Sprawdzone metody zwiększenia ruchu na blogu

Sprawdzone metody zwiększenia ruchu na blogu

Sprawdzone metody zwiększenia ruchu na blogu

Sprawdzone metody zwiększenia ruchu na blogu

Jesteś osobą, która w pocie czoła tworzy i dopieszcza godzinami swoje posty? Następnie publikuje je i siedzi przed ekranem komputera, w napięciu oczekując na  zatrzęsienie komentarzy i gwałtowny wzrost statystyk? Jednak w zamian nie otrzymuje żadnego odzewu lub nieproporcjonalny do włożonego wysiłku? Jeśli tak, to koniecznie przeczytaj ten artykuł, który pokaże Ci sprawdzone metody zwiększenia ruchu na blogu.

Początki mojego blogowania dwa lata temu wyglądały właśnie w ten sposób. Przez bardzo długi czas nie mogłam zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Przecież starałam się pisać w lekki i zabawny sposób, poruszałam interesujące (moim zdaniem) tematy. Każdy artykuł urozmaicałam zrobionymi w pocie czoła zdjęciami, dlaczego więc na moim blogu nic się nie działo?

W końcu stwierdziłam, że dosyć tego, muszę coś z tym fantem zrobić, bo jeszcze chwila, a porzucę blogowanie na zawsze. Doszłam do wniosku, że jeśli ludzie nie przychodzą do mnie, to w takim razie ja wyjdę do nich. A potem zobaczę co z tego wyjdzie. Zaczęłam brać udział w licznych linkowych party oraz wyzwaniach blogowych organizowanych przez innych blogerów. Chciałam w ten sposób nawiązać kontakt z innymi ludźmi, którzy mają tę samą pasję. I wiesz co, po miesiącach zastoju coś się wreszcie ruszyło.

Po jakimś czasie stwierdziłam, że skoro innym tak świetnie idzie organizowanie linkowych party oraz wyzwań blogowych, to czemu mi miałoby nie wyjść? Na początku bardzo się bałam. Myślę, że najbardziej przerażała mnie opcja, iż nikt się nie przyłączy do zorganizowanej przeze mnie zabawy. Jednak jak to mówią, do odważnych świat należy. Zatem zaryzykowałam i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że odniosłam sukces. Dlatego chciałam Ciebie również zachęcić do zastosowania tych metod zwiększania ruchu na swoim blogu. Największą zaletą takich działań jest mobilizowanie ludzi do kreatywności, umożliwianie im zrobienia kolejnego kroku w rozwoju ich bloga. A przede wszystkim tworzenie wokół siebie wspaniałej dopingującej się wzajemnie społeczności blogowej. Zatem sprawdź jakie sprawdzone metody zwiększenia ruchu na blogu mam Ci do zaoferowania.

Linkowe Party

Ta zabawa polega na tym, iż publikujesz post na dowolny temat z możliwością podlinkowania pod nim artykułów. Następnie zachęcasz pozostałych blogerów, aby zamieszczali swoje posty pod Twoim. Linkowe party może odbywać się co tydzień (jak u mnie) lub raz na miesiąc. Rzadziej nie ma większego sensu. Może być ogólne, czyli uczestnicy podlinkowują jakikolwiek artykuł z minionego okresu (tygodnia, miesiąca), ale możesz też zorganizować wydarzenia tematyczne (poznajmy się, ulubiony przysmak, mój sposób na jesień, itd.). Taka zabawa ma na celu zwiększenie ruchu na blogu, poznanie nowych ludzi oraz zgromadzenie dużej liczby ciekawych artykułów w jednym miejscu. W moim pierwszym linkowym party na bloggerze wzięło udział aż 41 osób, co przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Wyzwanie Blogowe

