Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym, łosoś z warzywami

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Pozbądź się śmieci ze swojego jadłospisu

Zanim wybierzesz się na zakupy żywnościowe w tym tygodniu, to najpierw stań przed lodówką oraz szafkami z kubłem w ręce i oczyść swoją kuchnię ze śmieci, które w niej zalegają.  Zacznij od nęcących Cię i prowadzących do zguby przekąsek. Zastąp je zdrowymi opcjami:

  • mleczną czekoladę z nadzieniem zamień na gorzką czekoladę dobrej jakości
  • batoniki, cukierki zamień na suszone owoce bez siarczanów i orzechy
  • kupne ciasteczka, wafelki zawierające cukier, syrop glukozowo – fruktozowy oraz olej palmowy zamień na ciasta oraz ciasteczka własnej produkcji
  • chipsy zamień na świeże warzywa z dipem lub chipsy własnej produkcji, czyli warzywa lub owoce, pokrojone na plasterki i pieczone (posypane ziołami lub przyprawami takimi jak cynamon).

Zrób też wiosenne porządki w swoim codziennym jadłospisie, wykreślając z niego jedzenie, które Ci nie służy. Pierwsze na czarnej liście będą:

  • cukier i produkty go zawierające
  • pszenna mąka i jej produkty
  • żywność wysoko przetworzona

Pewnie myślisz, że to będzie trudne zadanie. Zgadza się, nie będzie łatwo. Jednak zakładam, że poważnie traktujesz zdrowie, zarówno swoje jak i Twojej rodziny. Nawet Albert Eistein powiedział:

“Tylko człowiek jest na tyle inteligentny, żeby wyprodukować własne jedzenie i na tyle głupi, żeby je jeść”.

Przetworzona żywność, nafaszerowana konserwantami, wypełniaczami, barwnikami, tłuszczami trans (olej palmowy) oraz innymi dodatkami jest dla Ciebie bardzo szkodliwa. Czemu tak się dzieje? Ponieważ Twój organizm potrzebuje jak najprostszej i naturalnej żywności. Na co dzień kiedy jesteś zabiegana, często sięgasz po gotowe rozwiązania, żeby zaoszczędzić czas. Jednak w taki sposób narażasz siebie oraz swoich bliskich na choroby cywilizacyjne takie jak:

  • otyłość
  • cukrzyca
  • choroby serca
  • podwyższony cholesterol
  • alergie
  • nietolerancje pokarmowe

Zdajesz sobie sprawę, że jedyne stworzenia chorujące na te dolegliwości, to człowiek oraz zwierzęta domowe? Przecież nie widziałaś chyba nigdy otyłego lwa, czy wróbelka? Daje do myślenia, prawda?

Zatem w tym tygodniu idąc na zakupy zabaw się w detektywa. Uważnie czytaj etykiety i staraj się wyśledzić wszelkie niezdrowe składniki. Na co warto zwrócić uwagę:

  • im krótsza lista składników, tym produkt jest zdrowszy
  • składnik, którego jest najwięcej w danym produkcie, będzie podany jako pierwszy. Im mniej danego składnika, tym dalej na liście się znajduje. Widziałaś kiedyś kolejność składników Nutelli? Nie? Nutella: cukier, olej roślinny, orzechy laskowe 13%!!!!, kakao w proszku o obniżonej ilości tłuszczu (7,4%), mleko odtłuszczone w proszku (6,6%), serwatka w proszku, emulgator: lecytyny (soja), wanilina. Mam nadzieję, że nie serwujesz tego dziecku na śniadanie przed szkołą na pszennej grzance.
  • jeżeli nie znasz jakiegoś składnika lub wygląda podejrzanie, to nie kupuj tego produktu albo sprawdź w Internecie, co kryje się pod tą tajemniczą nazwą

Szukaj nieprzetworzonych alternatyw (jogurty, musli, serki). Wiadomo, że pomimo dobrej organizacji czasem może się zdarzyć słabszy dzień. Dlatego też warto mieć zawsze pod ręką niektóre składniki, które są zdrowe, smaczne, a co najważniejsze można z nich na szybko przygotować pyszne danie. Żeby ułatwić Ci zadanie przygotowałam specjalnie dla Ciebie listę zakupów z niezbędnymi, zdrowymi produktami.

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Lista niezbędnych produktów

  • Kasza gryczana biała niepalona
  • Ryż brązowy (może być wymieszany z dzikim)
  • Makaron z mąki pełnoziarnistej
  • Różnego rodzaju płatki: owsiane, żytnie, orkiszowe, jęczmienne
  • Nasiona (słonecznik, dynia, chia), orzechy
  • Suszone owoce (figi, daktyle, rodzynki, śliwki, morele, żurawina)
  • Mąka (owsiana, żytnia, orkiszowa, ryżowa)
  • Mrożone warzywa i owoce (świetna opcja zimą)
  • Świeże owoce, warzywa, kiełki
  • Ryby oraz chude mięso (drób, cielęcina, indyk), które można rozdzielić na porcje i zamrozić
  • Dobrej jakości sery (żółty kozi, mozzarella, twaróg 2%)
  • Mleko (krowie/kozie/sojowe/owsiane/kokosowe/ryżowe)
  • Ulubione przyprawy i zioła
  • Miód
  • Dżem słodzony sokiem jabłkowym
  • Oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany
Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Łosoś łososiowi nie równy

Dzisiaj podpowiem Ci co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym. Mam przepis na przepysznego dzikiego łososia ze szpinakiem oraz innymi warzywami, przyrządzonego na parze. Danie bardzo proste, a także szybkie w wykonaniu. Smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno.

