Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

Znowu to zrobiłaś. Pomimo, że kolejny raz obiecywałaś sobie definitywnie skończyć ze słodyczami, to znowu uległaś pokusie. Po pracy byłaś tak głodna, iż zjadłaś batonika na pusty żołądek, żeby chociaż na chwilę uśmierzyć dotkliwe ssanie. Innym razem szef potraktował Cię bardzo niesprawiedliwe. Po prostu musiałaś odreagować. No i stało się! Paczka delicji pochłonięta na jednym posiedzeniu. Zatem jak zmniejszyć apetyt na słodycze w stresujących sytuacjach?

Anatomia zachcianki

Zacznij od dokładnego przyjrzenia się swojemu codziennemu jadłospisowi.  Całkiem możliwe, że Twoje zachcianki są rezultatem nieprawidłowo zbilansowanej diety. Prawdopodobnie każdego dnia spożywasz zbyt wiele produktów przetworzonych, takich jak: słodzone jogurty, desery, serki, płatki śniadaniowe, soki, a także chleb oraz makaron z rafinowanej mąki pszennej. Pewnie teraz zastanawiasz się jaki wpływ ma jogurt lub zwykły pszenny chleb na twoje słodkie zachcianki? Bardzo duży.

Są produkty, takie jak węglowodany złożone, które podnoszą poziom glukozy we krwi w tempie stabilnym i umiarkowanym. Są też takie, o których wcześniej Ci wspomniałam (produkty pszenne oraz zawierające cukier), które powodują, że po ich zjedzeniu poziom cukru gwałtownie skacze do góry, a następnie bardzo szybko spada  na przysłowiowy łeb i szyję poniżej poziomu wyjściowego. Wtedy Twój organizm reaguje głodem, w następstwie czego domaga się paliwa, które zacznie działać natychmiast. Takie kryteria najlepiej spełniają właśnie węglowodany (cukry) proste, które jak sama nazwa wskazuje nie muszą być rozkładane tylko się błyskawicznie wchłaniają.  Także sięgasz po ciasteczko, wafelka lub czekoladę które dają Ci gwałtownego kopa i natychmiastowy przypływ energii. Jednak to tylko chwilowe uczucie, które szybko minie, a głód oraz chęć na słodkie znowu powrócą.

Węglowodany złożone i proste

Bardzo często spotykam się z opinią, że węglowodany, to zło wcielone i trzeba je wykluczyć ze swojego jadłospisu.  Jednak to jest bardzo mylna teoria, ponieważ są one Twoim naturalnym źródłem energii. Jeżeli kiedykolwiek próbowałaś je zredukować lub w ogóle wykreślić z jadłospisu, to jestem przekonana, że miałaś wtedy ogromne problemy z koncentracją oraz opanowaniem zmęczenia. Dlatego też, kiedy jesteś wyczerpana, to tak łatwo ulegasz pokusie i sięgasz po czekoladę, ciastka, czy inne słodycze. Także węglowodany należy codziennie dostarczać swojemu organizmowi, ale te właściwe. Są dwa rodzaje węglowodanów – złożone oraz proste. Te pierwsze są dla Ciebie bardzo korzystne, natomiast drugie rujnują Twoje zdrowie oraz figurę.

Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

Węglowodany złożone

Występowanie

  • pieczywo pełnoziarniste
  • brązowy ryż
  • kasze (gryczana, jaglana, jęczmienna)
  • płatki owsiane
  • otręby
  • makarony pełnoziarniste
  • warzywa bogate w skrobię
  • warzywa strączkowe (groch, fasola, soczewica)

Właściwości

  • źródło potrzebnej na co dzień energii
  • gwarancja długotrwałego uczucia sytości
  • pokarm dla mózgu
  • lubi występować w produktach wraz z witaminami
  • chętnie uzupełnia niedobory energii po wysiłku fizycznym
Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

Węglowodany proste

Występowanie

  • cukier
  • kupne słodycze
  • dżem
  • napoje gazowane
  • soki
  • alkohol
  • owoce w puszce
  • zupki w proszku
  • inne przetworzone jedzenie