Jest to zabawa, która może przybierać różnego rodzaju formy. W zeszłym roku u siebie na blogu organizowałam wyzwanie polegające na pisaniu 3 artykułów na określony temat w ciągu jednego tygodnia. Jest to zadanie dość pracochłonne, ale myślę, że dobrym pomysłem jest wzięcie udziału chociażby w jednym dniu takiego wyzwania. Co jest ważne przy organizowaniu tego typu przedsięwzięcia? Przede wszystkim ciekawe, intrygujące tematy dające możliwość swobodnej interpretacji. Postaw na te proste dopasowane na przykład do obecnej pory roku, na które prawdopodobnie większość osób i tak by napisała: mój wakacyjny wyjazd, ulubiony bożonarodzeniowy przysmak, itd. Możesz też trochę utrudnić sprawę uczestnikom rzucając jakieś hasło: “zbrodnia i kara”, które można potraktować dosłownie i napisać o wymierzaniu sprawiedliwości w Polsce albo z przymrużeniem oka pisząc o skutkach niewłaściwego odżywiania. Wyzwanie najlepiej organizuj raz w miesiącu, częściej, to była by męka zarówno dla Ciebie jak i dla uczestników.

Tak samo jak przy linkowym party bardzo ważny jest marketing, czyli powiadomienie jak największej liczby osób o tym wydarzeniu. Możesz zastosować takie narzędzia jak: facebook, komentarze ze wzmianką o wyzwaniu oraz post informujący o tematach, dacie wydarzenia oraz zasadach. Jeśli planujesz wyzwanie zacząć od poniedziałku, to warto czytelników poinformować o tym z wyprzedzeniem na przykład w czwartek lub piątek, żeby mieli czas na przemyślenie tematów oraz przygotowanie wpisów.

Posty Gościnne

Kolejnym świetnym sposobem na zwiększenie ruchu na stronie oraz bliższe poznanie się z innymi osobami blogującymi mogą być wpisy gościnne, ale planuj je z głową. Jeśli prowadzisz blog o gotowaniu, to nie zapraszaj do współpracy ludzi publikujących artykuły o motoryzacji, czy finansach. Jeśli chodzi o stronę techniczną przedsięwzięcia, to możesz zaproponować innym blogerom publikowanie ich artykułów na Twojej stronie lub możesz zamieścić swój post na czyimś blogu. Jakie będziesz mieć z tego korzyści? Pomyśl, nawiązując tego typu współpracę z innym blogerem możesz swoim wpisem zainteresować całkiem nową publiczność, której jeśli spodoba się to co piszesz na pewno zachce się sięgnąć po więcej Twojej twórczości. W taki sposób będziesz mieć okazję pokazać się szerszej, może całkiem nowej publiczności. Do tej pory tylko raz zorganizowałam taką akcję u siebie, ale byłam z jej wyników bardzo zadowolona i w przyszłości na pewno powrócę do tej formy współpracy.

Wiem z własnego doświadczenia, że łatwo jest o czymś przeczytać, tak jak Ty właśnie czytasz o organizowaniu różnych wydarzeń blogowych, ale ciężko jest samemu za to się zabrać. Nigdy nie wiadomo od czego najlepiej zacząć, w jakiej kolejności wszystko sobie zaplanować i poukładać. Jeśli na prawdę chcesz ożywić swój blog i wypróbować wspomniane przeze mnie sprawdzone metody zwiększenia ruchu na blogu, to mogę pomóc Ci w ich organizacji krok po kroku. Wyślij na mój adres mailowy stanco1978@gmail.com wiadomość, w której zgłaszasz chęć skorzystania z mojej pomocy w zorganizowaniu wydarzenia na Twoim blogu. A jeśli już coś organizujesz, to koniecznie daj znać w komentarzu.

Ps. Długo myślałam jakie by tu wstawiać zdjęcie do postu o blogowaniu. Kiedyś wyszukiwałam w bankach zdjęć różne fotografie przedstawiające na przykład osobę pracującą przy komputerze, lub sam laptop, czy biurko z porozrzucanymi przyborami. Jednak z czasem zaobserwowałam, że większość osób piszących na tematy blogowe sięga po te same zdjęcia. A ja chcę być oryginalna, więc postanowiłam dawać fotki moich sierściuchów:). Zatem dzisiaj Kacper w swojej wakacyjnej fryzurze na lwa.

  • To całkiem fajne i dobre sposoby na rozruszanie swego bloga. Sama najczęściej organizuję linkowe party a także zapraszam innych blogerów do współpracy. Sama kilka razy również udzielałam się gościnnie 🙂

    • A możesz podać terminy kiedy organizujesz LP? Chcę sobie zrobić taką małą ściągę, żeby wiecznie nie zapominać;).

