Jak nie przytyć w święta Bożego Narodzenia

jak nie przytyć w święta

Jak nie przytyć w święta

Święta, to czas wielkiej próby dla Ciebie jeśli walczysz o zrzucenie zbędnych kilogramów. Dzisiaj podzielę się z Tobą kilkoma prostymi trikami na to jak nie przytyć w święta. Podpowiem Ci jak „odchudzić” nasze tradycyjne świąteczne potrawy. Będą mniej kaloryczne oraz bardziej zdrowe bez uszczerbku dla walorów smakowych. Dzięki tym radom wstaniesz od stołu bez poczucia winy, a także nieprzyjemnego uczucia przejedzenia.

Jak nie przytyć w święta

Chyba nie muszę Ci mówić, że najgorsze co może być, to na co dzień przestrzegać zasad zdrowego odżywiania się, a podczas Świąt oraz specjalnych okazji dawać sobie dyspensę i objadać się do granic możliwości. To nie tylko kwestia tego, że w szybki sposób możesz odzyskać kilogramy, które w pocie czoła udało Ci się zrzucić przez kilka ostatnich dni, czy miesięcy. Chodzi też o psychologiczny aspekt takiego zachowania. Jeśli odpuścisz sobie w Święta, to potem łatwo będzie Ci zrezygnować ze zdrowych nawyków w sylwestra, urodziny, imieniny, czy nawet weekendy. Zawsze znajdzie się jakaś świetna okazja, czy dobra wymówka, żeby wsunąć kawałek orfeusza, czy karkówki z grilla. A przecież nie chodzi o to, żeby starać się oszukać samą siebie. W taki sposób podkopujesz swoją silną wolę, niszczysz z trudem budowane nowe nawyki żywieniowe, a w rezultacie tracisz zaufanie do samej siebie. Zachowując się w ten sposób nie będziesz pewna tego, że możesz na sobie w chwilach próby polegać, co będzie miało też wpływ na inne aspekty Twojego życia. Jeśli chcesz być zdrowa i mieć zadowalającą Cię sylwetkę, to zdrowy tryb życia powinien być przygodą na zawsze, a nie tymczasową zachcianką.

Jednak wiadomo, że w Święta zapraszamy gości i nie możesz przecież siedzieć nad pustym talerzem głodna, bo to może się źle skończyć. Jeśli sama szykujesz święta to sprawa jest prosta, ponieważ to Ty masz pełną kontrolę nad tym co podasz i jakich składników użyjesz do przygotowania potraw. Dzisiaj podpowiem Ci kilka prostych sposobów na „odchudzenie” świątecznych smakołyków i na to jak nie przytyć w święta.

Odchudź wigilijną rybę

W Wigilię zgodnie z tradycją na każdym polskim stole niezmiennie króluje ryba. Z pozoru brzmi zdrowo i dość niewinnie, ale kuchnia polska nawet z tak lekkiego dania potrafi uczynić istną bombę kaloryczną. Z czasów dzieciństwa pamiętam karpia obsmażanego na maśle (źródło niezdrowych tłuszczów nasyconych) w dodatku obtaczanego wcześniej w panierce (węglowodany proste). Jednak od wielu lat moja mama i ja nie tolerujemy karpia dosłownie (nasze żołądki) oraz w przenośni. Jest to dość tłusta ryba, która najczęściej jest w warunkach hodowlanych karmiona tanimi, wysokoenergetycznymi granulatami, co oczywiście ma wpływ na smak oraz jakość ryby. Także w moim rodzinnym domu karpia już się nie podaje. W zamian za tę potrawę ostatnimi czasy na naszym wigilijnym stole gości dorsz lub sandacz pieczony (nie smażony) z dużą ilością warzyw oraz aromatycznych ziół i oczywiście śledź. Także dobrze jest wybrać rybę o chudym mięsie oraz zdrową metodę jej przygotowania – pieczenie w folii lub rękawie, czy papierze bez tłuszczu i panierki. Wersja ekstremalna, to gotowanie na parze.

Zmniejsz porcję cukru

Pewnie nie wyobrażasz sobie świąt bez pierniczków, makowca, czy innych tradycyjnych słodkich przysmaków. Jednak, żeby cieszyć się pysznymi wypiekami bez wyrzutów sumienia możesz do nich dodawać o 1/3 cukru mniej niż podaje przepis. A jeśli chcesz, żeby Twoje wypieki były do tego zdrowe, to zamień zmniejszoną porcję cukru na miód lub cukier brzozowy, czyli ksylitol. Do napojów takich jak kompot, czy grzane wino dodawaj dużo aromatycznych przypraw (imbir, goździki, czy cynamon), które przyspieszają trawienie, a poza tym dają zdecydowany smak i wtedy nie muszą być aż tak słodkie. Owoce z wigilijnego kompotu z suszu zawierają błonnik, który pomaga w trawieniu, reguluje poziom glukozy we krwi, a także zapewnia uczucie sytości.

