Pomysł na lunch box do pracy dorsz na parze

pomysł na lunch box

Pomysł na lunch box do pracy dorsz na parze

Założę się, że jak większość pań domu od czasu do czasu zadajesz sobie to prześladujące wiele kobiet pytanie. Brzmi ono: co mam zrobić jutro na obiad? Żeby oszczędzić Ci męczarni postanowiłam stworzyć nowy cykl, który będzie ukazywał się minimum raz w miesiącu. Jego tytuł brzmi: „Pomysł na lunch box do pracy”.

Dwa poprzednie wpisy, w których pokazywałam Ci, co można zapakować do pudełka i zabrać ze sobą do pracy lub szkoły cieszyły się sporym zainteresowaniem. Dostałam w związku z tym tematem wiele pytań na maila. Dlatego też postanowiłam stworzyć ten nowy cykl. Będę pokazywać w nim potrawy, które są zdrowe, smaczne, a przede wszystkim łatwe do przygotowania i zabrania na wynos. Przyznam się, że czasem też zdarzają mi się momenty, w których wena mnie opuszcza, a mam ochotę na coś nowego lub chciałabym bardziej urozmaić moje menu. Wiesz co wtedy robię? Wchodzę sobie na stronę internetową jakiejś firmy, która oferuje diety pudełkowe i patrzę na ich menu tygodnia. Wtedy do głowy przychodzi mi wiele pomysłów na moje dania.

Kolejny sposób, który wymyśliłam, aby ułatwić sobie planowanie urozmaiconych, niepowtarzających się i zbilansowanych posiłków, to karteczki z potrawami. Już wyjaśniam Ci jak to zrobić. Przygotuj sobie 21 karteczek, po 7 na każdy główny posiłek dnia (śniadanie, obiad i kolację). Następnie spisz pomysły na dania, które możesz przygotować na dany posiłek. Następnie zabaw się w układanie puzzli, czyli dopasowywanie posiłków do siebie w poszczególne dni. Jeśli masz śniadanie na słodko, to pamiętaj, żeby obiad był na wytrawnie.W przypadku obiadu pomyśl też o opcjach, które starczą Ci na 2 – 3  dni, żeby oszczędzić czas. Dzisiaj mam dla Ciebie siedem moich propozycji na szybkie i proste obiady:

1.Duszony kurczak z groszkiem i marchewką  w sosie własnym+ ciemny ryż  (danie na 2 dni)

2.Pulpety z cielęciny/indyka wymieszane z koperkiem i marchewką w sosie własnym + ziemniaki (danie na 2 dni)

3.Zupa krem z dyni i ziemniaków (danie na 2 dni) + naleśniki z sosem z mrożonych truskawek/wiśni/malin

4.Makaron pełnoziarnisty wymieszany z gotowanym na parze dorszem, cukinią i marchewką, polany olejem lnianym oraz posypany ziołami prowansalskimi

5.Zupa krem z cukinii, pora i ziemniaków (danie na 2 dni) + grzanki z serem mozzarella

6.Pieczeń z indyka z jabłkami. Na drugi dzień można mięso wkroić do sałatki

7.Kasza gryczana biała z pieczarkami, fasolką i natką pietruszki, polana olejem lnianym

Pomysł na lunch box do pracy dorsz na parze

pomysł na lunch boxJest to danie, które jest bardzo łatwe do spakowania i smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno. Polędwiczka z dorsza gotowana na parze, spryskana cytryną z majerankiem, tymiankiem, solą oraz pieprzem. Dorsza warto jeść, ponieważ mięso tej ryby jest bogate w pełnowartościowe białko. Poza tym 100 g dorsza pokrywa blisko połowę dziennego zapotrzebowania na selen. Oprócz tego jest bogaty w witaminę B12 oraz D3, która jest nam potrzebna zwłaszcza w okresie jesienno – zimowym. Dodatkowo zawiera kwasy tłuszczowe z rodziny omega 3.e

