Zapisz się do Grupy Wsparcia

Jak schudnąć z głową

Jak schudnąć z głową

Wiesz, co jest największym błędem osób, które próbują się odchudzić? To, że rozpoczynają restrykcyjną dietę! Zatem co powinno się robić, żeby odnieść sukces? Odpowiedź jest banalnie prosta.

Nie być na diecie! 

No ale jak to?! Nie być na diecie i schudnąć? Już Ci tłumaczę. Będąc na restrykcyjnej diecie najczęściej czujesz się osłabiona, podirytowana, wiecznie głodna, wręcz na skraju wytrzymałości. Wszystko kojarzy Ci się z jedzeniem. Myślisz o nim wręcz obsesyjnie. Ciągle odmawiasz sobie ulubionych potraw, katujesz ciało ćwiczeniami ponad siły. Aż wreszcie przychodzi taki moment, że nie wytrzymujesz i łamiesz wszystkie zasady. Znasz to skądś? Zatem zapomnij o restrykcyjnej diecie i schudnij z głową! Teraz penie powiesz, że chciałabyś schudnąć z głową, ale w sumie nie wiesz od czego by tu zacząć.
Wyobraź sobie zatem, że masz wszystkie niezbędne informacje podane na tacy!

Ty tylko śledzisz wskazówki ze sprawdzonego, wiarygodnego źródła, wdrażasz je stopniowo krok po kroku w swoje życie i dokonujesz korzystnych zmian. Byłoby wspaniale, prawda? Jeśli chcesz, to mogę Ci w tym pomóc!

Zapisz się już dziś klikając na ten link do Grupy Wsparcia „Jak schudnąć z głową”. Ruszamy 8 marca, ale już dziś czeka tam na Ciebie prezent – niespodzianka. Założyłyśmy tę Grupę wspólnie z Marzeną Kud, która jest dyplomowanym coachem pracującym zgodnie ze standardami ICF, a także prowadzi blog Fitspirit.

Zatem jeśli jesteś osobą, która pragnie schudnąć z głową, to jest to idealne miejsce dla Ciebie! To grupa, która propaguje odchudzanie poprzez wprowadzenie w swoje życie zdrowych nawyków zamiast „diety cud”. Jest to sprawdzony przepis na to, żeby być zdrową, zadowoloną z życia i pozbyć się niechcianych kilogramów. Żadna błyskawiczna, drastyczna dieta nie zapewni Ci długotrwałych korzystnych efektów. W większości przypadków skończy się efektem jo-jo , a także poważnymi problemami zdrowotnymi.

Co nas wyróżnia? Holistyczne podejście do odchudzania. Odchudzamy nie tylko ciało, ale i głowę. Z narosłych przekonań, że Ci się nie uda, że dopadnie Cię jojo, albo że szczupła sylwetka nie jest dla Ciebie. Ze swojej strony oferujemy Ci rzetelną i praktyczną wiedzę z zakresu psychodietetyki, doradztwa żywieniowego i coachingu, dzięki czemu zapewnimy Ci wsparcie merytoryczne i motywacyjne, okrasimy otuchą i szczyptą humoru. Jeśli jeszcze nigdy nie udało Ci się skutecznie schudnąć, nie wiesz, co robisz źle albo Twoje efekty nie wytrzymują próby czasu. Dołącz do nas już dziś!

  • Bardzo ciekawe informacje, niesamowite, że tyle zakazów w kwestiach żywieniowych.
    A co jadasz wobec tego? Zupy? Potrawy mączne można? Bo trochę się w tym gubię, ale jeden wniosek dość prosty mi się nasuwa, że wszystko można ale z umiarem?
    Jeśli się mylę to mnie popraw.

  • :)

    Lubię jeść ryby, całe szczęście, że nie choruje na tę chorobę 🙂 Organizm zawsze da nam znać czego potrzebuje, pytanie, czy go posłuchamy.

  • Zainteresowało mnie zdjecie, posta oczywiscie podesle przyjsciolce z Hashimoto. A co do zdjecia…moje ulubione przepiorcze jajka, kiedys ulubione…jadlam je pudelkami, ciezko piwiedziec inaczej, niestety dwa ostatnie razy byly nie przychylne dla mojego organizmu, zatrulam sie nimi,dlatego ostrzegamtez innych uwazac z nimi, bo moga tez zaszkodzic..

  • Sama mam niedoczynność tarczycy + Hashimoto. Kiedyś to było dla mnie ogromnym problemem, ale kiedy za pomocą leków doprowadziłam hormony do odpowiedniego poziomu wszystko jest ok. Przestrzeganie diety i ćwiczenia mogą dać naprawdę dobre efekty 🙂 Dzięki za fajne pomysły! 😉

  • Aniu, dokładnie tak jak piszesz, można większość rzeczy tylko, że z umiarem (chociaż przy czekoladzie to trudno o umiar;) ). Głównie jem indyka, kaczkę, łososia, pstrąga, krewetki, w dużych ilościach warzywa, owoce, makaron, ryż i pieczywo. Wszystko głównie gotowane na parze i pieczone, a jak smażone to bez tłuszczu. Słodycze oczywiście też jem, ale nie dużo. Kompletnie skreśliłam z mojego menu: czerwone mięso, alkohol, kawę, czosnek, cebulę, tłuste rzeczy, zupy i wszystko co zawiera konserwanty, barwniki, ulepszacze. W sumie przyzwyczaiłam się już do takiego lekkiego jedzenia i bardzo je lubię:).

  • Czasem jest ciężko słuchać organizmu, zwłaszcza jeśli chodzi o czekoladę i coca colę;). Jeśli chodzi o ryby to jem 1-2 x w tygodniu i jest OK.

  • Dobrze wiedzieć, bo ostatnio też sporo ich jem. A że są malutkie …. to idzie 1/2 pudełka na jedno posiedzenie:). Będę uważać, dzięki za ostrzeżenie.

  • Proszę bardzo:). Polecam też książkę "Jak żyć z Hashimoto", bardzo dużo informacji i fajnych porad amerykańskich endokrynologów. Dużo zdrówka życzę:)

  • gin

    Jeny, chyba bym umarła, jakbym nie mogła jeść czosnku, strasznie lubię 🙂
    Choroby to nic zabawnego, czasem ciężko się przestawić, no ale jak trzeba, to trzeba…
    A awokado wprost uwielbiam 🙂 Zamiast masła na kanapeczki, mmm…

  • Dzięki 🙂

  • Jak to mówią człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić;)