Zrezygnuj z niezdrowego tłuszczu

Zrezygnuj z pieczenia tłustego wieprzowego mięsa takiego jak na przykład karkówka. Jeśli chcesz mieć własnej roboty mięsiwa na zimno, to wybierz indyka, kaczkę, czy nawet wołowinę lub cielęcinę, które mają o wiele mniej kalorii niż wieprzowina. Poza tym mięso piecz w folii lub na papierze bez dodatku tłuszczu. Przypraw je dużą ilością ziół (majeranek, tymianek, rozmaryn, listek laurowy, ziele angielskie), żeby ułatwić proces trawienia. Do doprawiania sałatek, surówek, a  nawet do śledzi zamiast śmietany i majonezu możesz użyć o wiele mniej kalorycznego i zdrowszego jogurtu naturalnego.

Nie zapomnij o aktywności fizycznej

Święta sprzyjają biesiadom rodzinnym i długim godzinom spędzonym przy stole. Z tradycją nie ma co dyskutować, ani spierać się. Jednak po każdym takim spotkaniu, to Ty decydujesz jak wrócisz do domu. Możesz w jedną i drugą stronę iść na piechotę lub podjechać autobusem. Druga opcja, to po wspólnym rodzinnym posiłku można razem wybrać się do pobliskiego lasu, czy parku na długi spacer. Jeśli na co dzień ćwiczysz lub biegasz, to nie rezygnuj z tego zwyczaju w Święta. Regularna aktywność fizyczna pomoże Ci pozbyć się nadprogramowych kalorii, a także zadba o właściwą perystaltykę jelit.

Triki na nieobjadanie się

Na koniec mam dla Ciebie jeszcze kilka prostych, sprawdzonych sposobów na to, jak nie objadać się w Święta:

  • Serwuj potrawy na mniejszych niż za zwyczaj talerzach. Dzięki temu trikowi optycznie będzie Ci się wydawało, że masz pełen talerz przysmaków. Jednak w rzeczywistości zjesz ich o wiele mniej niż sądzisz.
  • Unikaj dokładek.
  • Pół godziny przed posiłkiem wypij szklankę wody. Wypełni Ci żołądek, a równocześnie przyspieszy metabolizm.
  • Jeśli idziesz do kogoś na śniadanie, które ma być o 10-11, to zjedz coś przed wyjściem z domu. Dzięki nie dopadnie Cię napad wilczego głodu, kiedy o pustym żołądku zasiądziesz przy suto zastawionym stole.
  • Jedzenie zacznij od niskokalorycznych potraw takich jak warzywa, sałatki, ryby. Dzięki temu zjesz mniej tych treściwych potraw.
  • Kaloryczne dania zawsze zagryzaj surowymi warzywami oraz owocami. Zawarty w nich błonnik sprawi, że szybciej poczujesz się najedzona.

Jestem ciekawa, czy masz swoje porady na to jak nie przytyć w święta?

  • Mnie ze świątecznych potraw praktycznie nic nie smakuje, więc mam temat z głowy 😉 Lubię karpia, ale ileż można karpia jeść 🙂 Wszelkich kapuścianych dań, śledzi i słodkości nie znoszę, tak samo indyka, który jest u nas tradycyjnie w pierwszy dzień świąt, więc w sumie przeważnie w święta chodzę głodna 😉

    • He, he. Wreszcie ktoś o podobnych smakach jak moje! Tez nie przepadam za większością typowych świątecznych dań. Tradycyjną sałatką z majonezem, to można mnie po prostu straszyć. Jeśli śledzie, to tylko bez cebuli, z ziołami prowansalskimi i oliwa z oliwek. A karpia, grzybowej, a nawet barszczu postnego, to nie lubię. Kapusty zwłaszcza z grochem też nie. Są to bardzo ciężkie dania, których nie jada się na co dzień i szkodzą mi. A, nie lubię też makowca:).

  • Świetne rady i bardzo na czasie. Nie raz pamiętam to straszne świąteczne objedzenie i potem dodatkowe kilogramy. W tym roku zmieniłam podejście do słodkości i próbuję je robić w wersji bezcukrowej. Zobaczymy, co mi z tego wyjdzie 🙂

    • U mnie z tyciem, to raczej nigdy nie było problemu. jednak zdarzało się, że przejadałam się i kończyło się bólem brzucha i innymi gastrycznymi dolegliwościami, co nie było przyjemne.

  • dobrze przeczytać takie rady przed świętami, ja stawiam na aktywność fizyczną:)

    • Aktywność fizyczna, to super rozwiązanie. Jak się więcej zje, to wystarczy się po prostu więcej poruszać i równowaga zostanie zachowana.