Łosoś jest bardzo zdrową rybą, ponieważ zawiera sporo kwasów Omega-3 i Omega-6 oraz witamin z grupy B, A, D i E, a także pierwiastki takie jak: cynk, potas, selen, czy jod. Jednak pamiętaj, że jest to prawda tylko wtedy, kiedy sięgasz po rybę, która żyła w morzu, oceanie lub potoku, a nie hodowlaną.

Popularne i łatwo dostępne w naszych marketach łososie norweskie są hodowane na fermach. Oznacza to, że ryby tuczy się w klatkach zanurzonych w wodzie. Karmi się je tanią paszą zwierającą między innymi odpady zwierzęce, dodatkowo nafaszerowaną antybiotykami oraz barwnikami, żeby uzyskać pomarańczowy kolor mięsa. Ponieważ miejsca hodowlane nigdy nie są czyszczone,  na dnie zalega olbrzymia ilość odchodów i martwych, zmutowanych ryb, do tego jest olbrzymie zagęszczenie. W związku z tym na takich farmach łatwo dochodzi do wylęgania się chorób i pasożytów, a nie muszę Ci chyba mówić, czym się ich pozbywa.

Zatem następnym razem kupując łososia, przypomnij sobie powiedzenie:

„Jesteś tym, co jesz”

Pomyśl wtedy, czy chcesz byś zmutowanym, spasionym łososiem, nafaszerowanym antybiotykami i chemikaliami, czy radosną rybka pluskającą się w wodach oceanu;).

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Łosoś na parze

Składniki

  • filet z łososia pacyficznego 1 szt.
  • ziemniaki 3 szt.
  • różyczki brokuła 6 szt.
  • 1/3 cukinii
  • miks sałat 2 szklanki
  • szpinak 2 łyżki
  • oliwa z oliwek 1 łyżka
  • ocet balsamiczny 1 łyżeczka
  • ziarnka słonecznika 1 łyżeczka
  • zioła prowansalskie
  • 1/2 ząbka czosnku do szpinaku
  • sok z cytryny 1 łyżeczka
  • sól i pieprz

Przygotowanie

  • Średniej wielkości ziemniaki umyj, przekrój na pół i piecz w temperaturze 200 C  do miękkości.
  • W parowarze ułóż przyprawioną solą, pieprzem, ziołami i cytryna rybę, pokrojona w plastry cukinię oraz brokuła. Gotuj na parze przez 15 – 20 minut. Po 10 minutach gotowania się ryby, połóż na nią rozmrożony szpinak, możesz do smaku doprawić go rozgniecionym czosnkiem.
  • Miks sałat przypraw oliwą z oliwek, octem balsamicznym i posyp ziarnem słonecznika.

To jak, robisz wiosenne porządki w jadłospisie?

 

  • Świetny tekst i rady 🙂 Łososia uwielbiam i zajadam go często, a Twój przepis wygląda na interesujący. Zapewne tak przyrządzony łosoś jest pyszny, a do tego zdrowy 🙂

    • Aneta jest bardzo smaczny, także polecam i dziękuje za miły komentarz:).

  • Twój łosoś wygląda cudownie, przepis zapisuje do wypróbowania.

  • Ten wpis chyba nieprzypadkowo trafił w moje ręce. Akurat od soboty zaczęliśmy wraz z mężem dietę. Wcześniej zrobiliśmy odpowiednie zakupy, co sprawiło nam sporo radości, bo okazało się, że jest wiele zdrowych rzeczy, które lubimy, tylko musimy zacząć przykładać większą wagę do przygotowywania posiłków. 🙂

    Wpis ląduje w ulubionych. 🙂

    • O proszę to trafiłam:). A jeśli potrzebujecie dopingu i wsparcia w odchudzaniu, to zapraszam Was serdecznie do zapisania się do grupy, którą utworzyłam wraz z coachem Marzeną Kud. W grupie panuje bardzo przyjazna atmosfera, a my z Marzeną wspieramy wszystkich swoja fachową wiedzą i doświadczeniem jak tylko możemy:
      https://www.facebook.com/groups/616567185220064/

  • Uwielbiam takie małe wiosenne rewolucje, również w jadłospisie. Przyznam się bez bicia, że chociaż jemy ogólnie zdrowo, notorycznie zdarzają się nam „słodkie” grzeszki i ewidentnie powinniśmy je ukrócić… 🙂

    Dziękuję za kolejną inspirację 🙂

    • Każdemu się zgadzają i słodkości nie są złe, tylko żeby były zdrowe:).