Powodują następujące dolegliwości

  • otyłość
  • cukrzycę drugiego stopnia
  • choroby serca

Jak zmniejszyć apetyt na słodycze

  • Jedz regularnie posiłki zawierające produkty z błonnikiem. Wystrzegaj się węglowodanów prostych, aby uniknąć gwałtownych zmian poziomu glukozy we krwi, ponieważ prowadzi to do ataków głodu i zachcianek na słodycze, które szybko dostarczą organizmowi energię.
  • Zadbaj o to, żeby w Twoim jadłospisie nie było zbyt dużo słonych produktów, ponieważ wzmagają one apetyt na słodkie przysmaki.
  • Jeśli w Twoim codziennym jadłospisie jest dużo produktów pochodzenia zwierzęcego, zawierających duże ilości białka, to wtedy wzrasta Twoje zapotrzebowanie na węglowodany (cukry), ponieważ Twój organizm jest mądry i próbuje osiągnąć równowagę. Dlatego jeśli jesz mięso, ryby, sery, jajka, mleko, to zawsze dla równowagi dodawaj do nich warzywa i owoce.
  • Na deser możesz jeść słodkie warzywa, takie jak: burak, kukurydza, dynia, słodkie ziemniaki, czy marchewka. Zwłaszcza surowe marchewki są szczególnie skuteczna w zmniejszaniu zachcianek na słodkie przekąski.
  • Ochotę na coś słodkiego zmniejszysz też jedząc coś ostrego, kwaśnego lub gorzkiego.
  • Bardzo często potrzeba dostarczenia organizmowi cukru, wynika z jego zakwaszenia. Powstaje ono w wyniku: stresu, braku ruchu, jedzenia w pośpiechu, jedzenia zbyt dużej ilości mięsa, nabiału oraz produktów rafinowanych.
  • Możesz też spróbować suplementować chrom. Ten pierwiastek, który wspomaga zarządzanie gospodarką lipidową oraz węglowodanową. Często osoby, które cierpią z powodu nadmiernego apetytu na słodycze, kiedy zaczynają regularnie przyjmować ten pierwiastek odczuwają zmniejszenie łaknienia na te produkty.

Nie próbuj wykreślać słodkości całkowicie ze swojego życia, ponieważ takie próby gwarantuję Ci zawsze skończą się porażką. Jeśli zawodzisz samą siebie, to tracisz w swoich własnych oczach wiarygodność i wiarę, że kolejne przedsięwzięcia udadzą się. Zatem od jednego ciasteczka świat się nie zawali.

Także włącz do swojego menu słodkie przekąski, ale te zdrowe bez dodatku cukru. Jeśli nie masz pomysłu na takie desery, to zajrzyj koniecznie na mój blog po inspirację. A dzisiaj podrzucam Ci przepis na słoiczki na wytrawnie, które są świetną opcją na pierwsze i drugie śniadanie.

Słoiczki na wytrawnie

  • ugotowana kasza jaglana [1 łyżka]
  • jogurt grecki [1 opakowanie]
  • rzodkiewka drobno pokrojona [3 sztuki]
  • ogórek pokrojony w kostkę [1/4]
  • żółta papryka pokrojona w kostkę [1/4]
  • koperek [kilka gałązek]
  • układaj w słoiku warstwami: kaszę jaglaną, jogurt, wymieszane warzywa
  • posyp po wierzchu ziarnami słonecznika i pestkami dyni

A co Ty robisz kiedy masz ochotę na słodkie przekąski?

  • Mój odwieczny problem – gdy widzę słodycze to kwiczę

    • Może źle zbilansowana dieta? Ja rzadko mam ochotę na słodkie :).

      • Możliwe że coś robię źle bo mam takie ciągoty że nie mogę się powstrzymać

  • Muszę się temu o czym piszesz bardziej przyjrzeć. Bo choć staram się wystrzegać słodyczy czasami pojawiają się takie okresy, kiedy pokusa wygrywa z moimi postanowieniami często rujnując to na co do tej pory pracowałam. 🙂

    • To przeanalizuj sobie dokładnie co jesz i jak często kiedy będziesz mieć ochotę na słodkie. Bardzo jestem ciekawa do jakich dojdziesz wniosków :).

  • często ratuję się bananami albo rodzynkami:)

    • Haha, właśnie czytając ten wpis sięgnęłam po banana, żeby sam temat słodyczy nie skusił mnie do złego:))

      • Gosiu, to bardzo zdrowy odruch. Ja często sięgam też po orzechy. Dosłownie 2-3 orzechy brazylijskie zaspokajają moją potrzebę jeśli czuję czasem chęć na słodkie.