  • Dla mnie najprostsza rada to przede wszystkim zachować umiar. 🙂 Wielu jednak święta traktuje jako czas rozpusty tak jakby po nie było już nic do jedzenia. Lubię posmakować wszystkiego po trochu, jeśli coś mi oczywiście smakuje, bo są rzeczy, które zupełnie mi nie podchodzą więc te mam z głowy. Ale jeśli ktoś ma problem z objadaniem się to z pewnością Twoje rady bardzo mu się przydadzą. 🙂
    Pozdrawiam. 🙂

    • Tak, mam wrażenie, że czasem ludzie jedzą na zapas, żeby im starczyło do następnych świąt. Przerażają mnie też ilości alkoholu jakie widzę u ludzi którzy stoją w kolejce do kasy. Czasem mam wrażenie, że ktoś organizuje wesele, a nie świąteczne spotkanie.

  • A mnie przydało by się troszkę przytyć hehe 😀 choć przyznam że chodzę głodna w święta, nie wszystkie potrawy wigilijne lubię, i też nie mogę 🙂 Pozdrowionka
    _____
    https://magia-zdobienia.blogspot.com/

    • Lepiej mieć problem w tę stronę niż w drugą;). A ile byś chciała przytyć? Powiem Ci, że ja za większością typowych potraw świątecznych, to nie przepadam i wolę jakieś zdrowsze wersje tych potraw.

      • Tak z 3-4 kg, jestem na diecie nerkowej i jest mi ciężko przytyć, tego nie moge tamtego nie, już nie wiem co robić :/ moze byś mi coś doradziła? 🙂

  • W te święta przytycie mi nie grozi;) ale zapamiętam na przyszłość:)

  • Według mnie najważniejszy jest umiar. Kilka pierogów będzie tak samo dobrze smakowało jak i kilkanaście. Ważne jest także niegłodowanie przed Wigilią, bo później trudno nie rzucić się na jedzenie 🙂

    • Dokładnie, jednak wiele osób w święta zapomina co to jest umiar i pcha w siebie jedzenie aż do oporu. Może na zapas?;)

  • W te święta pewnie słodkości będzie dla mnie nie wiele. Z innymi sprawami nie mam zamiaru szaleć, aby odchudzić potrawy. 🙂

    • Chyba najbardziej zgubne dla większości osób, to te słodkości;).

  • Aniu, bardzo fajne tricki, na pewno skorzystam. Kiedys slyszalam w telewizji, ze wlasnie w pierwszy dzien swiat jest najwiecej pracy dla lekarzy z ostrego dyzuru i tu ciekawostka … na skutek przejedzenia…. ludzie musza wzywac pogotowie, bo odzywaja sie jakies dolegliwosci. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Dziękuję Ci Beata. Nie dziwię się, że tak jest. Zwłaszcza w Polsce na Wigilię je się potrawy, których od dawna raczej już się nie je, a są dość ciężkie (kapusta, grzyby, smażone karpie w panierce). Poza tym ludzie jedzą też znacznie więcej niż na co dzień i stąd te dolegliwości gastryczne. Jak dla mnie masakra:).

  • To cenne wskazówki, ja zwykle stosuję trik z wodą, piję bardzo dużo wody niegazowanej:-) Choć przyznam, że trudno odmawiać sobie, gdy idziemy w odwiedziny do rodziny…:-)

    • Kasiu, woda, to bardzo dobry sposób:). Myślę, że można sobie pozwolić na różne smakołyki, tylko po prostu trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek i sięgać po te zdrowsze opcje;).

  • Ciekawe triki, postaram się w tym roku nie objadać, bo co roku wszystko wygląda tak smakowicie, że aż samo się prosi o zjedzenie :))

    • Można wszystkiego spróbować po trochu, tak żeby się nie objadać do granic wytrzymałości żołądka i organizmu:).

  • Bardzo fajny artykuł:) Paradoksalnie w święta łatwiej jest mi utrzymać dyscyplinę, gorzej, gdy juz nikt nie widzi:)))

    • To musisz zamontować sobie kamerkę nad lodówką, wtedy będzie widać ile jesz, co i kiedy;).

    • ale Justek, możesz chita sobie zrobić przeciez 😀

  • Akurat się nie zgodzę 🙂
    jest coś takiego jak cheat meal i można robić 1 raz w tygodniu zeby nakręcić metabolizm i nie zwariować, no i FBW i już- mozną WCINAĆ! 😀

    • He, he, ale chodzi właśnie o to, żeby tak się nastawić, żeby nie chcieć w ogóle jeść tego cheat meal. Mnie np. frytkami albo czekoladą w stylu Milka, to można tylko wystraszyć;).

  • Ja po prostu jem tyle, ile zwykle jem, i nie przypominam sobie, żebym przytyła kiedykolwiek.. O co chodzi z tym obżeraniem? Może u mnie w rodzinie po prostu nie ma tradycji objadania się 😉 Zresztą ważniejsze jest, co jemy na co dzień, a nie że raz do roku zje się coś tłustego…

    • Niektórzy, to mam wrażenie,że próbują najeść się na zapas na cały rok;).

  • MI udało się nie przytyć 🙂 Staram się nigdy nie przesadzać i jakoś jest ok 🙂

    • No właśnie grunt, to zachować we wszystkim umiar i będzie dobrze.