  • lubię łososia, więc pewnie kiedyś skorzystam z przepisu:)

  • Niestety, mnie się wydaje, że w obecnych czasach nic nie jest w 100% zdrowe. Nawet jak sobie wyhodujemy warzywa we własnym ogródku, to one rosną w skażonej ziemi i w skażonym powietrzu :/

    • A, to na pewno. Nawet jak się wyprowadzimy na bezludną wyspę na środku Pacyfiku, to z nieba może na nas spaść kwaśny deszcz;). Jednak jeśli mam wybór między łososiem skażonym dioksynami w stopniu 40%, a wołowiną 4%, czy awokado 2%, to wole sięgać po te produkty o mniejszym stężeniu zatrucia. Na tym etapie bez chemii, to pewnie byśmy długo nie pociągnęli, tak się przyzwyczailiśmy;).

  • Fajnie, że pojawiła się w tym tekście lista niezbędnym zakupów! 🙂

  • Zanim jeszcze do Ciebie weszłam, stwierdziłam, że chyba powinna takie porządki zrobić. Po 3 miesiącach jedzenia tego samego chyba można w końcu coś zmienić.

  • Martyna Cieslinska

    Jejku jak pysznie wygląda :] Muszę sobie zrobić takiego pysznego łosia :] Pozdrawiam ciepło http://www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

  • Świetny przepis!
    Ja zrobiłam porządki w jadłospisie 2 tygodnie temu i moja lista produktów, które wyeliminowałam oraz tych, w które się zaopatrzyłam jest bardzo podobna do Twojej. I już zaczynam widzeć pozytywne rezultaty w postaci lepszego samopoczucia 🙂

  • Przepis na lososia ciekawy i smaczny ale skąd takiego łososia wziąć, ktory będzie naprawdę zdrowy?

    A propos listy szkodliwych produktów żywnościowych, to jest tego cała masa, powinno się wyrzuć z listy zakupów wędliny ze sklepów, seropodobne wyroby, które mają w składzie mnóstwo dziwnych składników, a jeszcze warzywa i owoce sztucznie pędzone (nowalijki w tym pomidory, ogórki, rzodkiewki, sałatę) itd itp… tak w zasadzie nie wiemy co jemy, skąd pochodzą i czym są pędzone wszystkie bardzo zdrowe produkty więc tak trochę trzeba sie jednak kierować zdrowym rozsądkiem. A jadając w barach, restauracjach to już w ogóle nie wiemy co nam podają…

    • Aniu, masz rację, nie można dać się zwariować. W dzisiejszych czasach chyba jest niemożliwością, żeby jeść w 100% zdrową żywność. Pewnie nasz organizm by tego nie wytrzymał ;). W codziennym życiu staram się wybierać po prostu zdrowsze opcje. Jeśli mam ochotę na rybę, to kupuję raczej dorsza, suszone owoce bez siarczanów, chleb robię sama, a nie kupuję chemicznego z supermarketu itd. Wędlin w ogóle nie jadam, a jak kupuje ser, to jest to produkt składający się z mleka i kultur bakterii i niczego więcej ;).

  • No tak, to takie oczywiste. Nie ma wróbelków z otyłością;) Obiad przepyszny, Twoje dania zawsze wyglądają tak zachęcająco! Zmartwił mnie ten łosoś, bo sporo go jadłam i nawet nie chcę teraz myśleć, co w nim było:( tylko pytanie, gdzie kupować te dobre, dzikie? Gdzie Ty się zaopatrujesz?

    • Marzena, też swoje zjadłam, dopóki nie trafiłam jednego dnia na YouTube na reportaż robiony ukryta kamerą z norweskich hodowli! Obrzydlistwo. Bardzo długo potem nie jadłam łososia, ale ostatnio w Lidlu trafiłam na mrożonego łososia pacyficznego. W Piotrze i Pawle można też dostać w puszkach łososia z Alaski.

    • Jesli sklep porzadny powinien miec w opisie ryb na metce napisane czy to hodowlany czy dziki. Nie ma opisu- nie ufam. W restauracji to pewnie dadza z hodowli, wiec tez nie jem plus zawsze przesola.

  • „Jesteś tym co jesz” to najlepsze powiedzenie, które doskonale przywraca mi zdrowy rozsądek na zakupach 🙂 Serio! Jak kusi mnie coś niezdrowego lub obrzydliwie słodkiego przypominam sobie o tym zdaniu i ochota na zakup przechodzi 🙂

  • Porządki w jadłospisie czas zacząć 🙂
    Lista świetna – skopiowałam i wydrukowałam. Będzie jak znalazł na kolejne zakupy 🙂
    I nawet znalazła się na niej mozzarella i suszone morele, które uwielbiam 😀

    • Cieszę się, że trafiłam w Twoje smaki :).

  • Rybki z hodowli czesto rowniez smierdza czyms nieokreslonym- zapewnie jakas ta karma, co im daja… Lepiej omijac dalekim kolem.