Pomysł na lunch box do pracy dorsz na parze

Pomysł na lunch box do pracy dorsz na parze

Ryż brązowy z gotowanymi na parze warzywami: marchewką, groszkiem oraz brukselką, polany olejem lnianym. Warto zwrócić uwagę na brukselkę. Warzywo to powstało ze skrzyżowania kapusty z jarmużem. Ma właściwości antynowotworowe dzięki zawartości silnego przeciwutleniacza sulforafanu. Roślina ta pomaga również wzmacniać odporność organizmu. Ma właściwości przeciwzapalne. Te niewielkie zielone kapustki są też cenne w diecie odchudzającej. W 100 g tego warzywa znajduje się tylko 30 kcal, a także 2,8 g rozpuszczalnego błonnika, który reguluje trawienie i obniża poziom złego cholesterolu (LDL).pomysł na lunch box

Pomysł na lunch box do pracy dorsz na parze

Pomysł na lunch box do pracy dorsz na parze

Rozgrzewająca tarta jabłkowa na żytnio – owsianym spodzie z orzechami włoskimi. Coś słodkiego, ale zarazem zdrowego i pożywnego na drugie śniadanie w pracy lub podwieczorek.

Sądziłam, że Zuzię najbardziej zainteresuje polędwiczka z dorsza. Jednak okazało się, że zupełnie nie znam jej upodobań smakowych. Wręcz nie mogłam oderwać kocicy od brukselki.

Pochwal się co Ty zabierasz ze sobą na drugie śniadanie i obiad do pracy. Jeśli ugotujesz coś z moich propozycji lub masz inny pomysł na lunch box do pracy, to koniecznie zrób zdjęcie potrawy i wklej na mój fan page lub przyślij na mojego maila. Będzie mi bardzo miło.

  • Ale żeby kot, brukselkę? Ja bym moim kotom do gardła skoczył za wyjadanie MOJEJ brukselki!
    Ostatnio z zapałem tworzę i komponuję śniadania sobie i żonie, w tym śniadanie do pracy. To taki pierwszy krok, żeby regularnie mieć II śniadania, nad jeszcze lepszą jakością popracuję więc, bo bardzo warto. Tu pomidorek, tu ogóreczek – może coś jeszcze wymyślę. Tylko trochę więcej czasu na to potrzebuję, żeby „rozwinąć skrzydła”.

    • Mój drugi kot, to tylko szyneczkę, mięso, rybę i ewentualnie jajko wciągnie. A przy Zuzince nawet kanapka z pomidorem nie morze czuć się bezpiecznie. Zostanie cała wylizana:).

  • Ja przeważnie na szczęście nie muszę sobie zadawać tego pytania, bo i tak wszyscy wiedzą, że po mnie nie ma się co obiadów spodziewać 😉

    • He, he, dobre:). To w ogóle nie jecie obiadów, czy gdzieś się stołujecie?

      • Różnie to bywa, czasem zjemy na mieście, czasem obiad zrobi ktoś inny 🙂

  • Nie lubię tych dni, w których kompletnie nie mam pomysłu na obiad. Czasami idę do sklepu żeby coś kupić i mam pustkę w głowie. Myślę, że Twoje wpisy mogą być bardzo pomocne, pozdrawiam:)

    • Gosiu, też tak kiedyś miałam. Dlatego wolę poświęcić te pół godziny tygodniowo na planowanie. W tygodniu mam bardzo mało czasu, więc jak się dobrze nie zorganizuję, to tracę cenne chwile.

  • Super pomysły! Mnie bardzo zaintrygowało ciasto i przyznaję, że pierwszy raz scrollowałam cały post, żeby tylko dowiedzieć się co to takiego 🙂 Czy można liczyć na przepis? 🙂 Poza tym wreszcie udało mi się załapać na link party! 🙂 Pozdrawiam serdeczni 🙂

  • Strzał w 10 z tym cyklem 🙂 Ja ostatnio inspirowałam się gotowymi zupami z marketu – zamiast kupować postanowiłam odtworzyć zupę krem z dyni i zupę krem z buraków 🙂

    • To są akurat dwie zupy, które ostatnio są u mnie na topie!:) Zwłaszcza dyniową bardzo często gotuję.