  • Zgadzam sie ze stopniowa zmiana diety, a tym bardziej z metoda „harm reduction” zamiast totalnej slodkiej abstynencji (o ile oczywisnie nie ma medycznej sytuacji naglej, ze trzeba wszystko natychmiast odstawic). Nie mozna doprowadzic sie do stalego poczucia winy gdy cos jemy, wiec lepiej zaplanowac sobie ciastko czy lody raz na tydzien lub dwa, zjesc z radoscia i smakiem (kontrolujac porcje) niz potem sobie wymawiac trzy tygodnie… Poczucie winy czesto robi wiecej szkody niz to co sie zjadlo…

    • Dokładnie! Jestem właśnie za tym, żeby nie odcinać się od słodyczy, tylko wybierać zdrowe opcje. Przecież zamiast loda o smaku tiramisu, niebywale słodkiego z ciasteczkami i nie wiadomo czym jeszcze można sobie spokojnie zjeść sorbet, prawda? I to jest taki prawdziwy kompromis ;).

  • W końcu mi to ktoś wyłożył w sposób przystępny i klarowny! Widzę, że wszystkie te napady wilczego głodu kończące się sięgnięciem po coś słodkiego miałam na własne życzenie! od kiedy trzymam się Twoich zaleceń, problem zniknął! Jesteś kotwicą mojej zmiany:)

    • Marzena, bardzo się cieszę:). Jestem zwolenniczka szukania przyczyny problemu, to jest najskuteczniejsza metoda ;).

  • Agnieszka Dolezynska

    Wprowadzam te zmiany do swojego życia.;) Bardzo ciekawy artykuł! Będę zaglądać. (:

    • Dziękuję. Tylko pamiętaj, żeby nie wprowadzać więcej niż jedną zmianę na tydzień ;). A jaki jest adres Twojego bloga? Nie wyświetlił mi się.

  • Ale zgrałyśmy się z wpisami 🙂 Ja zupełnie inaczej podeszłam do tematu. Niesamowite jest to jak na ten sam problem można spojrzeć z różnych punktów widzenia, choć ja pisałam bardziej w kontekście uzależnienia od słodyczy 🙂 Oczywiście zgadzam się z Twoim postem, ale mnie to niestety nie pomogło na dłuższą metę. Ciągle miałam ochotę na słodycze. Udało mi się w momencie kiedy ustaliłam sobie sztywne zasady. Przez pierwszy miesiąc jadłam słodycze tylko w niedziele i święta, ale przez cały tydzień sięgałam po lody wodne, sorbetowe, mogłam też jeść domowe wypieki i słodziłam herbatę. Z czasem zaczęłam coraz bardziej się ograniczać. Zdaję sobie sprawę, że moja metoda nie sprawdzi się u każdego, ale przetestowałam ją na sobie i na swoim mężu i od 20 miesięcy jemy słodycze raz w tygodniu (włącznie z tymi domowymi). Ponadto ja przestałam słodzić 🙂 Także da się!

  • Jestem na takim etapie, że sobie pozwalam na to słodkie. Mnie po grypach żołądkowych przestało ciągnąć do słodkiego. Niby mam ochotę na czekoladę, zjem kostkę i narzekam, że się zasłodziłam. Organizm sam na tyle słodkie ograniczył, że sobie pozwalam. Mam jednak taką swoją porę, godzinę i musi być jakaś wyjątkowa okazja, jeżeli poza nią zjem coś słodkiego.

  • Bardzo ciekawy post. U mnie największa ochota na słodycze jest jakieś pół godziny – godzinę po obiedzie …

  • Słodkie niestety lubię 🙂 Obecnie staram się zamieniać na zdrowsze słodkie – banan z jogurtem, truskawka z bananem w formie koktajlu, maliny. I oczywiście zgadzam się z Tobą, że nagłe i szybkie odstawienie słodkości niekoniecznie przyniesie oczekiwane efekty. Ja kilkakrotnie już próbowałam i zawsze fiasko. Teraz po prostu sukcesywnie zmniejszam ilość słodkiego i dużo lepiej na tym wychodzę. Nie warczę na siebie, jeśli nie wytrzymam i sięgnę po jedno ciastko, ale staram się, by było ono zdrowsze niż to jedzone wcześniej 🙂 Mam nadzieję, że powoli dojdę do momentu, kiedy po prostu nie będę miała ochoty na batonika, a wybiorę coś zdrowszego i lepszego 😀

  • Ania- uwielbiam Twój sposób tłumaczenia jak to się wszystko z nami dzieje i motywowania! <3
    ps.Czy mogę udostępnić (wiesz gdzie) Twój wpis?:)

    • He, he przeceniłaś mnie – nie wiem gdzie, ale udostępniaj ;). Dzięki, staram się, żeby w miarę zrozumiale wyszło ;).