je organizować bo więcej jest ludzi uczciwych.

    • No coś Ty? To o czymś takim jeszcze nie słyszałam. A czemu ludzie cofają polubienia?

  • Moja rada jest jeszcze taka, by codziennie dawać o sobie znać. Wpis z rana i wieczorem to idealny duet, ale nie więcej.. bo zasięg jednego będzie zjadał zasięgi drugiego 🙂 Nad wyglądem estetycznym muszę zadbać… cały czas myślę o odpowiednim zdjęciu w tle, ach…

    • Nawet nie chcę liczyć ile razy ja zmieniałam zdjęcie w tle! No ale trzeba próbować, aż się znajdzie takie, które będzie pasować pod każdym względem:).

  • To sa bardzo dobre rady 🙂 i przede wszystkim systematyczność. Jak na chwilę znikamy, to zasięg od razu też spada. Na fanpage są takie wzloty i upadki 😀 czasem sporo polubień wpada jednego dnia, a potem zupełna cisza 🙂

    • Tak, systematyczność i otwartość na innych, to jest moim zdaniem klucz. Jednak wiadomo, że nie jest fizycznie możliwe cały czas być na najwyższych obrotach, także czasem trzeba odpuścić.

  • To są bardzo dobre rady, Aniu. Ja publikuję codziennie, polubień przybywa systematycznie od pewnego czasu, ale nadal to niewiele – najważniejsze, że w dużej mierze są to osoby zaangażowane;-) zawsze staram się odwzajemniać komentarze i polubienia. Tyle że blog książkowy jest dość specyficzny;-)

    • Kasiu, ale temat w sumie uniwersalny, bo niezależenie od profesji każdy czyta. No może z tym, że każdy patrząc na statystyki, to trochę przesadziłam;). Grunt, że powolutku do przodu.

      • Cieszę się z tych, którzy są ze mną;-) Ważne, że przybywa, a nie ubywa.

  • Dziś jest dzień edukacyjny dla mnie, już jeden wpis całkiem ciekawy o fanpage przerobiłem – może namówię Małgosię – Zakochaną w bieganiu – do zajrzenia u Ciebie i podzielenia się swoją wiedzą 🙂 A Twoje wpisy wciąż podtrzymują moją nadzieję na rozruszanie mojego fanpage. Miłego końca tygodnia!

  • Aniu, bardzo ciekawy artykuł.
    Do tej pory się zastanawiam czy założyć fan pagea na facebooku …
    Pozdrawiam

    • Nie ma się co zastanawiać, tylko zakładaj:)! Facebook, to takie okienko na świat dla bloga i super narzędzie marketingowe.

  • Bardzo fajny post!

  • Naprawdę bardzo pomocne! 🙂

    • Cieszę się, taki był cel tego artykułu:).

  • Aniu, ja po roku prowadzenia VADEMECUM BLOGERA mialam raptem 10 followersow na FB, po dwoch latach 200. Po prawie czterech latach 4000… Ostatnio zauwazylam, ze notki bez linku ze zdjeciem na FB maja zabojcze zasiegi (w teorii facebookowej), przekraczajace nawet zasieg mojego fanpaga, tylko to, czego nie rozumiem, dlaczego maja mniej lajkow od postow z linkami? Czy FB tez troche nie manipuluje swoimi statystykami. Albo jak to ktos fajnie powiedzial, to dobry trener, tylko wynikow nie ma. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Beata, powiem Ci, że z Facebookiem, to jak z kobietą. Tak do końca, to nie wiadomo, co tak na prawdę ma na myśli;). 4000, to już ładny wynik:).

  • Bardzo przydatny zbior trikow 🙂 zgadzam sie,ze trzeba byc zaangazowanym I systematycznym to podstawa podstaw 🙂

    • Prawda? Niby taka prosta zasada, ale jednak trudna do wykonania. Sama po sobie widzę, że mam blogowe upadki i wzloty.

