Pomysł na obiad dla zapracowanych łosoś z warzywami

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Pomysł na obiad dla zapracowanych łosoś z warzywami

Dzisiaj podpowiem Ci co jeść na obiad, żeby było szybko, smacznie, pożywnie, a także przy okazji nietucząco. Mam przepis na przepysznego dzikiego łososia ze szpinakiem oraz innymi warzywami, przyrządzonego na parze. Danie bardzo proste, a także szybkie w wykonaniu. Smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno.

Łosoś jest bardzo zdrową rybą, ponieważ zawiera sporo kwasów Omega-3 i Omega-6 oraz witamin z grupy B, A, D i E, a także pierwiastki takie jak: cynk, potas, selen, czy jod. Jednak pamiętaj, że jest to prawda tylko wtedy, kiedy sięgasz po rybę, która żyła w morzu, oceanie lub potoku, a nie hodowlaną.

Popularne i łatwo dostępne w naszych marketach łososie norweskie są hodowane na fermach. Oznacza to, że ryby tuczy się w klatkach zanurzonych w wodzie. Karmi się je tanią paszą zwierającą między innymi odpady zwierzęce, dodatkowo nafaszerowaną antybiotykami oraz barwnikami, żeby uzyskać pomarańczowy kolor mięsa. Ponieważ miejsca hodowlane nigdy nie są czyszczone,  na dnie zalega olbrzymia ilość odchodów i martwych, zmutowanych ryb, do tego jest olbrzymie zagęszczenie. W związku z tym na takich farmach łatwo dochodzi do wylęgania się chorób i pasożytów, a nie muszę Ci chyba mówić, czym się ich pozbywa.

Zatem następnym razem kupując łososia, przypomnij sobie powiedzenie:

„Jesteś tym, co jesz”

Pomyśl wtedy, czy chcesz byś zmutowanym, spasionym łososiem, nafaszerowanym antybiotykami i chemikaliami, czy radosną rybka pluskającą się w wodach oceanu;).

Co jeść żeby schudnąć i nie być głodnym

Pomysł na obiad dla zapracowanych łosoś z warzywami

Pomysł na obiad dla zapracowanych łosoś z warzywami

Składniki

  • filet z łososia pacyficznego 1 szt.
  • ziemniaki 3 szt.
  • różyczki brokuła 6 szt.
  • 1/3 cukinii
  • miks sałat 2 szklanki
  • szpinak 2 łyżki
  • oliwa z oliwek 1 łyżka
  • ocet balsamiczny 1 łyżeczka
  • ziarnka słonecznika 1 łyżeczka
  • zioła prowansalskie
  • 1/2 ząbka czosnku do szpinaku
  • sok z cytryny 1 łyżeczka
  • sól i pieprz

Przygotowanie

  • Średniej wielkości ziemniaki umyj, przekrój na pół i piecz w temperaturze 200 C  do miękkości.
  • W parowarze ułóż przyprawioną solą, pieprzem, ziołami i cytryna rybę, pokrojona w plastry cukinię oraz brokuła. Gotuj na parze przez 15 – 20 minut. Po 10 minutach gotowania się ryby, połóż na nią rozmrożony szpinak, możesz do smaku doprawić go rozgniecionym czosnkiem.
  • Miks sałat przypraw oliwą z oliwek, octem balsamicznym i posyp ziarnem słonecznika.
Pomysł na obiad dla zapracowanych łosoś z warzywami

Pomysł na obiad dla zapracowanych łosoś z warzywami

To jak, robisz wiosenne porządki w jadłospisie?

  • Świetny tekst i rady 🙂 Łososia uwielbiam i zajadam go często, a Twój przepis wygląda na interesujący. Zapewne tak przyrządzony łosoś jest pyszny, a do tego zdrowy 🙂

    • Aneta jest bardzo smaczny, także polecam i dziękuje za miły komentarz:).

  • Twój łosoś wygląda cudownie, przepis zapisuje do wypróbowania.

  • Ten wpis chyba nieprzypadkowo trafił w moje ręce. Akurat od soboty zaczęliśmy wraz z mężem dietę. Wcześniej zrobiliśmy odpowiednie zakupy, co sprawiło nam sporo radości, bo okazało się, że jest wiele zdrowych rzeczy, które lubimy, tylko musimy zacząć przykładać większą wagę do przygotowywania posiłków. 🙂

    Wpis ląduje w ulubionych. 🙂

    • O proszę to trafiłam:). A jeśli potrzebujecie dopingu i wsparcia w odchudzaniu, to zapraszam Was serdecznie do zapisania się do grupy, którą utworzyłam wraz z coachem Marzeną Kud. W grupie panuje bardzo przyjazna atmosfera, a my z Marzeną wspieramy wszystkich swoja fachową wiedzą i doświadczeniem jak tylko możemy:
      https://www.facebook.com/groups/616567185220064/

  • Uwielbiam takie małe wiosenne rewolucje, również w jadłospisie. Przyznam się bez bicia, że chociaż jemy ogólnie zdrowo, notorycznie zdarzają się nam „słodkie” grzeszki i ewidentnie powinniśmy je ukrócić… 🙂

    Dziękuję za kolejną inspirację 🙂

    • Każdemu się zgadzają i słodkości nie są złe, tylko żeby były zdrowe:).

