Zupa koperkowa krem z grzankami

Zupa koperkowa krem z grzankami

Zupa koperkowa krem z grzankami

Mamy wiosnę, zatem na rynku pojawia się coraz więcej rodzimych warzyw i owoców. W związku z tym stwierdziłam, że nadszedł czas, żeby po zimie zrobić małą rewolucję w codziennym jadłospisie. 
Mam plan, żeby moje majowe posiłki składały się głównie z nowalijek. Stwierdziłam, że zrezygnuję z potraw z zawiesistymi sosami na rzecz zup, sałatek, zapiekanek, makaronów ryb oraz innych lekkich dań. Potrawy będą oczywiście przede wszystkim, zdrowe, a także jak to zazwyczaj u mnie bywa proste i szybkie w przygotowaniu.

Zupa koperkowa krem z grzankami

Rezygnuję też – choć z wielką niechęcią, ale jednak – z dań na 2 lub o zgrozo 3 dni. Dlaczego? Ostatnio przeczytałam artykuł, w którym zalecano, żeby nie praktykować odgrzewania posiłków, ponieważ sprawia to, iż są one siedliskiem bakterii. Poza tym takie pokarmy są o wiele bardziej ciężkostrawne. Zobaczę jak to będzie. W każdym bądź razie dzisiaj mam dla Was przepis na rewelacyjną zupę krem z kopru włoskiego (fenkuła) oraz naszego zwykłego polskiego koperku wraz z ziemniakami oraz grzankami.
Zupa koperkowa krem z grzankami

Zupa koperkowa krem z grzankami

Składniki

  • Koperek włoski fenkuł [1 bulwa]
  • Koperek zwykły [1/2 pęczku]
  • Młode ziemniaki [6 sztuk]
  • Seler mały [1 sztuka]
  • Marchewka [2 sztuki]
  • Jogurt naturalny [1 małe opakowanie]
  • Przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Zupa koperkowa krem z grzankami

Przygotowanie

  • Kroimy wszystkie warzywa (oprócz zwykłego koperku) w drobna kostkę, po czym wrzucamy je do garnka, zalewamy 1 litrem wody i gotujemy do miękkości.
  • Ugotowane warzywa (oprócz marchewki) wrzucamy do blendera razem z opakowaniem jogurtu naturalnego, doprawiamy oraz miksujemy aż do otrzymania konsystencji kremu.
  • Następnie wlewamy krem do garnka do pozostałego w nim wywaru warzywnego, mieszamy z kremem, dorzucamy posiekany koperek, a następnie gotujemy przez około 10 minut i danie jest gotowe. Bardzo szybko, prawda?
Zupa koperkowa krem z grzankami

Zupa koperkowa krem z grzankami

Zupę krem możemy podawać z grzankami. Jak widzicie mój kuchcik Kacperek jak zwykle mi pomagał. Jak tylko zobaczył nową tackę, to położył się w niej i odmówił wszelkiej współpracy.

A Ty wprowadzasz jakieś zmiany w swoim sposobie odżywiania na wiosnę?

  • No kochana! To przepis dla mnie, do tej pory fenkuła używałam tylko do surówek, a tu proszę: można z niego zupkę wyczarować! Super 🙂

  • Koper wloski nazywa sie po polsku fenkul??? Hej! Ale smieszna nazwa! Hihihi
    Zupy naleza do najtrudniejszych w fotografii kulinarnej – Tobie udalo sie ja uchwycic rewelacyjnie!

  • Hehe, Ty jarmużu nie jadłaś, a ja fenikułu. Pora nadrobić zaległości. W przyszłym tygodniu coś zmajstruję. A koperek to mój wiosenny must have 🙂

  • taką zupę chetnie zrobię :):) piekny ten kotek

  • Powiem Ci, że tak trochę zaryzykowałam, ponieważ nigdzie nie widziałam przepisu z wykorzystaniem fenkuła jako składnik zupy, ale jest rewelacyjnym, bardzo delikatny smak.

  • Kurcze powiem Ci, że już sama nie wiem w jakim języku to jest, ha, ha, ale chyba tak. Chociaż koper włoski brzmi lepiej;). Zgadzam się, zupy są trudne do sfotografowania, ponieważ najczęściej mają nijaki kolor. Tak sobie wymyśliłam, że trzeba wrzucić do zupy coś w wyrazistym kolorze i będzie lepiej. Tym razem padło na posiekany koperek:).

  • O mój też, nawet sobie zasadziłam na parapecie, ale nie spieszy mu się na ten świat. Na razie pustki w doniczce. Za to rukola rośnie jak głupia.

  • A jaki łobuziak z niego;)!