  • Swietny pomysł, niestety nie urozmaicam swoich posiłków, bo ograniczona jestem ilością dostępnych warzyw na rynku japońskim ( tych które znam i lubię) ale i tu mam problem co jutro, co dzisiaj… ryż z groszkiem i marchewką i brukselką to taki najlepszy pomysł dla mnie, ale i polędwiczka z drosza – brzmi bardzo interesująco. Kicia wie co dobra 🙂

    • U nas niby dostęp do warzyw jest, ale teraz późną jesienią i potem zimą w zasadzie większość jest totalnie bez smaku. Wczoraj kupiłam pomidory i ogórki i mają już na prawdę nieciekawy smak.

  • Marzena Kud

    Tartą jabłkową mnie kupiłaś;) I przypomniałaś, że dawno nie jadłam dorsza

    • Często też popatrzę u kogoś na coś i dostaje olśnienia jak dawno tego nie jadłam. Co by to było gdyby nie blogi?!;)

  • Kocica uwielbia jak widać brukselkę 🙂 Nie dziwię się, że planujesz cykl o propozycjach posiłków w boksach. Ja też chętnie skorzystam i czekam z niecierpliwością na kolejne posty

    • Kto by pomyślał, prawda? ma różne dziwne upodobania kulinarne;).

  • Hola, hola, ale to dla kota czy dla ludzi 😉
    Aniu, będę zaglądać do cyklu, bo właśnie sklejam pewien pomysł (w zasadzie to już od dawna go sklejam i brakuje czasu na dokończenie), a inspiracji nigdy za wiele. Dwójka z trójki moich dzieci chodzi do szkoły i czasami mam wrażenie, że II śniadanie córki jest monotonne (syn sam się obsługuje), więc chłonę każdy pomysł.

    • Oczywiście kot Zuzanna twierdzi, że dla niej;). Mam nadzieję, że uda mi się podsunąć Ci jakiś przydatny pomysł:). To niezłą gromadkę masz do ogarnięcia:).

      • Pikanterii tematowi dodaje decyzja mojej 9-letniej córki o przejściu na wegetarianizm, o którym nie mam zielonego pojęcia. I tak bujamy się od 6 tygodni improwizując i testując nową kuchnię na żywym organizmie 😉

  • Dorota Para

    ale apetycznie to wygląda 🙂

  • Lunch wygląda pysznie, zwłaszcza na tartę mam apetyt 🙂
    Ja nie lubię planować posiłków, wolę na bieżąco kierować się apetytem 🙂

    • Dziękuję bardzo Kasiu, była pyszna, ale zostało po niej już tylko wspomnienie i zdjęcia;).

  • idea luchboxow jest najlepsza na swiecie! Jesli czasem zdarza mi sie (bo dzien wczesniej mam lenia) nie wziac nic z domu do pracy, koncze niestety jedzac malo wartosciowe kanapki.

    • Dokładnie. Za każdym razem jak mi się nie chce lunch boxów szykować, to sobie przypominam właśnie taki kanapkowy dzień i motywacja od razu wraca:).

  • Widzę, że jeden amator do jedzenia się znalazł. Ciekawe czy smakowało. 😉

    • Amator zdążył tylko oblizać i został przegoniony;).

  • Jak tylko znajdę pracę to na pewno będę sobie szykować lunchboxy z Twojego bloga. W szkole i na studia miałam już dość jedzenia kanapek. Ciągle tylko te kanapki i kanapki.

    • Tak zwana dieta kanapkowa;). To fakt, może wyjść bokiem po pewnym czasie.

  • Taki lunch box to świetne rozwiązanie. Ja ostatnio zaczynam popadać w pracoholizm i ciągle brakuje mi czasu na przygotowywanie posiłków, dlatego do pracy najczęściej zabieram kanapki. Chyba pora wrócić do większej równowagi i zacząć zwracać większą uwagę na jakość posiłków, tak żeby były zdrowe i zróżnicowane 🙂

    • A ja spędzałam codziennie zbyt dużo czasu szykując posiłki, dlatego pudełka dla mnie też są super rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o oszczędność czasu:).

  • Ja nauczyłam się jakiś czas temu korzystać z pudełek i uważam że to super rozwiązanie!
    napewno wykorzystam z jednej z twoich propozycji 🙂

    • Też uważam, że to bardzo fajne rozwiązanie, zarówno do pracy, szkoły, czy nawet w podróży.