Sposób na efektywny poranek

Sposób na efektywny poranek

Sposób na efektywny poranek

Jak wygląda Twój typowy poranek? Budzisz się wypoczęta z uśmiechem na ustach i energią do pracy? Czy raczej przestawiasz w nieskończoność drzemkę w budziku? W końcu starcza Ci czasu tylko na wyskoczenie z łóżka, nałożenie przypadkowo wyciągniętych z szafy ubrań oraz wypicie porannej kawy w locie? Jeśli tak właśnie wygląda codziennie Twój początek dnia, to dzisiaj mam dla Ciebie kilka wskazówek jak stworzyć przyjemne rytuały, które pomogą Ci przetrwać poranny chaos i zadbać o dobry nastrój w ciągu dnia.

Sposób na efektywny poranek

Sposób na efektywny poranek

Sposób na efektywny poranek

1.Przede wszystkim zrób sobie listę niezbędnych rzeczy, które musisz codziennie rano wykonać i zapisz sobie ile potrzebujesz na każdą czynność czasu (na pierwszym miejscu powinno znaleźć się pożywne śniadanie, poza tym poranna toaleta, czy ubieranie się).

2.Określ godzinę, kiedy chociażby nie wiem co musisz opuścić dom. Wtedy, od tej godziny odejmij sobie czas, który jest Ci potrzebny na przygotowanie i będziesz wiedziała, o której musisz wstać, żeby spokojnie ze wszystkim zdążyć.

3.Dodaj sobie jakieś 5-10 minut na niespodziewane sytuacje (np. na przebranie się, kiedy sok pomidorowy wyląduje na Twojej białej bluzce podczas śniadania).

4.Przygotuj się z wyprzedzeniem. Pomyśl, które czynności możesz zrobić wieczorem lub nawet w weekend (przygotować lunch, wyprasować potrzebne ubrania, spakować teczkę/plecak, ustalić jaka będzie rano kolejność korzystania z łazienki, żeby nie było korków).

5.Niech świat zewnętrzny zaczeka na Ciebie. O poranku ogranicz swój dostęp do telewizji, radia, internetu, a nawet telefonu. Te urządzenia niepotrzebnie będą Cię rozpraszać, przykuwać Twoją uwagę ciekawymi informacjami, a w rzeczywistości kraść cenne minuty.

6.Staraj się nie zostawiać po sobie bałaganu. Pościel łóżko, nie rozrzucaj ubrań po całym pokoju i zmyj naczynia po śniadaniu. Te czynności zajmą Ci góra 5-10 minut, a przecież miło będzie wrócić popołudniu do domu, w którym panuje ład i porządek, prawda?

7.Po 21 dniach nowe nawyki powinny wejść Ci w krew. Będziesz wykonywać je automatycznie, a twój poranek stanie się przyjemnym początkiem udanego dnia.

Mój efektywny poranek

Jeśli chodzi o poranek, to istotne są nie tylko te  czynności, które musisz wykonać. Bardzo ważne są też różnego rodzaju drobne przyjemności, które nastroją Cię pozytywnie na cały dzień. Mam nadzieję, że masz jakieś swoje własne poranne przyjemności? Nie? To na co czekasz, czas najwyższy to zmienić!

Dzisiaj opowiem Ci o tym jak ja nastrajam się pozytywnie każdego poranka. Może się zainspirujesz. Kiedyś spałam jak najdłużej się dało. W związku z tym nie miałam czasu, żeby przygotować się na dzień pełen różnych wyzwań. Często nie miałam czasu na zjedzenie śniadania, przez co na dzień dobry miałam zepsuty humor. Teraz jest inaczej, wolę pospać krócej, ale cieszyć się porankiem i dać swojemu organizmowi dojść do siebie po przebudzeniu zanim zabiorę się do czegokolwiek.

