Jak uniknąć jesiennej depresji

jak uniknąć jesiennej depresji

Jak uniknąć jesiennej depresji

Kiedy wstaję o 6:00 rano za oknem jest jeszcze ciemno. Następnie robi się szarawo, powoli opadają poranne mgły i taki stan rzeczy pozostaje przez cały dzień. Słonko nie wygląda z za chmur, a do tego często pada. Jednym słowem jesień w tym roku nie rozpieszcza nas. Jestem bardzo ciekawa jak sobie radzisz z tą jesienną rzeczywistością. Jesteś jak ja pełna energii oraz pozytywnie nastawiona do życia? Czy raczej dopadła Cię już jesienna chandra i ogólna niemoc? Jeśli tak, to dzisiaj chciałabym podzielić się z Tobą moimi skutecznymi sposobami na to jak uniknąć jesiennej depresji.

Stosuj odpowiednią dietę

Jak uniknąć jesiennej depresji

Jak uniknąć jesiennej depresji – stosuj odpowiednia dietę

Jeśli do swojej codziennej diety włączysz kilka składników, które skutecznie zapobiegają stanom depresyjnym, to zapewnisz sobie świetne samopoczucie oraz dobry nastrój. Zacznij już od samego rana od solidnej dawki tych produktów. Twoje perfekcyjne jesienne śniadanie powinno być bogate w białko, magnez oraz niewielką ilość naturalnego cukru:

  • Produkty mleczne  (jogurt,chudy biały ser, mleko), a także szynka oraz jajka dostarczą Ci odpowiednią ilość aminokwasów, szczególnie tryptofanu, który jest bardzo ważny w diecie antydepresyjnej.
  • Suszone owoce jak na przykład: morele, śliwki, daktyle, figi oraz wszelkiego rodzaju orzechy dostarczają łagodzący stres i napięcie magnez.
  • Dżemy bez cukru oraz miód poprawią wykorzystanie tryptofanu. Wystarczą 2-3 płaskie łyżeczki.
  • Dodatkowo można też dodać pieczywo pełnoziarniste lub płatki oraz świeże owoce.

Jeśli chodzi o pozostałe posiłki, to zadbaj o to, żeby spożywać następujące produkty:

  • Ryby oraz olej rzepakowy, ponieważ są źródłem korzystnych kwasów tłuszczowych omega 3, które znacząco zmniejszają ryzyko powstawania stanów depresyjnych.
  • Świetnym dodatkiem do każdego dania lub posiłkiem samym w sobie będą też sałatki. Najlepiej przygotować je z: miksu sałat, zielonych warzyw (takich jak brokuł, szpinak, czy jarmuż). Produkty te zawierają sporo witaminy B9 (kwas foliowy), której niedobór może spowodować lub nasilić stany depresyjne.

 Suplementuj witaminę D3

Położenie geograficzne naszego kraju (wiele miesięcy z małą ilością słonecznego światła) oraz codzienna dieta uboga w produkty zawierające witaminę D3, prowadzą u większości Polaków do jej mniejszego lub większego niedoboru. A jest ona nam przecież niezbędna do prawidłowej pracy naszego systemu odpornościowego. Kiedy cierpisz na jej niedobór możesz odczuwać: ogólne zmęczenie, mieć trudności z koncentracją, bóle mięśni oraz stawów,ogólne osłabienie, zniechęcenie, stany depresyjne.

Sama przekonałam się o tym na własnej skórze. Zeszłej zimy czułam się wykończona i miałam dość kiepski nastrój. Cały czas zwalałam to na moje problemy z tarczycą. W końcu wiosną zrobiłam sobie badanie na poziom witaminy D3 i okazało się, że mój wynik był o jakieś 50% poniżej minimalnej normy. W związku z tym stwierdziłam, że latem będę się codziennie wystawiać na minimum 15 minut działania promieni słonecznych.