  • Dziękuję Ci za ten artykuł 🙂 Cieszę się, że możemy uzupełniać się wiedzą – u mnie też ostatnio wena na blogu pod kątem prowadzenia fanpage i posta ostatnio napisałam na ten temat 🙂 Dziękuję Pawłowi https://bwotr.pl/ za podanie pomysłu aby przyjść dzisiaj do Ciebie i Cieszę się , że mogłam u Ciebie podlinkować tutaj ,:) Fajnie, że piszesz o wyglądzie fanpage – to bardzo ważne, to sprawia, że budujemy markę i przyczynia się też, że jesteśmy jedyni w swoim rodzaju i rozpoznawalni 🙂 Planowanie jest fajne – dzięki nim nie dryfujmy bez celu ale ja podobnie jak Ty – nie trzymam się planów na ścisk, staram się co prawda trzymać pewnych kanonów, pewnych ustaleń a jednak …. czasami na spontanie post powstanie 😉 ale mi się zrymowało 😉 serdecznie Cię pozdrawiam i miłego weekendu Ci życzę 🙂

    • Hej Małgosiu, czytałam już Twój artykuł i muszę przyznać, że bardzo dogłębnie wyczerpałaś temat, nic dodać nic ująć:). A z tym planowaniem, to często tak jest, że życie później go weryfikuje i nie do końca wychodzi, ale grunt mieć jakąś podstawę:). Dziękuje za odwiedziny i podlinkowanie. Miłego weekendu.

  • Bardzo przydatne wskazówki. Systematyczność i plan działania to jedne z najważniejszych rzeczy, przy prowadzeniu fanpage, jak i bloga.

  • Największe zasięgi mają filmiki publikowane na fanpage 🙂 Niemniej jednak zawsze mówię, że jak już ktoś coś publikuje to lepiej, żeby było zdjęcie. Posty bez zdjęć mają tragicznie małe zasięgi (ich publikacja to totalna strata czasu).

    Ja na swój fanpage daję odnośniki do postów, inspiracje, ciekawostki. Coś, co może zaciekawić Czytelników 🙂

    • hej Dominika, z innej beczki: pracujesz w izmałkowa consulting ?:)

      • Hej, dopiero dostałam Twój komentarz (nie wiem jak to się stało!). Nie, prowadzę własną firmę dpmedia.eu, ale współpracowałam z Social Media Now. Czemu pytasz o izmałkowa consulting? 🙂

        • hej, bo te 8 miesięcy temu widziałam że się do nich zgłaszałaś o pracę stąd pytanie 😉

          • Tak, zgadza się, ale zostałam w Trójmieście 🙂

          • No i wszystko jasne 😉

    • Też właśnie zauważyłam, że lepiej nawet samo zdjęcie bez jednego słowa i ma o wiele lepszy zasięg niż treści pisane.

  • Dobre wskazówki, ale w różnych przypadkach sprawdzają się różne rzeczy. Niektórym profilom fanów przysparzają krótkie zabawne zajawki, innym fotki dzieci i kotów, a jeszcze innym ekspercki artykuł z branży, w której czytelnik akurat pracuje. Zwykle jest to wypadkowa wielu elementów, dużo pracy, naszego zaangażowania i znajomości marketingowych i wizerunkowych zagadnień. Długo by pisać, co? 🙂

    • Prawda, promocja na facebooku, to temat rzeka i już nie jedno zostało powiedziane na ten temat. Zgadzam się z Tobą, że nie każdy sposób dla każdego bloga będzie dobry. Wszystko zależy też od tematyki. Trzeba popróbować i znaleźć to, co jest dla danej strony korzystne. Fakt, że zajmuje to trochę czasu;).

      • www.kasiaekiert.pl

        taki mam plan 🙂 powoli- raczej z pasji niż z konieczności będę sobie pisać, tworzyć 🙂

        • Kiedy się tworzy z pasji, to rezultaty są najlepsze:).