W zasadzie nie muszę nawet nastawiać budzika, ponieważ moje koty w okolicach godziny 6:00 zaczynają mnie z uporem maniaka budzić. Natychmiast wyskakuję z łóżka, pędzę do łazienki wziąć szybki prysznic, żeby się rozbudzić, rozgrzać i poczuć świeżo. Rano zaraz po przebudzeniu piję szklankę ciepłej wody (czasem z cytryną), żeby pobudzić jelita do pracy, a także oczyścić organizm. Około 6:30 (jestem wtedy już niesamowicie głodna) idę do kuchni przygotować sobie i mężowi śniadanie. Oczywiście koty muszą dostać jeść pierwsze, ponieważ inaczej nic bym nie była w stanie zrobić. Śniadanie staram się jeść dość obfite, ale oczywiście same zdrowe rzeczy, które dadzą mi energię do działania.

Mam też żelazną zasadę, że nie siadam przed komputerem dopóki nie zjem śniadania. Lubię spożywać ten pierwszy posiłek dnia w ciszy i spokoju. Najczęściej jest to owsianka z owocami. Około 7:00, najedzona, z filiżanką zielonej herbaty z kwiatem jaśminu poświęcam około pół godziny na sprawdzenie poczty. Przeglądam też facebook oraz zaglądam na ulubione blogi. O godzinie 8:00 w świetnym nastroju jestem gotowa na oficjalne rozpoczęcie mojego dnia:). Dzięki temu, że wcześnie kładę się spać i wstaję, rano jestem wypoczęta. Mam też dużo czasu dla siebie na swoje poranne rytuały, które wprawiają mnie w dobry nastrój, co pozwala mi na przyjemne rozpoczęcie dnia.

Sposób na efektywny poranek

Sposób na efektywny poranek

Owsianka z owocami przepis

Ostatnio moim hitem śniadaniowym jest trochę zmodyfikowana owsianka z owocami:

  • Przygotowuję ją z płatków owsianych i żytnich w proporcji pół na pół.
  • Płatki zalewam 1/2 szklanki wody i gotuję, aż do jej całkowitego wsiąknięcia.
  • Następne dolewam 1/2 szklanki koziego mleka, które jest znacznie zdrowsze dla ludzi niż krowie i zawiera mniej laktozy.
  • Gotuję jeszcze przez parę minut.
  • Owsiankę zazwyczaj słodzę rozgniecionym bananem lub miodem gryczanym.
  • Oprócz tego dodaję na przykład truskawki/maliny (w zimie mrożone), tarte jabłko i na sam koniec posypuję ziarenkami słonecznika, pyszności.

A jak wyglądają Twoje poranki ?

  • Oj… u mnie jest ciężko ze wstawaniem :/ niby mam ustawiony budzik na 9 a i tak wstaje koło 10 a nawet zdazy mi się wstać po 10 :/ czemu tak późno? od kilku lat nie pracuje poniewaz zdrówko nie pozwala… I jakos nie potrafię wstać wcześniej np o 8 🙁

    • Może chodzisz późno spać? Ja staram się między 22:00 a 23:00.

      • Koło 23 kłade się spać i do godz uda mi się zasnąć, może to spowodowane udarem ktory miałam kilka lat temu, teraz ta niewydolość nerek i mój organizm potrzebuje więcej snu, odpoczynku…

  • ja też wstaję wcześniej, mój synek nie da długo pospać, zazdroszczę takich idealnych poranków:)

  • Zuzanna Kwiatkowska

    Oprócz punktu 5 wszystkiego się trzymam 😊 ale radio i telefon z rana są mi potrzebne, bo to jedyny moment, kiedy mam na nie aż tyle czasu 😊

    • Czasem trzeba zrobić jakieś drobne odstępstwa;).

  • Widzę, że mamy podobnie 😉 Chociaż mój psiak to już taki śpioch, że wstaje nie raz dobre 3 godziny po mnie 😀 to raczej ja go budzę zapalając światło o czym musi mnie codziennie poinformować fukając oburzony i chowając się w jakieś ciemne miejsce 😉 Poranny rytuał też zdecydowanie działa u mnie bardzo dobrze i nastraja mnie pozytywnie na resztę dnia. Pozdrawiam! 🙂

    • O, to niezły śpioch z niego:). Moje zwierzaki, to mają jakiś wewnętrzny koci zegar i zwłaszcza mała Zuzanka jest pełna energii jakby sobie z rana zaaplikowała podwójne espresso;).