  • Aniu fajne to Twoje party, poczestunek i kocio super. Ja zabralam ze soba do Ciebie troche slodkosci: miod, cytryna, banan. Przyda sie? Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Bardzo fajna zupka, szkoda, że nie ma tu selerów, fenkułów, koperku itd… nie zrobię wiec tej zupki, ale wszystko kocham co z koperkiem więc jest jak najbardziej dla mnie 🙂

  • uwielbiam takie zupy !

  • Ja to bym chętnie kotka przygarnęła 🙂

  • Nie oddam;), ale bardzo po.lecam tę rasę, to takie koto – pieski

  • a co to za rasa? Piękny mimuś 🙂

  • Vandrer już się bał, że kotek to również składnik zupy! Uff… ja zmiany żywieniowe planuje po wyprowadzce od teściów. Warzywa, owoce, warzywa owoce i mięso. W tych proporcjach:)

  • Zupka wygląda bardzo apetycznie. Plus dla niej, że jest zdrowa, bo takich alternatyw właśnie poszukuje. Czas najwyższy zmienić żywieniowe nawyki na zdrowsze 🙂

  • U Ciebie jak zwykle przyjemnie i apetycznie;) Pozdrawiam serdecznie;)

  • Koperku nie lubię, więc pewnie tego przepisu nie wypróbuję ale dzięki Twojemu opisowi mam mega ochotę na jakąś zupę-krem ;))) Jak zwykle piękne zdjęcia i cudowny kuchcik!

    http://www.odkrywajameryke.pl – tym razem w linkowym party prezentuję piękne miasteczko Helen – krótki filmik czeka na blogu 🙂

  • Mój kot nie leżałby tak grzecznie, w czasie kiedy bym gotowała Twoją zupę. Mój kot ukradłby podstępnie cały koperek, uciekł z nim jak najdalej i schował się w najgłębszym kącie 🙂
    A zupa wygląda bardzo przyjemnie 🙂

  • gin

    Rozkoszny ten Twój pomocnik 🙂 A zupa z pewnością była pycha, uwielbiam kremy 🙂 Sama mam zamiar jeść tyle warzyw, ile tylko się da – mam na nie ogromny apetyt 🙂 Szczególnie na wszystko, co zielone 😉

    Nie bój się odgrzewanych potraw 🙂 Są siedliskiem bakterii tylko wtedy, gdy nie traktuje się ich odpowiednio. Czyli – każde danie, jak tylko wystygnie, wstawiamy do lodówki, a przed podaniem podgrzewamy do 75 stopni. Taka temperatura zabija bakterie, więc nawet jak coś gdzieś tam było, to przestaje być groźne. Jestem po kursie kuchennej higieny, możesz mi zaufać 😉
    Jak chcesz, mogę Ci też podrzucić całą listę temperatur, w jakich powinno się przechowywać różne rzeczy 🙂

  • Za zupami nie przepadam aż tak, no chyba, że jest to krem! 🙂

  • Ooo a mam juz od dłuższego czasu ochotę na jakąś wiosenną zupkę, na pewno wypróbuje 🙂 a Kacperek jest przesłodki 🙂

  • To wrzucam prosty, męski przepis na lazanię. Doprawioną króciutką praską historią 😉 Smacznego!

  • Dziękuję za zaproszenie na imprezę 😉

  • Zupka wygląda pysznie! 😉

  • Pewnie, że się przyda! Same pyszności:). Fajnie, że wpadłaś.

  • Żartujesz? O jej , to co Wy tam jecie na co dzień?;)

  • Ja też, bo sa lekkie, ale sycące.

  • Zapraszam Cię do zamieszczenia linka do swojego artykułu:).

  • To jest amerykańska rasa Ragdoll – w wolnym tłumaczeniu szmaciana lalka:)

  • Ha,ha nie gotuję zup na mięsie, także tym razem się kotu udało;)

  • Ostatnimi czasy staram się jeść jak najzdrowiej:). Zapraszam Cie do podzielenia się ze wszystkim linkiem do Twojego artykułu z tego tygodnia lub weekendu.

  • Dziękuję Ci pięknie i również pozdrawiam:)

  • Kuchcik dziękuje za komplement;). Kolejny krem jaki mam w planie, to szparagowy. Rozpoczął się sezon, także trzeba korzystać:)

  • Ha, ha, taki rozrabiaka? Kacper ukradł rękawicę i nie chciał oddać:).

  • Oooo, to bardzo dobra wiadomość, ufff;). No bo jednak nie da się ukryć, że taki obiadek na 2 dni, to jest duże ułatwienie w codziennym życiu i spora oszczędność czasu. Będę bardzo wdzięczna za taką listę temperatur:).

  • Mam dokładnie to samo, jak zupa, to krem:)

  • Za mną też tak właśnie jakaś zupa chodziła:)

  • Już czytałam przepis, pyszności, a do Pragi bardzo mi się chce pojechać:).

