Jak radzić sobie z jesienną chandrą i zapiekanka z dynią

Jak radzić sobie z jesienną chandrą

Jak radzić sobie z jesienną chandrą i zapiekanka z dyni

Dopadła Cię już jesienna chandra? Jeszcze w niedzielę siedziałam sobie na plaży w Międzyzdrojach i wygrzewałam w promieniach słońca. Natomiast od poniedziałku rozpoczął się jesienny armagedon. Nie wiadomo skąd nadeszły niskie, szare, kłębiące się chmury, z których zaczął padać niekończący się deszcz. Do tego przenikliwy wiatr, który potęguje uczucie zimna. Brzmi znajomo? U Ciebie za oknem tez dzieją się takie rzeczy? Zaczynasz z tego powodu wpadać w jesienną chandrę?

Jeśli tak, to bardzo jestem ciekawa, co masz z tym zamiar zrobić. Przez następne pół roku chcesz dołować się i dzień w dzień utyskiwać z tego powodu?  Zajadać smętny nastrój tonami słodyczy, rezygnować z wyjścia na spacer, odwoływać spotkania z przyjaciółmi ze względu na brak energii życiowej,a także tego, że jest za zimno, za mokro, za ciemno i co tam sobie jeszcze wymyślisz? Chcesz hibernować się od października do marca i zrezygnować z 6 miesięcy swojego życia? Jeśli tak, to życzę Ci powodzenia.

A wiesz, że najszczęśliwszymi ludźmi w Europie są Duńczycy? Niesamowite, prawda? Nie wiem, czy kiedykolwiek doświadczyłaś duńskiej zimy? Ja miałam tę wątpliwą przyjemność. I zapewniam Cię, że szczeciński grudzień w porównaniu z tym kopenhaskim, to istna plaża na Majorce. Zatem jak oni to robią, że są tak radosnym narodem?Jeśli nie wiesz, to dziś uchylę Ci rąbka tajemnicy i zdradzę garść porad na rozprawienie się z jesienną chandrą, a także przepis na coś pysznego z dyni na poprawę humoru.

Jak radzić sobie z jesienną chandrą

Wszystko zależy od Ciebie i od Twojego nastawienia. Masz trzy opcje:

  • Mało realna – przeprowadzić się do ciepłych krajów. Jednak jeśli jesteś malkontentem i marudą z natury, to uwierz mi, jeśli nie będzie ponurej pogody, to zaraz wynajdziesz sobie jakiś inny temat do narzekania. Będzie za ciepło, za duże robale itd.
  • Opcja najłatwiejsza, ale najbardziej pesymistyczna – możesz na pół roku się hibernować, czyli pogrążyć w zniechęceniu i marazmie. Dzień w dzień płakać w rękaw oraz marudzić najbliższym jak bardzo jest Ci źle, zimno i do domu daleko. Upajać się swoim przemęczeniem, brakiem energii oraz leżeć plackiem na kanapie przed telewizorem z wielka tabliczką czekolady mówiąc, że na nic innego nie masz już siły, ani nastroju.
  • Natomiast trzecie, moim zdaniem najbardziej racjonalne i rozsądne wyjście, to postarać się zmienić swoje nastawienie do jesieni oraz zimy, a także sposób myślenia. Po prostu zaakceptuj fakt, że lato się skończyło i trzeba żyć dalej. Nadeszła pora wyciszenia i spowolnienia tempa dnia codziennego. Wyciągnij z szafy grube, milutkie swetry, skarpety i kocyki. Zmień swoją dietę z lekkiej na rozgrzewającą (kasze, owsianki, ciepłe napoje, egzotyczne przyprawy). Rusz się z kanapy, ubierz nieprzemakalną kurtkę, ciepłe skarpety, kalosze i wyjdź nawet po ciemku o 20:00 na spacer lub wcześnie ran w weekend na grzyby.  Zobaczysz, że już zaledwie po 10 minutach chodzenia szybkim krokiem przyjemnie się rozgrzejesz, oczyścisz umysł, przegonisz czarne myśli, nabierzesz energii do życia i zaczniesz optymistycznie patrzeć na świat.