  • lubię łososia, więc pewnie kiedyś skorzystam z przepisu:)

  • Niestety, mnie się wydaje, że w obecnych czasach nic nie jest w 100% zdrowe. Nawet jak sobie wyhodujemy warzywa we własnym ogródku, to one rosną w skażonej ziemi i w skażonym powietrzu :/

    • A, to na pewno. Nawet jak się wyprowadzimy na bezludną wyspę na środku Pacyfiku, to z nieba może na nas spaść kwaśny deszcz;). Jednak jeśli mam wybór między łososiem skażonym dioksynami w stopniu 40%, a wołowiną 4%, czy awokado 2%, to wole sięgać po te produkty o mniejszym stężeniu zatrucia. Na tym etapie bez chemii, to pewnie byśmy długo nie pociągnęli, tak się przyzwyczailiśmy;).

  • Fajnie, że pojawiła się w tym tekście lista niezbędnym zakupów! 🙂

  • Zanim jeszcze do Ciebie weszłam, stwierdziłam, że chyba powinna takie porządki zrobić. Po 3 miesiącach jedzenia tego samego chyba można w końcu coś zmienić.

  • Martyna Cieslinska

    Jejku jak pysznie wygląda :] Muszę sobie zrobić takiego pysznego łosia :] Pozdrawiam ciepło http://www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

  • Świetny przepis!
    Ja zrobiłam porządki w jadłospisie 2 tygodnie temu i moja lista produktów, które wyeliminowałam oraz tych, w które się zaopatrzyłam jest bardzo podobna do Twojej. I już zaczynam widzeć pozytywne rezultaty w postaci lepszego samopoczucia 🙂

  • Przepis na lososia ciekawy i smaczny ale skąd takiego łososia wziąć, ktory będzie naprawdę zdrowy?

    A propos listy szkodliwych produktów żywnościowych, to jest tego cała masa, powinno się wyrzuć z listy zakupów wędliny ze sklepów, seropodobne wyroby, które mają w składzie mnóstwo dziwnych składników, a jeszcze warzywa i owoce sztucznie pędzone (nowalijki w tym pomidory, ogórki, rzodkiewki, sałatę) itd itp… tak w zasadzie nie wiemy co jemy, skąd pochodzą i czym są pędzone wszystkie bardzo zdrowe produkty więc tak trochę trzeba sie jednak kierować zdrowym rozsądkiem. A jadając w barach, restauracjach to już w ogóle nie wiemy co nam podają…

    • Aniu, masz rację, nie można dać się zwariować. W dzisiejszych czasach chyba jest niemożliwością, żeby jeść w 100% zdrową żywność. Pewnie nasz organizm by tego nie wytrzymał ;). W codziennym życiu staram się wybierać po prostu zdrowsze opcje. Jeśli mam ochotę na rybę, to kupuję raczej dorsza, suszone owoce bez siarczanów, chleb robię sama, a nie kupuję chemicznego z supermarketu itd. Wędlin w ogóle nie jadam, a jak kupuje ser, to jest to produkt składający się z mleka i kultur bakterii i niczego więcej ;).

  • No tak, to takie oczywiste. Nie ma wróbelków z otyłością;) Obiad przepyszny, Twoje dania zawsze wyglądają tak zachęcająco! Zmartwił mnie ten łosoś, bo sporo go jadłam i nawet nie chcę teraz myśleć, co w nim było:( tylko pytanie, gdzie kupować te dobre, dzikie? Gdzie Ty się zaopatrujesz?

    • Marzena, też swoje zjadłam, dopóki nie trafiłam jednego dnia na YouTube na reportaż robiony ukryta kamerą z norweskich hodowli! Obrzydlistwo. Bardzo długo potem nie jadłam łososia, ale ostatnio w Lidlu trafiłam na mrożonego łososia pacyficznego. W Piotrze i Pawle można też dostać w puszkach łososia z Alaski.

    • Jesli sklep porzadny powinien miec w opisie ryb na metce napisane czy to hodowlany czy dziki. Nie ma opisu- nie ufam. W restauracji to pewnie dadza z hodowli, wiec tez nie jem plus zawsze przesola.

  • „Jesteś tym co jesz” to najlepsze powiedzenie, które doskonale przywraca mi zdrowy rozsądek na zakupach 🙂 Serio! Jak kusi mnie coś niezdrowego lub obrzydliwie słodkiego przypominam sobie o tym zdaniu i ochota na zakup przechodzi 🙂

  • Porządki w jadłospisie czas zacząć 🙂
    Lista świetna – skopiowałam i wydrukowałam. Będzie jak znalazł na kolejne zakupy 🙂
    I nawet znalazła się na niej mozzarella i suszone morele, które uwielbiam 😀

    • Cieszę się, że trafiłam w Twoje smaki :).

  • Rybki z hodowli czesto rowniez smierdza czyms nieokreslonym- zapewnie jakas ta karma, co im daja… Lepiej omijac dalekim kolem.