  • Magdalena Marchewka

    Idealny post w mojej obecnej sytuacji 🙂 Dziękuję, przyda się na pewno 🙂 Pozdrawiam, madilena.blogspot.com/

  • Sama aktualnie mam linkowe party na fanpage, ale niestety nie chce się rozbujać…

    • Weszłam na Twój blog w poszukiwaniu Twojego link party i… nie znalazłam go :/ może jest za mało widoczne? O takich zabawach warto informować przypinając post u góry listy albo tworząc grafikę w bocznej kolumnie bloga z linkiem do odpowiedniego wpisu 😉

      • Celna uwaga Weronika:). Kiedyś miałam post informujący o linkowym party, muszę go odgrzebać i dać banerek w bocznej kolumnie.

      • Mam na fanpagu bloga na fb, przeoczyłaś w komentarzu 🙂

    • O, a kiedy się odbywa?

  • Z pewnością skorzystam z części rad. Choć przyznam, że nie chcę, by mój blog był taki, jak milion innych. Trochę oryginalności z pewnością pozytywnie wpłynie na statystyki, a być może nawet skuteczniej (w sensie czasu) niż różne powtarzane przez wszystkich sztuczki.

    • Pewnie, dobrze jest mieć coś oryginalnego w zanadrzu, co zaskoczy i przyciągnie ludzi:).

  • Dziękuję Ci za ten post, przypomniałaś mi o 3 sposobach, z których sama korzystam, a u siebie na blogu o nich zapominam. Muszę zaplanować sobie jesień z link party, wyzwaniem i postami gościnnymi! Od siebie dodam, że można urządzić też konkurs, jeżeli ma się coś ciekawego na nagrodę 😉 takie działanie może pomóc w promocji własnych produktów i usług.

    • Ja też tak mam, że coś jest po prostu oczywiste, ale muszę o tym przeczytać u kogoś, żeby sobie o tym przypomnieć lub uświadomić;). O, bardzo dobry pomysł z tym konkursem. Ja też na jesień planuję jakieś wyzwanie.

  • Ciekawe sposoby. Ja wciąż mam wrażenie, że mam za małe grono odbiorców. Chyba chce za dużo na raz, ale ciężko mi się reklamuje mojego bloga. Może to kwestia tego,że jestem dość mało aktywna na moim FB albo sama nie wiem. Boję się organizować takie wydarzenia bo boję się, że nie rozbuja mi się to przy tak małym gronie odbiorców.

    • Paulina, powiem Ci, ,że z wyzwaniami, czy linkowymi party, to jest tak, że zrobisz pierwszy raz i będzie 1 osoba, drugi raz 5 itd. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jeśli się na coś zdecydujesz, to jednego uczestnika już masz – mnie;), tylko daj znać.

  • Póki co organizuję link party, ale na facebook’u. Zauważyłam jednak, że większość osób wkleja linki a nie zagląda do mnie, więc może będę organizować tę zabawę na blogu.

    • Też kiedyś organizowałam na fb i miałam podobne odczucia, dlatego wolę organizować na blogu.

  • ja jestem maniakalnym uczestnikiem każdego linkowego party jakie tylko uda mi się znaleźć, dlatego zawsze czekam na Twoje linkowanie:) Sama wprowadziłam u siebie taką zabawę, która odbywa się raz w miesiącu. A wyzwania to bardzo lubię, ale ostatnio jakoś chyba nikt nie organizuje, może ja się przełamię i zrobię coś u siebie? pozdrawiam:)

    • Gosiu, a kiedy dokładnie organizujesz swoje linkowe? Własnie też się powoli przymierzam do wyzwania, ale od września ponieważ teraz widzę, że jest wakacyjny zastój. Jednak jeszcze nie mam sprecyzowanej wizji jakby to miało dokładnie wyglądać;).

      • linkowe party mam zawsze pod koniec miesiąca, myślałam o wyzwaniu i nawet mam już dwa tematy wymyślone, ale to dopiero po wakacjach:)

        • O, to jestem bardzo ciekawa:). Ja nad swoim myślę intensywnie. Może chociaż z raz uda nam się połączyć siły? Jak byś miała chęć i siły, to daj znać:).