Zapiekanka na bazie dyni

Jak radzić sobie z jesienną chandrą

Jak radzić sobie z jesienną chandrą i zapiekanka z dyni

Składniki zapiekanki:

  • ziemniaki [3 sztuki]
  • dynia [1/4 dyni hokkaido]
  • seler [1 sztuka]
  • marchewka [1 sztuka]
  • mozzarella [1/4 kostki]
  • przyprawy: sól, bazylia, majeranek, oregano, słodka papryka

Przygotowanie. Ziemniaki, seler oraz marchewkę pokrój w plasterki, a następnie podgotuj, żeby były miękkie. Podgotowane warzywa ułóż na papierze do pieczenia na blaszce. na sam wierzch połóż pokrojoną w paski dynię (ze skórką). Wszystkie warzywa posyp solą, pieprzem, papryką oraz ziołami. Piecz warzywa w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut. Na ostatnie 5 minut połóż na nie pokrojoną mozzarellę, żeby się roztopiła. Na koniec możesz przyozdobić danie świeżym oregano.

Jak radzić sobie z jesienną chandrą

Jak radzić sobie z jesienną chandrą i zapiekanka z dyni

A jak Ty radzisz sobie z jesienną chandrą?

  • Przepis na zapiekankę chętnie wypróbuję 🙂 Bardzo lubię próbować nowych, jesiennych smaków 🙂

    • Dziękuję Ci bardzo. I niesamowicie szybko się ją robi. Też lubię nowe smaki. W tym sezonie wałkuję świeże figi.

  • A ja jesiennej chandry nie miewam. Bardzo lubię tę porę roku i za nic nie zamieniłabym jej na plażę w słonecznych krajach 🙂

    • Oooo, wreszcie ktoś, kto mnie rozumie, mam dokładnie tak samo, a wszyscy sie dziwią, jak można lubić jesień 😉 Dla mnie to ukochana pora roku 🙂

      • Dla mnie też! Jest taka różnorodna, zmienna i inspirująca. No i jest dynia;). Chciałabym kiedyś odwiedzić góry jesienią.

    • Też uważam, że jesień ma swój klimat, nawet ta deszczowa jak dziś. Uwielbiam przysłuchiwać się jak deszcz zacina w okna :).

  • Ja wybrałam opcję numer jeden hahahaha 😉 A tak poważnie to niestety wiekszosc zycia narzekałam i te jesienno-zimowe miesiace byly naprawde małe produktywne, nic mnie nie cieszyło 🙁 Od dłuższego czasu jednak staram sie cieszyc tymi sezonowymi drobiazgami, ktore umilaja codzienne chwile. Wszystko siedzi w naszej glowie. U mnie na blogu też jesien w pełni! choc za oknem nadal 30 stopni to brakuje mi troche tej zlotej polskiej jesieni i pieknych kolorow. Chociaz w domu stworzyłam sobie taki klimacik 😉
    ps. Zapienka na bazie dyni wygląda boooosko <3

    • Dzięki Kasiu! No tak, u Ciebie zdecydowanie opcja nr 1 – szczęściara! 😉

  • Danuta Brzezińska

    Jakoś pogoda nie ma dla m,nie większego znaczenia, może dlatego, że uwielbiam każdą porę roku. Za to zapiekanka mi się spodobała, tylko mąż nie lubi dyni i zastanawiam się czym ja zastapić.

    • Wiesz co, myślę że możesz dać więcej marchewki i jeszcze ewentualnie dorzucić pieczarki i/lub cukinię :).

      • Danuta Brzezińska

        O to może pieczarki.

  • Mnie też jeszcze nie dopadła jesienna chandra, być może dlatego, że jeszcze wczoraj była u mnie pogoda iście letnia. Dzisiaj już jest gorzej, ale nie zmieniło to mojego nastroju. A kilka dni temu sąsiad przyniósł mi dynię, którą planuję użyć do ciasta, bo jest pyszne :).

    • Też uwielbiam ciasto dyniowe! Bardzo podoba mi się Twoje nastawienie do jesieni, tak trzymaj :).