  • Szczerze mówiąc, od jakiegoś miesiąca, czy dwóch Fp służy nam do publikowania informacji o nowych wpisach na blogu. Nie miałyśmy czasu, więc zostawiłyśmy go trochę samemu sobie, ale od września zamierzamy wrócić do regularności.

    • Też mi się zdarza, że jak nie mam czasu, to wrzucam tylko linki i wtedy mam zastój.

  • Dzięki za te wskazówki 🙂 Muszę się zabrać trochę za fb, bo narazie świeci pustkami 😉

    • Proszę bardzo, mam nadzieję, że się przydadzą:).

  • Zacne porady, u mnie spontan i chaos..ale to żadna nowość 😉

    • He, he, ale grunt, że idzie i to do przodu;)

      • No nie wiem, dowiedziałam się ostatnio że mój blog ma pełno nonfollow linków zamiast follow a ja za cholere nie wiem czemu i jak to zmienić 😉

        • Ci chłopacy, co przenosili mi bloga tłumaczyli mi z tymi linkami.To znaczy oni mi je posprawdzali. Z tego co pamiętam, to np. te linki, co wklejacie w linkowym party są OK. Jednak trzeba uważać, jak się pisze np. artykuły z polecajkami i umieszcza się czyjeś linki w tekście. Już nie pamiętam o co dokładnie chodziło, ale może być sytuacja, że ktoś zlikwiduje u siebie artykuł, do którego dałaś linka u siebie i wtedy robi się z niego nonfollow. Jak chcesz, to mogę podpytać jutro w tej firmie co mi przenosiła bloga, czy zajmują się tylko usuwaniem tych linków i w razie czego ile to kosztuje. Daj znać, czy pytać.

          • TAAK!! Koniecznie! Bardzo ładnie poproszę :))

  • Muszę przysiąść nad swoim Facebookiem. Nie wierzę jednak już w te grupy promocyjne. Dla mnie to ściema i puste polubienia. Wakacje to czas gdzie nie ma się co przejmować nadmiernie, że ludzie nie przychodzą.

    • Wiesz co, myślę że to zależy od grupy. Bardzo lubię tę Beaty z Vademecum Blogera. To prawda, że wiele tych komentarzy i polubień otrzymanych tam, to takie przypadkowe i często jednorazowe, ale dzięki tej grupie poznałam kilka fajnych osób, z którymi regularnie się odwiedzamy. Także pomalutku, małymi kroczkami:).

  • Uwielbiam Twoje porady, bo są takie ludzkie 😉 i nie przesadzone. W sieci jest cała masa cudownych rad, od których aż … A tak przy okazji ja kocham grzybobranie! 😉

    • Dzięki Werka:). Na pewno można by dopisać do mojej listy z 10 innych, może bardziej fachowych rad. Jednak nie chciałam pisać o czymś, czego sama nie stosuję, więc postanowiłam, że po prostu opisze co ja robię, bo jestem w sumie z mojego faceboka zadowolona;).

  • www.kasiaekiert.pl

    oj jak ja bym chciała, aby się u mnie więcej działo 🙁

    • Kasiu, moim zdaniem bardzo fajnie wystartowałaś ze swoim linkowym party. Sporo osób się przyłącza. Bądź systematyczna i cierpliwa, a zobaczysz, że będzie się działo. Widziałam też, że wymyśliłaś nową super akcję dotycząca przemiany. Może warto stworzyć dla niej baner i trochę rozreklamować?

  • zyciejakmuzykablog.wordpress.c

    Wiesz, zmobilizowałaś mnie do działania. Generalnie zajęłam sie tylko blogiem. Nie wiem, czy rozkręcę fanpage i czy rzeczywiście ktos zechce tam zaglądać. Nie jestem typem narzucającym sie. JeDnaK. Cos spróbuje zrobić w te sprawie. Dzieki i pozdrawiam:)

    • Bardzo się cieszę, że Cie zmobilizowałam:). O to chodziło głównie z tym artykułem;). Pozdrawiam serdecznie.