          • jestem bardzo chętna na połączenie sił, dwa tematy już mam więc możemy razem pociągnąć to wyzwanie:)) wrzesień będzie chyba idealny:)

          • Super:) To mamy wstępny plan. Na początku września możemy ustalić szczegóły:)

  • U mnie największy ruch na blogu przyniosło rozwinięcie skrzydeł w innym miejscu – na Instagramie. Od razu pojawiło się więcej czytelników. Szkoda, że potem trochę ten rozwój zaniedbałam i że blog leżał odłogiem przez jakiś czas. Ale powolutku staram się nadrobić i nadal przyciągąć nowych czytelników :)))

    • Kasiu, ja też mam takie „zrywy”. Jest okres kiedy bloguję jak szalona, a potem oklapnę i tak w kółko;).

  • Aniu, u mie tez sprawdzaja sie te metody. Linkowe Party zawsze przyciaga wiecej osob. Natomiast sama przez dlugi czas chetnie bralam udzial w wyzwaniach i staralam sie komentowac u innych, to na pewno pomoglo mi w rozkreceniu bloga. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Tez bardzo lubię wyzwania i planuję, żeby od września wprowadzić u siebie jakieś.

  • Ciekawe wskazówki. Dzięki 🙂

  • Nie korzystałam jeszcze z wyzwań, ani z linkowych party tzn. nie robiłam ich u siebie na blogu. Teraz zrobiłam projekt blogerski i faktycznie to przyniosło mi sporo nowych ludzi, więc wyzwanie pewnie też by się sprawdziło. 🙂

    • Byłam u Ciebie na blogu i chyba już wiem, co to jest „projekt blogerski” 😉 Pozdrawiam 🙂

    • Pewnie, każda wspólna akcja jest świetnym sposobem na zdobycie nowych czytelników:).

  • Bardzo dobry artykuł, przydatne informacje 🙂 Mam za sobą debiut na link-party na blogu, cieszę się 🙂

  • Przydatne wskazówki 😉 Zaczynam od postów gościnnych 😉

    • O proszę, cieszę się, że zainspirowałam. Masz już jakiś konkretny plan?

      • Jeden post gościnny już opublikowany, jestem umówiona na kolejne trzy – są w trakcie przygotowania 😉

        • O, to widzę że ostro się za to wzięłaś;).

  • Bardzo przydatne wskazówki, a nad linkowym party sama się zastanawiam od dłuższego czasu 🙂

    • Anita, nie ma co myśleć, trzeba organizować;). Super, że do mnie wpadłaś.

  • Ania ja z powyższych nie próbowałam jedynie postów gościnnych 🙂 i nie wiem albo ja coś źle robię, albo u mnie to się po prostu nie sprawdza tak dobrze. Do linkowego party oczywiście dołączyłam 🙂

    • O, a wyzwanie organizowałaś? A swoje LP reklamujesz? To jest najważniejszy element. Kiedy mam czasem zajęty tydzień i nie mam czasu informować o moim LP, to też mało osób wtedy mnie odwiedza.

  • Podoba mi się jak ujęłaś temat – nie piszesz o SEO i takie tam, tylko o metodach, z których rzadziej się korzysta.
    Masz rację, łatwo się o tym czyta, obserwuje u innych, ale trudniej się samemu zebrać 🙂 Zdarza mi się brać udział w linkowych party, myślałam też o zorganizowaniu takiego u siebie – no ale właśnie, boję się, czy ktoś w tym weźmie udział 🙂 Szczególnie, że mam bloga kulinarnego, tu raczej rzadko się widzi takie rzeczy.

    • Myślę, że blog kulinarny nadaje się do linkowego party idealnie, tak jak każdy inny. Mogłabyś robić np. raz w miesiącu party, podczas którego każdy by wklejał najfajniejsza potrawę jaką ugotował w danym miesiącu. Jeśli chcesz, żeby udział wzięli też ludzie, którzy nie mają bloga, to można wklejać zdjęcie potrawy na facebooku. Lub też organizować tematyczne lp: zdrowy deser, mój przysmak wakacyjny itd. Myślę, że jedzenie daje wiele opcji:).