Jednak z nastaniem jesieni i szarych dni, znowu poczułam jakiś niepokój i smutek. Zaczęło brakować mi sił oraz energii do codziennego życia. Włączyło mi się ostrzegawcze światełko. Stwierdziłam, że nie ma co dłużej czekać i zaczęłam brać polecony przez lekarza preparat zawierający witaminę D3 wraz z witaminą K2 (co by się lepiej przyswajało). I muszę przyznać, że po kilku tygodniach zaczęłam się o wiele lepiej czuć. Jeśli też zdecydujesz się na suplementację, to pamiętaj, że witaminy A, D, E i K rozpuszczają się w tłuszczu. Dlatego weź tabletkę po zjedzeniu na przykład sałatki z oliwą, czy nawet kromki chleba z masłem.

Ruszaj się na świeżym powietrzu

Jak uniknąć jesiennej depresji

Jak uniknąć jesiennej depresji – ruszaj się na świeżym powietrzu

Z nastaniem jesieni większość osób zamyka się w nagrzanym domu, opatula kocykiem i nie wystawia nosa. Oczywiście bardzo przyjemnie jest przytulić się do kaloryfera, popijać gorącą herbatę i czytać książkę. Jednak na dłuższą metę nie służy to Twojej kondycji fizycznej, ani dobremu samopoczuciu. W taki sposób rozleniwiasz się, a także popadasz w jesienny marazm. Obecnie bardzo ważne jest, żeby jak najwięcej przebywać na świeżym powietrzu, ruszać się oraz dotleniać organizm. Dzięki temu będziesz mieć więcej energii, spalisz nadprogramowe kalorie po zjedzeniu pysznej szarlotki własnej roboty i popiciu jej kubkiem gorącej czekolady:). Dzięki ruchowi wyprodukujesz też mnóstwo endorfin. Wiem, jest bardzo zimno, mokro, często kapie z nosa. Jednak wystarczy odpowiednio się ubrać, wsadzić do kieszeni kurtki chusteczkę, a po kilkuminutowym szybkim marszu na pewno się rozgrzejesz. Jeśli nie lubisz bezproduktywnego chodzenia proponuję liczne atrakcje do wyboru. Na przykład ja w tym roku zaliczyłam już wypad na grzybobranie i wyprawę w poszukiwaniu dorodnych kasztanów. Poza tym możesz uporządkować przed jesienią ogródek/balkon. Natomiast zimą wybrać się na łyżwy. Po powrocie do domu na rozgrzewkę proponuję Ci herbatę z sokiem malinowym lub imbirem, który ma wiele właściwości – rozgrzewa, a także jest naturalnym antybiotykiem.

Odśwież jesienną garderobę

Jak uniknąć jesiennej depresji

Jak uniknąć jesiennej depresji – odśwież jesienną garderobę

Kolejnym świetnym sposobem na to jak uniknąć jesiennej depresji, są sezonowe porządki w szafie. Już we wrześniu pochowałam letnie ubrania. Zrobiłam też selekcję wśród jesienno – zimowych rzeczy. Sporej ilości pozbyłam się bez żalu. W następstwie tych porządków okazało się, że zostały mi jedne jedyne spodnie na zimę. W związku z tym, że w niedzielę lało cały dzień i nie miałam nic lepszego do robienia, to wybrałam się do centrum handlowego na zakupy.

Zaopatrzona w kupon podarunkowy do jednego z moich ulubionych sklepów, który dostałam od rodziców na urodziny ruszyłam w poszukiwaniu idealnych spodni. W zakupowym szale stwierdziłam, że przydałyby mi się jeszcze jakieś cieplejsze sweterki. Doszłam też do wniosku, że przy okazji zakupów zaopatrzę się w kilka dodatków, które dodadzą mojej garderobie wyrazu. Zatem nabyłam jeszcze zamszowe botki oraz plecaczek, który moim zdaniem jest wygodniejszy do noszenia, a także mniej formalny niż torebka.  Postanowiłam też zastosować się do porady stylistycznej Kasi Tusk i zaopatrzyłam się w szalik, który jej zdaniem jest najważniejszym z jesienno – zimowych akcesoriów. Przyznałam jej rację. To jest bardzo istotny element garderoby, który przede wszystkim chroni nas przed zimnem, ale jest też kropką nad „i” jeśli chodzi o ubiór. W związku z tym, że nowe jesienne stroje są oczywiście jak zresztą pozostałe moje ubrania głównie w różnych odcieniach szarego lub piaskowe, to postanowiłam zaopatrzyć się w gładki, jasny, bardzo miły w dotyku szalik.