  • Proszę bardzo:). Miło mi, że wpadłaś.

  • A jak smakuje;)! A raczej smakowała, bo już została cała zjedzona:).

  • Nie przepadam za koperkiem, aleee w chłodniku jak najbardziej, wcale mi nie przeszkadza 😛
    I śliczny kotek !

  • Tez lubie chlodnik, chyba niedlugo zrobie.

  • Dzięki za linkowanie, bardzo lubię takie akcje 🙂 a zupa krem świtna! Uwielbiam koperkową <3

  • No to mam jeszcze jeden sposób na fenkuła, do tej pory robiłam z niego tylko jarzynkę – do ryżu czy dania mięsnego 🙂

  • Proszę bardzo:). A ja dziękuję za przyłączenie się.

  • Powiem Ci, że fenkuła odkryłam dosyć niedawno, ale tak mi zasmakował, że teraz eksperymentuję z nim ile się da:).

  • Bardzo podoba mi się ten przepis, jednak nigdy nie próbowałam fenkułu i zastanawiam się jak smakuje. Strona już znalazła się w moich zakładkach do wypróbowania 🙂

  • Ma bardzo delikatny smak, nie taki mocny jak nasz koperek. Naprawdę polecam:). Dziękuję za odwiedziny.

  • Zachęcona Twoim komentarzem postanowiłam pojawić się z kocim linkiem. Wpis powstał jakiś czas temu, ale sprawa nadal aktualna. Oczywiście, to nie jedyny mój blog. Mogę powiedzieć, że najmłodszy. Mam nadzieję pojawiać się tu systematycznie z różnymi wpisami.
    Zupą mnie zaskoczyłaś. Znam koperkową, ale zupełnie inną. To najzwyczajniejsza w świecie zabielana kartoflanka z garścią świeżego kopru. Też pysznie. Tę z fenkułem też wypróbuję. Pozdrawiam

  • gin

    Żeby zabić bakterie, trzeba podgrzać danie do 75 st. C., następnie może stać nawet godzinami, pod warunkiem, że temperatura nie spadnie poniżej 65 st.
    Jeśli trzeba je przechować, to studzimy do 10 st. C. w ciągu trzech godzin, a następnie znów podgrzewamy do 75.
    Ciasta ze śmietaną mogą stać w temperaturze do 10 st. C. przez 12 godzin, w temperaturze do 5 st. – do 2 dni.
    Dania na zimno, niestety, które stoją w temperaturze pokojowej, niestety należy wyrzucić lub odgrzać. Czyli, jeśli serwujesz gościom sałatkę, nie powinnaś jeść resztek następnego dnia. Jeśli serwujesz wędliny – możesz je później ułożyć na pizzy czy wrzucić do sosu do makaronu, ale na zimno jeść ich już nie powinnaś. Co w domu często robimy, przy okazji Świąt chociażby, ale w restauracjach jest to surowo zabronione.

  • Dzięki za informację:). Często chowałam sałatkę lub wędlinę na następny dzień, dobrze wiedzieć, że to nie jest zbyt dobry pomysł.

  • Kocie tematy bardzo mnie interesują, przeglądając zdjęcia do tego posta można się domyśleć czemu;). Bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś i zapraszam w każdy czwartek na Linkowe Party:). Pozdrawiam serdecznie.

  • O właśnie zapomniałam o głaskach dla Twego pupila. A więc moc głasków 😉

  • Ja niestety nie jestem zupowa… 😀 Ale co do zmiany nawyków żywieniowych, to taką rewolucję wprowadziłam u siebie dwa lata temu, wraz ze zmianą partnera życiowego…hehe! Zawsze są jakieś plusy! 😉

    Bardzo fajna akcja z cotygodniowym linkowaniem, gdyż można u Ciebie zaobserwować dużo ciekawych blogów!

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nowy artykuł! 🙂

    Panna Joanna

    Ps: Nie chciałabyś zamontować u siebie do komentowania wtyczki Disqus? Jakaś taka fajniejsza do wpisywania 😀

  • Głaski po brzuszku przekazane:)

  • Już parę osób się mnie o tę wtyczkę pisało i mam zamiar dzisiaj nad nią przysiąść:). Zaraz lecę Cię odwiedzić i poczytam sobie nowy artykuł do porannej herbatki.

  • Nie jadłam nigdy fenkuła 🙂

  • gin

    Lepiej wyjąć z lodówki tylko porcję do zjedzenia, a reszty nie ogrzewać 🙂

  • Ewa

    Uwielbiam koperek, ten przepis jest dla mnie, co prawda pominę jogurt ale po pozostałych składnikach widzę, że i tak będzie pysznie!

  • Polecam, ja też niedawno go odkryłam, jak byłam we Włoszech.

  • Można spokojnie zrobić bez jogurtu:).