      • Cześć, dzięki za odpowiedź 🙂 W sumie to masz rację, zainspirowały mnie Twoje pomysły. Podoba mi się pomysł na link party raz w miesiącu i na pomysł z facebookiem. Nawet zastanawiałam się, czy nie zacząć od Facebooka, bo widziałam takie link party na FB u innych, aby przekonać się jaki będzie odzew. Ale pomysł, aby zachęcić do uczestnictwa Czytelników bez blogów – super 🙂
        Zastanawiam się jeszcze jak to jest, że u innych osób jak się dodaje linki w link party to wyświetla się tylko tekst, a u Ciebie również zdjęcia?

        • Korzystam ze strony inlinkz, gdzie jest generowany ten niebieski guziczek do dodawania linków na mojej stronie. Jeśli się korzysta z podstawowej opcji, to konto jest darmowe, ale jak się je rozszerzy o „ekstrasy”, tak jak ja to wtedy trzeba zapłacić niecałe 3$ miesięcznie za tę usługę. Moim zdaniem, to niewielki koszt, a różnica spora. Jak widzę u kogoś, że pokazują się obrazki, to bardziej mnie to zachęca do czytania artykułów. I zauważyłam też, że kiedy u mnie daję opcję z obrazkami, to więcej osób przyłącza się do zabawy. Jeśli chodzi o to, czy LP na blogu, czy na fb, to musisz sobie pomyśleć, co chcesz dzięki niemu osiągnąć. Jeśli chcesz rozruszać fanpejdż, czy zwiększyć ruch na blogu. Jak już zorganizujesz, to koniecznie daj znać. Chętnie się przyłączę:).

  • Aleksandra ma kota

    Masz rację, posty gościnne to świetna sprawa! Sama uczestniczę w tej „zabawie” i zauważyłam że blog stał się bardziej popularny 😉
    http://www.aleksandramakota.pl/

    • Wydaje mi się, że każda tego typu aktywnoś wprowadza trochę życia do bloga i daje okazję do poznawania nowych ludzi, którzy mogą stać się czytelnikami:).

  • Przeuroczy ten Twój kocur 🙂

  • Adzik tworzy

    Ja już mam za sobą post gościnny, poza tym biorę udziały w ciekawych wyzwaniach i… może sama jakieś zorganizuję? 🙂

    • Świetny pomysł:) A myślałaś już o jakiś tematach wyzwania?

      • Adzik tworzy

        O tak, mam już kilka pomysłów na tematy. Znalazłabym nawet w swoich prywatnych zdjęciach sporo inspiracji dla chętnych. 🙂 Ale to na razie plany, muszę zacząć działać żeby udało się wcielić to w życie!

  • Pięknie się rozkręciłaś w linkowaniu <3 Posty gościnne, zdecydowanie moje zadanie na najbliższy cza 🙂

  • Wszystkie te sposoby pomagają zwiększyć ruch na blogu 🙂 Kiedyś zorganizowałam LP i wpisy gościnne i to się sprawdza w 100% 🙂

    • U mnie dokładnie ta sama sytuacja, także na prawdę warto.

  • Posty gościnne super sprawa, Bardzo lubię też posty z polecanymi artykułami 🙂

    • Też lubię takie posty, zwłaszcza u kogoś. Dzięki nim trafiłam na mnóstwo świetnych blogów:).

  • Każdy ze sposobów, które wymieniłaś z pewnością działa. Trzeba tylko wziąć się do roboty 😉

    • A to jest najtrudniejsze, ale jak już się człowiek przełamie i zmobilizuje, to jakoś leci;).

  • Wielokrotnie robiłam posty gościnne – mój blog opiera się w dużej mierze na wywiadach. Niestety, zwykle im bardziej popularna osoba, tym mniejsza szansa, że zechce udostępnić wywiad:(. Przykre:(

  • Ostatnio nie trafiam na żadne blogowe wyzwania. Przyznam, że kiedyś sceptycznie do tego podchodziłam, ale to jak piszesz, tematy nie moje były.