  • Bardzo przydatne wskazówki! Zmotywowałaś mnie do stworzenia planu działania 🙂 Jak już poprzedniczki pisały – w każdym przypadku może zadziałać inny sposób na promocję bloga czy pozyskanie większej ilości „lajków”, jednak warto spróbować różnych metod, aż znajdziemy tą która nam posłuży 🙂 pozdrawiam !

    • Dokładnie, trzeba sobie na spokojnie popróbować różnych opcji i znaleźć tę idealną dla naszego bloga.

  • Sowa idzie schować się do szafy, bo blog ma dwa lata a polubień ledwo 150, ale… wina leży w tym, że przez kilka ostatnich miesięcy blog świecił pustkami. Teraz znowu spora motywacja do działania i mam nadzieję, że dzięki wprowadzeniu Twoich rad i innych jakie Vandrer znalazł na blogach o blogach uda mu się zdobyć nieco więcej publiki:) Dzięki za wpis i zaproszenie do party. Sowa postara się tu bywać regularniej, choć czasu na internety niewiele, a tu tyle ciekawych blogów. Ech!

    • He, he, sowa w szafie, dobre;). A czemu miałaś taką przerwę długą w blogowaniu? To fakt, tyle jest fajnych blogów. Czasem, to aż jestem na siebie zła, bo zasiadam, żeby coś konkretnego zrobić i mówię sobie, że przejrzę tylko jeden blog, a potem drugi, trzeci, czas ucieka i sama pewnie wiesz jak to jest;).

      • Ogarnianie życia, nauka języka (egzaminy) i duuuużo pracy. Ale teraz nieco bardziej się to ureguluje bo od jutra zaczynam nową pracę, taką dla normalnych ludzi. Mega stres ale mam nadzieję ze nowe obowiązki dadzą kopa do lepszej organizacji w życiu i na blogu:)

        • O proszę! To trzymam jutro kciuki i mam nadzieję, że jak już się zaaklimatyzujesz w nowej pracy, to napiszesz o swoich wrażeniach, bo jestem bardzo ciekawa:).

          • Dziękuję:) wpis się na pewno pojawi, ale najpierw zbieranie doświadczeń;)

  • Bardzo fajnie zebrane rady dotyczace fp. Faktycznie zdjęcia z luźnym i wpisami cieszą sie popularnością:) systematyczność i planowanie:) pozdrawiam!

  • No tak, moją stronę na Facebooku lubią głównie znajomi 😉 starałam się już publikować posty wg jakichś wytycznych i średnio mi się to sprawdziło. Może zabrakło konsekwencji? 😉

    • Zazwyczaj tak jest, że brakuje niestety konsekwencji, wytrwałości i regularności:).

  • U mnie najwięcej lajków zgarnia Thor 😉 chyba powinnam częściej wrzucać jego fotki 🙂 Pozdrawiam Aniu i oczywiście dołączam do linkowego party 🙂

  • O kurdę 😀
    To ja chyba robię wszystko na opak, haha!
    Wpisy na fp wrzucam, gdy tylko mam ku temu ochotę, nie zawsze ze zdjęciami, a te pisane czasami odzewem biją na głowę fotograficzne 😀
    Ale co mi tak 😉 I tak jest fajnie 🙂
    Pozdrawiam!

    • Grunt, żeby to co robisz było zgodne z Twoimi oczekiwaniami:). Jeśli jesteś zadowolona ze swoich rezultatów, to najważniejsze.

      • Szczerze powiedziawszy to na początku nie spodziewałam się praktycznie żadnych rezultatów, a tu taka niespodziewajka 😀

  • W moim przypadku również bardziej się klikają posty będące zdjęciami. Sam link, czy udostępnienie od kogoś ma już mniejszy zasięg.

  • Mam wrażenie, że coraz trudniej wypromować się na fb. Jeszcze trochę i bez płatnej reklamy nie da rady niczego zrobić.

    • Możliwe, że właśnie do tego dążą. Ale póki co trzeba próbować;).

