Pomysł na fit śniadanie placuszki z jabłkami

Pomysł na fit śniadanie

Pomysł na fit śniadanie

Większość współczesnych kobiet nie dość, że pracuje zawodowo, to na dodatek musi zajmować się też domem, dzieckiem/dziećmi, a niekiedy nawet mężem. Przy takim natłoku codziennych obowiązków ciężko jest prowadzić zdrowy tryb życia i łatwo o różne wpadki. Dzisiaj opowiem Ci o tym, jakie są najczęstsze błędy żywieniowe współczesnej kobiety.

Trudne poranki

Zazwyczaj, żeby rano wyszykować swoją trzódkę nowoczesna pani domu wstaje bladym świtem około godziny 6:00 rano. Z rozwianym, włosem lata po całym domu, próbując ogarnąć się, a jednocześnie budząc wszystkich oraz pilnując, żeby zjedli coś przed wyjściem z domu. Oczywiście o sobie zapomina i w najlepszym wypadku udaje jej się w międzyczasie wypić kawę lub herbatę na czczo. Bardzo poważny błąd, ponieważ w taki sposób podrażnia sobie tylko żołądek.

pomysł na fit śniadanie

Omijanie posiłków

Śniadanie, często w formie drożdżówki, czy pączka współczesna kobieta zazwyczaj spożywa dopiero w pracy około 9-10. A to jest tak naprawdę już czas na drugie śniadanie. Może to mieć negatywne konsekwencje, ponieważ omijanie najważniejszego posiłku dnia, a także długie przerwy pomiędzy posiłkami spowalniają metabolizm, co powoduje, że przybiera się na masie, czyli mówiąc kolokwialnie tyje. W polskich firmach raczej pracownikom nie ułatwia się sprawy obiadów. Rzadko który zakład pracy posiada stołówkę, czy kafeterię, w którejś można  zjeść ciepły zbilansowany posiłek. Zatem pozostaje nieśmiertelna kanapka lub sałatka jeśli kobiecie starczyło czasu oraz inwencji twórczej, żeby je sobie przygotować.

Zatem pomiędzy wstaniem z łóżka a wyjściem z pracy zaganiana kobieta spożywa niewielkie ilości kalorii, kiedy tak naprawdę do godziny 16:00 powinna dostarczyć swojemu organizmowi 60% całodziennego zapotrzebowania na energię. 

pomysł na fit śniadanie

Sięganie po półprodukty

I co zrobi taka pani, która po 8 godzinach pracy jest wykończona i głodna? Zapewne w drodze powrotnej do domu zajdzie do sklepu spożywczego, żeby dokupić jakiś niezbędny produkt pierwszej potrzeby. Dzielnie wytrwa przez całe zakupy, ale stojąc w kolejce do kasy w końcu pęknie. W ostatniej chwili sięgnie po batonika, czekoladkę lub jakieś ciasteczko. Marketingowcy doskonale wiedzą gdzie kłaść tego typu produkty. Następnie pełna wyrzutów sumienia popędzi do domu gotować obiad z półproduktów. Kto ma czas na pichcenie wymyślnych potraw, kiedy w brzuchu burczy, a cała rodzina czeka w napięciu na posiłek? Zbyt duża presja, żeby zgrywać Nigellę Lawson. Dlatego bardzo często zaganiana pani domu chwyta się najprostszych rozwiązań – gotowe sosy, kostki rosołowe, mrożone dania i tym podobne „frykasy”.

Zgubne skutki osładzania sobie życia

Takie życie w ciągłym biegu i nerwach (szef się czepia, terminy gonią, mąż nie rozumie) trzeba sobie jakoś osłodzić. Zestresowana kobieta często w ciągu dnia sięga po coś słodkiego, najlepiej drożdżówkę, czy wafelka, żeby poprawić sobie nastrój oraz mieć energię na sprostanie tym wszystkim przeciwnościom losu. Opychanie się cukrem oraz białą mąką, to najszybsza i najprostsza metoda na dodatkowy zastrzyk energii, a także porcję dobrego humoru, ale najbardziej zgubna. Fakt, takie przekąski osłodzą kobiecie życie, ale to najkrótsza droga do wałeczków na bokach, które dostarczą kolejnych powodów do zmartwień.

Brak aktywności fizycznej

Po powrocie do domu, ugotowaniu obiadu, zjedzeniu go, posprzątaniu oraz załatwieniu najpilniejszych robót domowych włączając w to odrobienie lekcji z dziećmi (to taka nowa moda, za moich czasów dzieci musiały to załatwiać we własnym zakresie) współczesnej kobiecie brak ochoty na wynurzanie się na zewnątrz w zimny, deszczowy wieczór po to, żeby udać się na aerobik, jogging, czy chociażby spacer. Tylko nieliczne bardzo zdeterminowane jednostki są gotowe na takie poświęcenie. Większość wybierze spokojny relaks w kapciach, pod kocykiem przed telewizorem lub ewentualnie komputerem.