  • Małgorzata Nowak

    Uwielbiam wstać wcześniej i mieć czas na porannego calusa i kawę w ukochanym towarzystwie. 😙

    • To są bardzo dobre argumenty na to, żeby jednak wstać wcześniej:).

  • Coraz częściej sama na sobie doświadczam jak cudowne jest wcześniejsze wstawanie. Mam czas na wszystko, nie muszę się śpieszyć, biegać, albo co gorsza czegoś zapominać. Mam czas na poranne, małe przyjemności i na spokojnie ogarniam wszystkie inne ważne kwestie. A dzięki temu mam też poczucie, że kurcze jest tak wcześnie, a ja mam już zrobione tyle rzeczy i to mnie nakręca do dalszego działania. A taką przyjemnością, na którą mam czas tylko rano jest np czytanie. I dzięki wczesnemu wstawaniu znów czytam regularnie i czerpie z tego przyjemność. 🙂

    • Też lubię to uczucie, że jest dość wcześnie, a ja już tyle zdążyłam zrobić:).

  • Jak się ma taki fajny budzik (koty) to na pewno łatwiej się wstaje 😉
    Ja tam jestem śpiochem i lubię dłużej pospać, potem zjeść porządne śniadanie i jestem gotowa do pracy 😉

  • Bardzo dbam o to, by moje poranki były zorganizowane. Może to dla kogoś będzie dziwne, ale ani razu w życiu jeszcze nie nastawiłam drzemki w telefonie ;D Zawsze mam już przygotowane śniadanie (np. nocną owsiankę w lodówce) lub pomysł na nie w głowie, naszykowane kubki na blacie kuchennym, woda jest już w czajniku. Rano nie chcę tracić czasu na takie rzeczy. Pozdrawiam!

    • To widzę, że jesteś bardzo dobrze zorganizowana i wykorzystujesz maksymalnie każdą minutę. Super!:)

  • Moje poranki do idealnych nie należą, głównie dlatego, że robię wszystko bardzo szybko i cały czas rano się śpieszę. Niestety nie potrafię zmobilizować się do tego, żeby wstawać wcześniej i mieć chwilę dla siebie (i tak wstaję ok 5,30). A może ja po prostu lubię robić wszystko szybko i dlatego nie odczuwam takiej motywacji 🙂

    • O jej, no to nawet mnie pobiłaś z tą godziną:)! A o której chodzisz spać?

      • Zazwyczaj około północy, co niestety objawia się tym, że ciągle mam niedobór snu 🙁

  • Moje koty mnie nigdy nie budzą, czekają grzecznie aż wstanę 😉

    • To może zdradzisz mi trik, co zrobić, żeby koty były takie grzeczne? Chyba wyślę moje do Ciebie na przeszkolenie;).

  • Monika Zawiślak – GreenEye

    Przepis na owsiankę koniecznie muszę wypróbować! Pozwolę sobie również wziąć udział w linkowym party 🙂

    • Przepis gorąco polecam i dziękuje za dołączenie sie do linkowego:).

  • Śniadanie podane tak, jak na zdjęciu, na pewno by mnie wprawiło w doskonały humor 🙂

    • Najlepsze śniadanie, to przyrządzone, podane i żeby jeszcze ktoś potem po nim pozmywał i posprzątał;).

  • Ciekawy wpis :). Ja wstaję bardzo wcześnie i przeważnie mam tylko trochę czasu, aby się przygotować do pracy, więc się śpieszę :P. Kiedyś próbowałam wcześniejszego wstawania, ale zbyt niewyspana wstawałam.

    • Też jestem w pierwszej chwili zaspana, ale bardzo pomaga mi poranny prysznic.