Otwórz się na ludzi

DSC07872

W sezonie jesienno – zimowym moje życie zwalnia trochę. Mam więcej czasu, a po drodze całe mnóstwo różnych imprez. Zaczynając od Halloween, poprzez Wszystkich Świętych, Dzień Niepodległości, a następnie Święta, Sylwester i Nowy Rok. O licznych (przynajmniej w mojej rodzinie) imieninach oraz urodzinach nawet nie wspominam.

Nie wiem jak Ty, ale ja w tym roku mam zamiar wykorzystać te okazje, żeby spotkać się z rodziną oraz przyjaciółmi. Takie spotkania, to świetna okazja, żeby przygotować nowe potrawy z użyciem sezonowych produktów. Podzielę się nimi ze swoimi najbliższymi. Już wypróbowałam tartę dyniową na razowo – owsianym spodzie. Poza tym zrobiłam też tartę jabłkową, sernikową z sosem truskawkowym, a także zupę krem z dyni z ziemniakami. Jak na razie niestety nie mam żadnych zdjęć, ponieważ światło jest fatalne i czekam na jaśniejsze dni, żeby zrobić sesję fotograficzną.

Aby stworzyć odpowiedni nastrój można też dekorować dom zgodnie z sezonem. Jesienią dynią, wrzosami oraz chryzantemami. Zimą świecznikiem adwentowym i wieńcami z ostrokrzewu. Świetnym pomysłem moim zdaniem jest też odwiedzanie różnego rodzaju targów, kiermaszów oraz festynów. Stwierdziłam, że jest to rewelacyjna okazja, żeby ruszyć się z domu, zobaczyć coś nowego, inspirującego. A przy okazji spróbować różnych przysmaków. Jak już wspominałam wcześniej we wrześniu brałam udział w Święcie Złotej Dyni. W grudniu natomiast mam zamiar odwiedzić kiermasze świąteczne. Zwłaszcza ten doroczny organizowany na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie.

A Ty masz sprawdzone sposoby na to jak uniknąć jesiennej depresji?

  • ja muszę więcej wychodzić z domu i przebywać na świeżym powietrzu, ruch jest najlepszy na jesienną depresję:)

    • Wczoraj o 20 byłam na wieczornym 1,5 godzinnym spacerze. Potem jeszcze kubek rumianku. Ale mi się potem rewelacyjnie spało:)

  • Jesienią uwielbiam spędzać czas z przepyszną herbatą i z książką w dłoni. W ten sposób zamykam się na wszelkie informacje o złej pogodzie 😉

    • Też lubię tak spędzać czas. Nie mam wtedy wyrzutów sumienia, że marnuje ładną pogodę;).

  • Ja też zazwyczaj w jesieni doświadczam przeziębień i spadku nastroju, a zauważyłam po sobie, że jak przemogę się do aktywności fizycznej to czuje się od razu lepiej. Muszę jeszcze pomyśleć o składnikach diety:) Świetne zdjęcie tytułowe!

    • Dziękuję, to ze spaceru nad jeziorem Szmaragdowe. Najgorzej jest zacząć, a potem jakoś już idzie.

  • Jesień w Atlancie jest przepiękna i słoneczna więc ciężko o depresję (a październiku padało raz – kilka godzin, a reszta dni – pełne słońce i temp do 25-28 stopni). Mimo to noce już zimniejsze, a dzien jest krótszy wiec warto takze wykorzystać Twoje metody by poprawić sobie nastrój. Ja udekorowałam cale mieszkanie jesiennymi dekoracjami (dynie i jesienne barwy) krolują i to nie niezmiernie poprawia mi humor 🙂

    • U nas latem rzadko kiedy takie temperatury są:). I gdzie tu sprawiedliwość?!;) A zimą jak sytuacja pogodowa wygląda?