    • A jaka tematyka Cię interesuje? Tez ostatnio właśnie nie widziałam żadnego wyzwania. Może wakacyjna przerwa;)?

      • W zasadzie się nad tym nie zastanawiałam. Przez budowanie na nowo bloga jestem monotematyczna i mało kreatywna w innych dziedzinach.

  • Lubię linkowe party …ale jako gość. Na razie nie wyobrażam sobie zorganizować takiego u mnie, chociaż wszystko jest pewnie kwestią pomysłu.. Jestem ciekawa Twojego wyzwania wrześniowego, jeśli się pojawi, na pewno przemyślę udział 🙂
    Ze zdjęciami z banków racja, a kot zawsze przyciągnie uwagę 😀

    • Sama jestem ciekawa, czy się w końcu zdecyduję na organizację wyzwania;).

  • Sama chętnie bierzemy udział w LP na innych blogach. Kiedyś nawet miałyśmy u siebie, ale chyba zabrakło reklamy. Niemniej. Musimy to na nowo przemyśleć 😉

  • Ja teorię znam ale jeszcze nic nie stosowałam 🙂

    • Z większością rzeczy tak jest, że niby teorie się zna, ale z zastosowaniem to już inna sprawa;).

  • Nie wypróbowałam jeszcze sposobu nr. 3, ale wszystko przede mną 😉

    • Moim zdaniem jest równie ciekawy jak pozostałe dwa, także zachęcam Cię do skorzystania;).

  • Bardzo trafne porady <3 Pozdrawiam cieplo, Daria xxx

  • Karolina

    Ciekawe porady 🙂

  • Aleksandra ma kota

    Zwiększenie ruchu na blogu to ciężka sprawa, trzeba pracować dniami czasem i nocami żeby coś się ruszyło jednak warto się o to starać 😉 Dobrze że o tym piszesz!
    http://www.aleksandramakota.pl/

    • Przyznaję że to dość mozolne zajęcie i trzeba mieć dużo wytrwałości:).

  • Temat rzeka, ja po 4 latach dopiero zaczynam łapać o co w tym wszystkim chodzi 🙂

    • Mi też zabrało to trochę czasu, ale wiadomo człowiek nie rodzi się od razu mądry;)

  • Jestem taka głupia, że z żadnego z tych sposobów nie korzystam… brawo ja!

    • Często tak jest, że niby coś wiemy, ale i tak tego nie stosujemy. Też tak mam z wieloma rzeczami. A najczęściej dopiero jak ktoś mi powie lub gdzieś o tym przeczytam, to mnie wtedy dopiero oświeci;).

  • O ja bardzo hobbystycznie podchodzę do tego bloga 🙂 nie wiem, czy jestem gotowa na aż tyle pracy 🙂 ale pewnie rzeczywiście tak jest, że jak intensyfikujemy działania, to ludzie do nas przychodzą 😀 czyli leniuchy nie dostaja nagrody 😀

    • He, he, tak jak w każdej dziedzinie. Jak sie ktoś przyłoży, to ma. A nie przyłoży się, to nie ma;).

  • Jeśli chodzi o posty gościnne to trzeba z tym uważać. Ja 2 razy podjęłam się takiej współpracy i nie wspominam tego dobrze – mnóstwo roboty z poprawianiem tekstów. Nie przyniosło to też takich efektów, jakich oczekiwałam (to był jednak mój błąd, bo do współpracy wzięłam blogi z małymi zasięgami, jak się później okazało). Trzeba odpowiednio dobierać blogerki i blogerów przy tego typu współpracach 🙂

    • Dokładnie, trzeba to sobie dobrze zaplanować. Przede wszystkim zobaczyć, czy tematy będą interesujące dla czytelników i czy warto podjąć współpracę z tą drugą osobą.

    • Dokładnie, trzeba to sobie dobrze zaplanować. Przede wszystkim zobaczyć, czy tematy będą interesujące dla czytelników i czy warto podjąć współpracę z tą drugą osobą.

  • Magdalena G
  • Sabrina Cosmetics

    Ciekawe pomysły w sumie 🙂

    • A masz w planie, któryś zastosować u siebie?