  • Karolina Kary B

    Właśnie sama zmagam się z tym tematem i wypróbowuję różne sposoby dotarcia do czytelników, więc dziękuję za wpis 🙂 Z pewnością wykorzystam rady i sprawdzę, jak to działa w praktyce 🙂

    • Proszę bardzo:). jestem przekonana, że te sposoby pomogą Ci w rozruszaniu Twojej strony.

  • Bardzo fajny wpis 🙂
    Jeśli miało być czas i chęć poszerzyć swoją wiedzę z zakresu mediów społecznościowych to bardzo serdecznie zapraszam do siebie 🙂

    • Dziękuję bardzo za zaproszenie:). Już skorzystałam.

  • Ciekawy i mocno inspiryjący wpis:)

    • Dziękuję, o to mi chodziło:). Cieszę się, że się udało.

  • Niestety facebook bardzo tnie zasięgi i ja już dawno dałam sobie z nim spokój. Ale może to wynika z faktu, że mój blog jest w zasadzie takim pamiętnikiem z podróży: nie mam zamiaru na nim zarabiać i nie przywiązuję wagi do cyferek. Chociaż każdy klik i like niezmiernie cieszy! 🙂
    Niestety polityka FB bardzo mnie dziwi. Żeby być na topie, niestety, tak jak mówisz, trzeba publikować bardzo często. Wiąże się to jednak ze spadkiem jakości treści. Bo czy naprawdę warto zaśmiecać internet nudnymi cytatami, czy kolejnymi linkami do obcych artykułów? Do mnie osobiście to nie trafia i mocno denerwuje, że nie mogę być na bieżąco z blogami mniej aktywnymi. Na szczęście istnieją inne media 🙂 Pozdrawiam!!!

    • Również nie jestem za tym, żeby publikować tak zwane zapchajdziury po to, żeby tylko coś publikować:).

  • gin

    Cóż, ja nie mam fan page, więc nie mam problemu 😉 Przez jakiś czas zastanawiałam się, czy by go nie założyć, ale stwierdziłam, że i tak nie mam czasu… Może kiedyś 😉

    • To fakt, fan page jest dość czasochłonny:).

  • Danuta Kozubik

    DZIĘKI Aniu , fajnie się czyta Twoje wskazówki, na pewno będę chciała porozmawiać ,fajny jest z Tobą kontakt ,pozdrawiam

    • Cieszę się, że dobrze się czyta:). Serdecznie zapraszam do kontaktu jakby co:). Pozdrawiam.

  • No dało mi do myślenia… no cóż dużo pracy przede mną ale ze wskazówkami zawsze łatwiej.
    Dziękuję za praktyczne informacje, które muszę teraz tylko (i aż) wdrożyć 🙂

    • Proszę bardzo:). Cieszę się, że mogłam pomóc i trzymam kciuki:). Daj znać jeśli zobaczysz pozytywne rezultaty.

  • Marzena Kud

    Myślę, że sporo robi dodawanie własnych zdjęć z różnych wydarzeń, z opisem tego, czym się aktualnie zajmujemy, co robimy. Stajemy się wtedy człowiekiem z krwi i kości i pokazujemy, że o patrz, mnie też dzisiaj ochlapał samochód. I to jest to nad czym ja muszę popracować. NA usprawiedliwienie mam 4m córeczkę, która mnie pochłonęła bez reszty;)

    • Też mi się wydaje, że to dobry pomysł. Sama bardzo lubię na profilach innych osób oglądać tego typu zdjęcia. I ja też muszę nad tym popracować, bo na razie marnie to u mnie wygląda i niestety nie mam żadnego wytłumaczenia, ale mam już kilka pomysłów:).

  • Szczególnie podoba mi się pomysł z planem publikacji
    wiadomo wtedy co się robi, jakiego dnia, to spore ułatwienie
    i fajny jest ten pomysł z jabłuszkiem, wyróżnia cię
    ja chyba zamówię sobie karykaturę 🙂

  • Dziękuję za ten wpis, właśnie szukam pomysłów jak uatrakcyjnić mój FP, skorzystam 🙂