  • Z takim śniadaniem od razu poranek jest lepszy 😀

  • Piękne zdjęcia:) i do tego uwielbiam bratki:) podoba i się podejście – daj światu na siebie poczekać. I sprzątanie za sobą. nigdy nie lubiłam wracać do domu, w którym czekało na mnie rozkopane łóżko i brudne naczynia. Zdecydowanie wolę ład i porządek. Kiedyś byłam bardzo chaotyczna, spałam, ile wlezie, potem na szybko coś jadłam albo i nie. Potem na szybko myślałam, co ubrać i leciałam w wir zadań. nie nastrajało mnie to dobrze. Chodziłam ciągle wkurzona. Teraz nie wiem, jak mogłam tak żyć;) zgadzam się z każdym punktem. i obstaję przy tym, że śniadania jest tak samo ważne, jak chwila bez mediów;)

    • szkoda, że człowiek nie jest od razu taki mądry, prawda? Mi też trochę czasu zajęło dojście do takich wniosków;).

  • Mój idealny poranek jest wtedy, kiedy porządnie się wyśpię! 😛

    • To ciekawa jestem, która to jest godzina jak się wyśpisz;)?

      • Ojj, najczęściej koło 8, 9 🙂 Tyle wystarczy. Gorzej, jak muszę wstać i iść na 7 do pracy XD Wtedy często chodzę jak zombie. Ale w sumie potem nie żałuję, że wcześnie zaczęłam dzień, najgorszy jest ten moment wyjścia z ciepłego łóżka.

  • Mój idealny poranek jest, wtedy kiedy nie mam chęci ominięcia a śniadania i mi smakuje to, co przygotuję. Nie wiem czemu, ale jakoś nie przepadam za tym posiłkiem.

    • Ja uwielbiam śniadanie i czasem jak idę spać, to sobie myślę, że już się nie mogę doczekać śniadania i tego co na nie zjem:).

  • Niecierpię poranków w pośpiechu, a kiedy nie zjem śniadania cały dzień chodzę zła 😉 poranna rutyna pozwala miło i spokojnie zacząć dzień 🙂

    • Bez śniadania też chodzę strasznie rozdrażniona:).

  • Jak wstawałam przed 6 nie mogłam się obyć bez wcześniej przygotowanych ubrań i rzeczy, dzięki temu mogłam pospać choć 10 min dłużej..

    • Własnie takimi drobnymi przygotowaniami można sobie zaoszczędzić trochę czasu rano:).

  • Naturalnie_Witalni

    Od jakiegoś czasu wprowadzam sobie poranne i wieczorne rytuały. Niektóre to już nawyki 😀 Faktycznie bardzo pomagają. Dzięki temu czuję, że mam dobry start i więcej mocy do działania w ciągu dnia 🙂 Ps. Uwielbiam wszystko planować <3

    • Jestem bardzo ciekawa jaki jest Twój ulubiony rytuał:)?

  • Chwała Ci za te koty, które działają jak budzik 🙂 Ale znacznie w przyjemniejszym stylu 🙂
    Masz rację, że im wcześniej wstaniemy, tym bardzij produktywni się stajemy w ciągu dnia. Sama wiem po sobie, że czasami moje sobotnie, leniwe poranki przeciągają się do południa, przez co reszta dnia jest jakaś taka nieogarnięta.

    Bardzo miło się Ciebie czyta, dlatego pozwól, że zostanę tutaj na dłużej 🙂
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    • Gabriela, bardzo mi miło, że mnie odwiedziłaś i mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej:). Przyznam Ci się, że w weekendy robię coś strasznego. Po to żeby uniknąć weekendowych leniwych poranków, to nastawiam budzik w weekend na … 7:00:). Za to chodzę spać dość wcześnie, także jestem wyspana. bardzo lubię jak najdłużej korzystać z godzin, w których jest naturalne, dzienne światło:).

  • Hej 🙂
    Bardzo inspirujący i pełen energii post. Całe szczęście nie mam problemów z porannym wstawaniem. Aktualnie jestem w czasie ferii, więc na własnej skórze odczuwam jak to jest spać tyle ile można i przyznam Ci rację – jest to bardzo męczące. Poza tym spanie do późnych godzin porannych jest dla mnie po prostu stratą czasu, zawsze odnoszę wtedy wrażenie, że mój dzień jest krótszy.
    Należę też do tych osób, które jak najwięcej rzeczy starają się ogarnąć wieczorem. Tego akurat nauczyły mnie codzienne ponad 1,5-godzinne dojazdy do liceum, wstawanie przed godziną 5 nie byłoby zbyt fajne, więc zawsze planowałam co założę następnego dnia, a także pakowałam wszystkie niezbędne rzeczy, aby po prostu nie zapomnieć. Bardzo polecam ten sposób 🙂