  • Piekne zdjęciu ANiu, brawo! W Japonii też jest podobna aura i panuje szarość, choc jest nieco cieplej, no i mam to szczęscie, że jestem tu w Tokio a nie na prowincji… wiec zawsze można wyjśc gdzieś w nieznane, kolejną dzielnicę odległa od mojej odwiedzić… tak też robię. Jak mi źle i ciężko to wychodzę z domu, do ludzi, połazić, zgubić się i szukac drogi powrotnej, ot tak spędzam czas. Od kuchni trzymam się z daleka bo wciąz staram się zgubic kilogramy a to trudne gdybym cokolwiek gotowała czy pichciła. A i tak z koleżankami od czasu do czasu wychodze wieczorem do knajpy albo z małzonkiem na przyjecia, niestety…
    Tak wiec w zwykłe dni jadam tylko warzywka, owoce i jajka (żółtka). Witaminy i suplementy owszem biorę bo muszę, wit.C, D (tu nie ma D3) nawet wit. A, jakieś Omegi, a takze żelazo, Mg (zestaw CA+Mg+Zn), wit. B compl. co tam jeszcze aaa i codziennie rano do kawy z mlekiem dodaję łyżkę kolagenu w proszku. Tak gdzies wyczytałam chyba w książkach J. Zięby i tak się staram trzymać w formie… a chodzę codziennie ( oczywiście kiedy nie jestem na jakimś evencie czy spotkaniu służbowym) ok 8-12 km, tak mniej- wiecej 14 000 – 20 000 kroków.

    • Dziękuję Aniu:). Jesienią wychodzą piękne zdjęcia, te kolory, światło, a czasem mgły dają świetne efekty. Tez bardzo lubię spacerować, ale szczerze mówiąc nigdy nie liczyłam ile podczas spaceru robię kroków. Bardziej patrzę na czas. Staram się co dziennie z godzinę chodzić.

      • Ja kupiłam zegarek z licznikiem kroków, km , kalorii itd… całkiem fajny gadżet 🙂

  • Ja cały czas walczę z jesienną depresją. Jak narazie powoli staję na nogi. Pomyślę o dobrej suplementacji, być może to dobry krok.

    • Paulina, polecam na prawdę witaminę D3, spróbuj.

    • Hej Paulina, a co się dzieje z Twoim blogiem? Próbowałam wejść, ale adres jest niedostępny:(.

      • Nie wiem co było nie tak, ale już się z tym uporalam i wszystko działa. Zapraszam. Chociaz pusto u mnie ostatnio przez nadmiar obowiązkow

  • Ja kocham jesień całą sobą i o tej porze roku rozkwitam, więc jesienna depresja jest mi nieznana 🙂

    • Ostatnio stwierdzam, że też coraz bardziej lubię jesień z całym jej dobrodziejstwem. Po prostu trzeba ze wszystkiego brać, to co jest najlepsze, a nie skupiać się na mankamentach.

  • Małgorzata Gogolin

    Mnie jesienna depresja nie dopada, nie mam na nia czasu, a tak serio ciekawe porady 🙂

  • Ciekawy blog z chęcią będę tu zagladać:)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie https://magia-zdobienia.blogspot.com/ 😉

  • Piękne jesienne porady 🙂 ! Szczególnie odpowiednia dieta, od siebie: gorące napoje, spacery i ponownie od Ciebie odpowiednia garderoba! To to, co czyni tą porę roku piękną! 🙂

    Ściskam!

    • Zgadzam się, gorące napoje, bez nich byłoby ciężko przetrwać tę porę roku:). Często nawet wodę trochę sobie podgrzewam.

  • Marzena Kud

    Lubię jesienną melancholię i lubię się jej poddawać, ale oczywiście z umiarem. Depresja jest chorobą i do tego bym nikogo nie namawiała. Ciekawe jest to, że od miesiąca jem na śniadanie pełnoziarniste pieczywo z dżemem domowej roboty i kubkiem jogurtu – a tu czytam u Ciebie, że do pomaga zachować energię:) Wychodzi na to, że nasze ciało podświadomie wybiera to, co dla nas najlepsze:)

    • Też tak mam, że mój organizm sam wyczuwa czego mu potrzeba. Na przykład latem, to mogłabym jeść głównie owoce i warzywa. Natomiast teraz coraz częściej chce mi się mięska i gęstych zup:).