      • Sabrina Cosmetics

        Myślę, że może kiedyś posty gościnne 🙂

  • Świetne sposoby. Bloga prowadzę od 3 lat, niedawno przeszłam na nowy adres oraz wordpressa, i chciałabym właśnie zwiększyć ruch. Post gościnny zostawiam na później, bo faktycznie wybór blogowego partnera musi być adekwatny, co do branży i zasięgu. Może rozpocznę od linkowego party? Może wtedy uda zwiększyć mi się grono znajomych-bloggerów.

    • Tez niedawno przeszłam na WP:). Myślę, że Linkowe party, to dobra decyzja na początek.

  • gin

    Piękny ten Twój kociak 🙂
    Podziwiam Cię za to, ile pracy wkładasz w tworzenie swojego bloga 🙂 I trzymam kciuki, żeby szło Ci coraz lepiej 🙂

    • Dziękuję Aniu:). Kacperek mruczy z uznaniem, lubi komplementy;).

  • przydatne rady i takie trochę inne… spodziewałam się raczej czegoś w stylu zadbaj o seo i rozsiewaj po necie linki do siebie 😉

    • To na pewno też są dobre rady:). Jednak myślę, że najważniejsze i na pewno przyjemniejsze jest nawiązywanie międzyblogowych relacji:). Zawsze człowiek jest ważniejszy niż maszyna.

  • Ja bym chętnie zorganizowała jakieś wyzwanie, ale chyba jeszcze nie jestem gotowa psychicznie na oczekiwanie, czy ktoś dołączy 😉

    • Nigdy nie należy się nastawiać, że za pierwszym razem dołączą tłumy:). Raczej lepsze będzie nastawienie, że kropla drąży skałę;). Trzeba być cierpliwym i systematycznym.

  • Hmm… linkowe party zwiększa ruch na stronie z party, ale co ono zmienia dla osoby zostawiającej link? SEO? Bo raczej trochę wątpię, że ktoś kliknie ten link z chmary innych:).

    • Z tego co obserwuję, to często pod artykułami zamieszczonymi w linkowaniu widzę komentarze pozostałych uczestników. Na pewno pośród 20 – 30 artykułów łatwiej jest być zauważonym niż w sieci:). Dzięki linkowemu party na różnych blogach nawiązałam wiele ciekawych znajomości:).

  • nie próbowałam tych sposobów 🙂

    • Może czas się przełamać i zdecydować się, na któryś z nich?;)

  • Dicappo

    Czy myśli Pani, że takie liniowe party może być na blogu o każdej tematyce? Ja biorę udział tylko w takich wymianach linków na grupach, ale niestety i tak mam mało odwiedzin. Może spróbuję wykorzystać dwie pozostałe porady i może wtedy się uda.

    • Hmmmm, myślę że tak. To wszystko zależy od zasad linkowego party. Jeśli można będzie wklejać linki o dowolnej tematyce, to na pewno więcej osób się skusi. Jednak kiedy zawężą się tematykę, to wtedy trzeba się liczyć z mniejszą ilością uczestników.

  • Mam wrażenie, że Twój artykuł tylko potwierdza tezę, że dziś blogi czytają tylko inni blogerzy. A chyba nie do końca o to w tym wszystkich chodzi 🙁

    • To zależy od blogu i jego profilu. Na pewno porady zawarte w tym artykule są dla osób, które chcą przyciągnąć na swoją stronę innych blogerów:).

    • No właśnie też o tym pomyślałam…a sposobów na przyciągnięcie nowych Czytelników jest wiele np. media społecznościowe 🙂

  • no niestety, może jestem przypadkiem beznadziejnym 😛 wypróbowywałam link party już kilka razy – czasami było 30, czasami 50, czasami nawet więcej linków (w zależności od tego ile czasu poświęciłam na odwiedzanie innych blogów i wypisywanie, że jest party i o co chodzi), efekty nie były jakoś baaardzo zachęcające, a i biorący udział jak zorientują się, że dużego ruchu im to nie dało nie dołączają przy następnym party :/ Na wyzwanie blogowe nigdy jeszcze nie trafiłam, a i zorganizować u siebie chyba nie ma co, skoro pewnie niewielu wzięłoby udział? Z postami gościnnymi niedługo zaczynam, zobaczymy 😉