    Po raz pierwszy trafiłam na Twojego bloga. Mój dopiero „raczkuje”, ale zapraszam w wolnej chwili (www.allwrite.pl)

    Pozdrawiam,
    Natalia

    • Hej Natalia, cieszę się, że do mnie trafiłaś. Z chęcią do Ciebie zaraz zajrzę. To widzę, że mamy podobne podejście do porannego wstawania:). A z tym przygotowaniem większości rzeczy wieczorem, to świetny pomysł. Wstawanie przed godzina 5, żeby dojechać do szkoły?! Musisz być bardzo upartą, zdeterminowaną na sukces i konsekwentną osobą:).

      • Całe szczęście już tak nie wstaję, ale powiem tylko, że można się przyzwyczaić. Choć z perspektywy czasu nie wiem jak mi się udawało wstawać o 5, spać po ok. 6 godzin i jeszcze mieć 100 % frekwencji 🙂 Za bardzo się już chyba przyzwyczaiłam do tego, co dobre (czyt. mieszkanie w akademiku, gdzie na uczelnię mam niecałe 5 minut).

  • Dominika Majka

    u mnie to wstawanie to komedia :D. Drzemka, drzemka, drzemka … ehhh czas się w końcu tego oduczyć 😀
    http://czynnikipierwsze.com/

  • Idealny poranek z dwójką szkrabów to wyzwanie 😬. Ale wyzwania są po to, by się ich podejmować, nie? 😉

  • Jeśli mam na 7:00 do pracy, wstaję 5:20. Muszę umyć włosy ogarnąć siebie i dziecko do przedszkola ( chyba, że mąż ma drugą zmianę, wtedy on odstawia Młodą do przedszkola). Mając na 10:00 wstaję przed siódmą, odstawiam Młodą do przedszkola i później dla siebie 🙂 Budzi mnie kogut- nie ma opcji zaspania 🙂

    • O proszę, no taki budzik, to jest super. A czy kogut przez cały rok pieje o tej samej godzinie?

  • Rozczula mnie śpiący w ten sposób kot 🙂 On nie ma problemów pt jak dobrze zacząć dzień 🙂

    • He, he, oj nie, Kacper nie ma takich problemów:). To jest w ogóle chyba jego ulubiona pozycja. Jak prosi o jedzenie, to się tak kładzie pod drzwiami lodówki i ją blokuje:)))))).

  • Ehhh, te NIEidealne poranki 😉 Osobiście jestem nauczona przygotowywania jak największej liczby rzeczy wieczorem. Zatem dzień wcześniej przygotowuję sobie ciuchy, niektóre składniki na sałatkę do pracy też już sobie kroję, nalewam wodę do czajnika, aby tylko zrobić pstryk, nawet czasem płatki owsiane już sypię do garnka 🙂 Niby drobne rzeczy, ale gdyby tak zsumować to wychodzi z tego jakieś 10-15 minut czasu. A najlepszym budzikiem jest mój pies. Gdy tylko usłyszy dzwonek w telefonie, biegnie jak szalona budzić swoją pańcię. Nie ma szans, żebym zaspała :)))

    • To widzę, że jesteś bardzo dobrze zorganizowana, a te dodatkowe 10-15 minut rano, to czasem istna wieczność:). To fakt, zwierzaki są świetnymi budzikami:).

  • Owsianka z kozim mlekiem?! Takiej jeszcze nie próbowałem, choć zwykłą jadam baaardzo często. 🙂

    • Dość specyficzny smak, ale lubię kozie mleko, ponieważ nie jest takie słodkie jak krowie:). Jednak przyznaję, że jak robię gościom kawę i zapomnę uprzedzić, że dałam kozie mleko, to po pierwszym łyku widzę wielkie zdziwienie w oczach:))).