Jak zacząć zmianę na lepsze

Taki własnie mam w mojej głowie obraz współczesnej kobiety. Wiecznie zaganianej z deficytem czasu, skupionej na innych (mąż, dzieci, szef, praca) tak bardzo, że nie ma nawet siły pomyśleć o swoich potrzebach. Jest to kobieta bardzo dzielna i ambitna, ale najczęściej zbyt wiele biorąca na swoje barki. Konsekwencją tego wszystkiego jest chroniczne zmęczenie, kiepski nastrój, częste przeziębienia, a przede wszystkim niezadowolenie ze swojego wyglądu.

A jak sytuacja wygląda u Ciebie. Znajdujesz dla siebie codziennie trochę czasu, żeby zadbać o swoje prawidłowe odżywianie, kondycję fizyczną, a także dobre samopoczucie i nastrój?  Jeśli nie, to zajrzyj do Grupy, którą stworzyłam razem z Marzeną Kud, prowadzącą blog  Fitspirit, właśnie dla takich kobiet jak TY. Zaganianych, ale chcących o siebie zadbać. Także serdecznie zapraszam Cię do przyłączenia się do nas. A jak na razie mam dla Ciebie pomysł na fit śniadanie na dobry początek dnia.

Pomysł na fit śniadanie placki z jabłkami

Pomysł na fit śniadanie, placki z jabłkami

Pomysł na fit śniadanie

  • duże jabłko [1 sztuka]
  • dojrzałe, słodkie banany [2 sztuki]
  • serek homogenizowany [3 łyżeczki]
  • mąka owsiana [1/3 szklanki]
  • szczypta soli
  • szczypta cynamonu
  • olej rzepakowy 1 łyżka

Przygotowanie

  • utrzyj jabłko na tarce na drobne wiórki
  • rozgnieć banany widelcem tak długo, aż powstanie papka (w przepisie nie ma cukru, więc banany nadadzą daniu słodki smak)
  • mieszaj dokładnie w misce wszystkie składniki (starte jabłko, rozgniecione banany, serek, mąkę, cynamon oraz sól)
  • następnie uformuj kulki, którym nadasz kształt placka
  • smaż placki na patelni aż się zarumienią

Placki z jabłkami możesz podawać z jogurtem i różnymi owocami. Tym razem przyrządziłam do polania przepyszny sos z malin.

A Ty jesteś zaganiana, czy znajdujesz czas dla siebie?

  • Jasne, że jestem zabiegana… i często lubię sobie osłodzić życie 😉 Ale jednak wybieram zdrowe słodycze! Takich kupnych gotowców nie jadłam już całe lata… 🙂

  • Nie wiedziałam, że picie herbatę na czczo powoduje podrażnienie żołądka! Muszę na to bardziej uważać. Staram się znajdować czas dla siebie, ale w praktyce wygląda to różnie.

  • Jest dużo racji w tym wszystkim. Mimo że ja zasadniczo odbiegam od opisanego przez Ciebie modelu, to jednak myślenie o samej sobie zostawiam gdzieś na szarym końcu. Powoli wypracowuję w sobie właśnie tę normalność, czyli równouprawnienie wszystkich członków rodziny. Innymi słowy wszyscy mają być najedzeni, napici, zadowoleni, usatysfakcjonowani etc. Idealizm? Nie, skąd! Nazwałabym to raczej nawrotem pamięci (właśnie o samej sobie). A przepis na placki notuję do wypróbowania. Takich z bananami jeszcze nie miałam okazji jeść ani przyrządzać 🙂

  • Najtrudniej zacząć, a potem wytrwać w postanowieniu, ciekawa informacja dotycząca herbaty…mysle, ze glowna przeszkoda to brak czasu i wiara, że zdrowe odzywianie jest zbyt skomplikowane

  • Swietnie opisałaś moje koleżanki z pracy mające dzieci, już do pracy przychodzą zmęczone, bo poranny rozruch jest cięzki a dopiero w pracy łapią oddech i tu dopiero usmiechaja się, pija kawę… a ja im zazdroszczę młodosci, małych dzieci, tych wszystkich problemów… to taki piękny czas, który szybko mija. Więc chyba ten post nie dla mnie… ja mam czas, wstaję wczesnie, jem owoce na śniadanie, piję bez pospiechu kawę i włączam laptop, żeby poczytac newsy 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • U nas mistrzem robienia placuszków z jabłkami jest… mój dziadek 🙂

  • Wiedziałam, że jak zajrzę do Ciebie, nieważna pora, to znajdę coś dla siebie 🙂 Jestem nieco podobna do tej Porankowej Pani, która biega, szykuje, ogarnia sytuację, złapie łyka kawy… Dobrze, że powoli to się zmienia i 10 minut „przed czasem” ułatwia sprawę. Przepisy na placuszki na pewno wykorzystam, może nie jutro, ale już niedługo 🙂