  • Ja się chyba starzeję, ale cieszy mnie każda pora roku już – choć kiedyś nienawidziłam jesieni i zimy, a może po prostu się przyzwyczaiłam, bo w naszym kraju już od dawna mamy tylko jesień 😛 a zapiekanka wygląda obłędnie, choć ja nie przepadam za dynią.

    • Dzięmuję :). Ja mam tak samo! Kiedyś liczyła się tylko późna wiosna i lato. A teraz z każdej pory roku biorę coś dla siebie. Kochana, to nie starzenie się, tylko dojrzewanie ;).

  • Nie miałam pojęcia, że Duńczycy są najszczęśliwsi, jestem zaskoczona:). Ps. Ta zapiekanka wygląda obłędnie!!!

    • Ja również stawiałam w śród Europejczyków bardziej na Włochów, Hiszpanów, czy innych południowców :).

  • Doris EM

    Ja uwielbiam jesień! Jaka chandra! w=Wszędzie jest złoto, pięknie kolorowo, pyszne dynie i śliwki dojrzewają 🙂

    • Też uwielbiam jesień, chociaż na razie przeważającym kolorem jest sxary 😉 – zwłaszcza niebo.

  • Też w najbliższym czasie zamierzam katować dynię 🙂 Tylko czekam aż mąż wybierze się ze mną na bazar po kilka sztuk, bo sama ich nie udźwignę 😀

    • U mnie w sklepie są tak mili, że sprzedają polską dynię pociachaną na kawałki albo kupuję też hokkaido, która jest stosunkowo mała.

      • Myślę, że to teraz standard, ale ja chcę kupić sobie od razu więcej, żeby zrobić sobie zapas w słoiki i do zamrażarki 🙂

  • Oj, ciężko! Na ciepłe kraje pieniędzy ni mo, więc opcja zakopania się pod kołdrę i hibernacji jest najatrakcyjniejszą 😀
    Jakoś tak ciężko mi jednak uwierzyć, że Duńczycy tacy szczęśliwi. W umiejętność relaksu owszem, ale mam wrażenie, że to szczęście trochę hiperbolizujemy 🙂

    • Powiem Ci, że też bardzo ciężko jest mi w to uwierzyć. Może to ma też związek z sytuacją finansową przeciętnego obywatela i może trochę też zaklinają rzeczywistość ;).

  • O dziwo ja w tym roku całkiem ok sobie radzę, gorzej mój Mąż…Jak nic do kuchni i działać. Czego się nie robi dla Ukochanego 😉

    • Dokładnie! Trzeba pichcić jakieś pyszności na poprawę nastroju 😉 .

  • Przepis wygląda bardzo smacznie ! Podobają mi się rownież zalecenia jak przetrwać jesienną chandrę
    🙂

    Pozdrawiam
    Krzysztof

    • Dziękuję Ci Krzysztof i również pozdrawiam :).

  • Sposób myślenia zmieniłam już dawno 🙂 Stosuje w życiu filozofię zaczerpniętą z Transerfingu Vadima Zelanda – „jeśli postanowisz, że każda sytuacja w twoim życiu będzie pozytywna, tak się stanie”. I to działa nawet w ten sposób, że jakoś dni słonecznych więcej 🙂 W całej Warszawie, ba, w Polsce deszcze i zawieruchy, a w mojej północnej dzielnicy słońce.
    P.S. Zapiekanka wygląda bardzo smakowicie 🙂

  • ANNANDSTYLE.pl

    Pizza wygląda fenomenalnie! 🙂

  • Oooooo…. Kupiłam właśnie dynię, więc zrobię tę zapiekankę. Kocham wszystko, co dyniowe <3

  • Magdalena Bar

    Dla mnie herbata rozgrzewająca to podstawa szczególnie w zimne wieczory. Do tego kocyk plus dobra ksiazka i mam swój świat. Ktoś mógłby mnie wtedy poczestowac taka zapiekanka:-)

  • Marek Minimalista

    Mój sposób na jesienną chandrę? Nie zwalniać tempa w realizacji planów a jesień minie raz dwa. Odnośnie przepisu… muszę podsunąć go swojej dziewczynie bo ja to niestety kiepsko gotuje (ale ale, żeby nie było ja pozmywam :).

  • Malwina Z

    jezusiuuuuu same pyszotki! będę wcinać, dzięki!