  • Owsianki nie jadam, ale tyle osób o niej mówi więc kto wie… wyglada nieźle, a mleko kozie, cóz… nie wiem…tutaj w Japonii takich wynalazków nie mają, owszem sojowe, migdałowe, ale kozie, nie tego nie ma z całą pewnością 🙂 No ale o owsiance musze pomyśleć, tak pieknie wygląda!

    • Na prawdę? Nie ma koziego? A krowie jest? Bardzo polecam owsiankę z owocami na śniadanko:).

      • Krowie jest oczywiście 🙂

        • www.kasiaekiert.pl

          a co jadacie na śniadanie w Japonii? 🙂

          • Kto na co ma ochotę, w sklepach jest sporo artykułów, są jogury, jest chleb niestety waciak/tostowy ale jest drogie pieczywo w piekarniach niemieckich i francuskich, są sery, wędliny, są zawsze świeze jajka… warzywa owoce pod dostatkiem (oprócz selera i buraczków czerwonych) więc można coś po polsku zrobić. U mnie w domu jadamy jajka i owoce a syn przeważnie jogurty z musli/płatkami – bo te są.

            A Japończycy jedzą po swojemu, czasami bardzo dużo i róznorodnie i zwykle coś na ciepło, ryż z dodatkami (natto, gotowane jarzyny, kawałki ryby) zupa miso, jajka, jakieś pikle… ale też kawę i jakieś pieczywko. Bardzo popularny jest tu Starbucks i czesto młodzi ludzie z kubkami z kawą ze Starbucks’a biegna do biura 🙂

  • Moje Dzieci tak wcześnie wstają, że po prostu jestem „zmuszona” do porannych rytuałów, które jednak lubię. Ciepła herbata, śniadanie – chciałabym, by było nieco bardziej urozmaicone, muszę nad tym popracować – i książka, choć na chwilę.
    Apetycznie wygląda ta owsianka. Mleko kozie lubię, ale właśnie zdałam sobie sprawę, że już dawno go nie piłam. Niestety u nas króluje krowie 🙁
    Przesympatyczne i kochane te Twoje koty 🙂

    • Kasiu, a czemu nie urozmaicasz swojego śniadania? Nie masz czasu, czy pomysłów?

      • Chyba po prostu jestem zbyt leniwa 😉 i ciągle gdzieś „biegnę”. Łatwiej mi zrobić coś na szybko i zająć się przygotowaniem dzieci, niż urozmaicić posiłek.

  • U mnie owsianka – obok smoothie – to najlepsze rozpoczęcie dnia 🙂

  • Marek Markowski

    Najs, rewelacyjne pomysły. Ja od jakiegoś czasu staram się pobudzać do życia naturalnymi metodami o poranku

  • Mój „budzik” wstaje później niż ja – nie mogłabym na niej polegać 😉

  • Dzień rozpoczynam od uśmiechu, spojrzenia w okno, kawy i dawki poezji, a później oczywiście lekkie, pożywne i smaczne śniadanie, najlepiej na bazie zbożowych mieszanek. 🙂

  • Podsumowując trzeba zadaniowo podejść do sprawy i się zorganizować 🙂 zaprzeć się i zrobić, co ma się do zrobienia, bez gadania i narzekania.
    Świetny wpis 🙂
    Pozdrawiam
    Żaneta z http://epokadumania.blogspot.com/

  • Ewa „Psychologia Stylu”

    Moje poranki stały się efektywne gdy zostałam mamą 😀
    Ale efektywność mojego poranka np. zależy od tego jak się do niego przygotuję wieczorem 😉 Tak więc mój poranek zaczyna się jeszcze dnia poprzedniego 😀
    Pozdrawiam!

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    U mnie sok ze świeżo wyciskanych owoców, w tym cała cytryna 🙂

  • Niedobrze mi, gdy zbyt wcześnie jem śniadanie, dlatego dopiero w biurze chodzę z bułą w ręce 😉 ale świętością jest wyprasowanie w weekend 5 bluzek dla siebie i 5 koszulek dla synka do szkoły 🙂 żebym się nie musiała, że co rano martwić, że pojedziemy jak wygnieciuchy 🙂