Sposoby na odstresowanie się po pracy

Sposoby na odstresowanie się po pracy

Sposoby na odstresowanie się po pracy

Wakacje zazwyczaj kojarzą się z okresem wypoczynku i beztroskim relaksem. Jednak tylko uczniowie oraz studenci mogą rozkoszować się luksusem 2-3 miesięcznej przerwy. Dla pracujących osób są to tylko dwa, w porywach trzy tygodnie oraz weekendy. Jak sobie zatem poradzić ze stresem spowodowanym tym, że podczas gdy inni wygrzewają się na plaży, Ty musisz tkwić za biurkiem? 

Pamiętam z czasów, kiedy sama też pracowałam w biurze, że wakacje wcale nie były dla mnie pasmem bezstresowych dni. Niestety było to dość frustrujące i moim zdaniem oczywiście niesprawiedliwe, że po wielomiesięcznych oczekiwaniach na piękną pogodę, kiedy ona wreszcie nadchodziła, to ja musiałam tkwić w zamkniętym, klimatyzowanym pomieszczeniu bez otwieranych okien, oświetlanym sztucznym światłem. Wtedy poczucie marnowania życia oraz czasu znacznie potęgowało się. A jak to u nas latem często bywa, wraz z nadejściem przez pięć dni wyczekiwanego piątku, niebo zaciągało się czarnymi chmurami, natomiast temperatura spadała bezlitośnie na łeb i szyję. Przez cały weekend mieliśmy zamiast upalnych wakacji późną jesień. Znasz to skądś? Następnie w poniedziałek jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pogoda znów stawała się przepiękna. I jak tu się nie stresować?

Balkon, moja oaza spokoju

Sposoby na odstresowanie się po pracy

Sposoby na odstresowanie się po pracy

Jednak stwierdziłam, że nie ma się co załamywać tylko trzeba szukać alternatywnych sposobów na to, żeby jak najwięcej skorzystać z lata nawet podczas tygodnia pracy. Jeśli chodzi o mnie, to w wakacje staram się jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu, żeby złapać trochę witaminy D w naturalny sposób. Oczywiście nie zawsze mam czas, możliwość, a nawet siły, żeby po całym dniu intensywnej pracy wybrać się na rower, czy chociażby spacer. Dlatego co roku wiosną dbam o to, żeby urządzić sobie najpiękniej i najprzytulniej jak się da mój balkon. Staram się, żeby to była od kwietnia do października moja namiastka ogrodu. Zwłaszcza od poniedziałku do piątku staram się korzystać z tego miejsca jak najczęściej.

Dlatego kiedy tylko się da jadam na balkonie śniadanie. Cudownie jest przywitać dzień siedząc o poranku na dworze z pysznym jedzeniem i filiżanką aromatycznej herbaty. Słonko przygrzewa, ptaszki ćwierkają, a kwitnące rośliny roztaczają wspaniały aromat. Istna oaza ciszy oraz spokoju. Jak widać na zdjęciu staram się, żeby każdy członek rodziny, nawet ten futrzasty, mógł znaleźć dla siebie zaciszny zakątek na balkonie, w którym mógłby się relaksować po bardzo ciężkim i stresującym dniu ;).

Sposoby na odstresowanie się po pracy

Sposoby na odstresowanie się po pracy

Sposoby na odstresowanie się po pracy

Natomiast w wakacyjne popołudnia, kiedy to możemy długo cieszyć się światłem słonecznym, rozsiadam się w wygodnym fotelu z jakąś smakowitą przekąską i zatapiam się w lekturze. Potrafię godzinami czytać na balkonie wciągające powieści. Ostatnio uświadomiłam sobie, że przez cały rok przeczytałam tylko sześć książek! W tym dwie z nich dotyczyły dietetyki, a jedna była tak zwana rozwojowa. Natomiast w przeciągu jednego tygodnia wakacji przeczytałam aż trzy powieści Joy Fielding! W pierwszy  weekend lipca pożyczyłam od mojej cioci powieść tej autorki pod tytułem „Morderstwa nad Shadow Creek” i przeczytałam ją w dwa dni. Kiedy ją skończyłam przypomniało mi się, że widziałam u cioci całą półkę zawalona powieściami tej autorki, więc zaraz do niej poszłam i zapakowałam do reklamówki osiem książek. Jak do tej pory moją faworytką jest ta o tytule „Grand Avenue”.

Jest to trzymająca w napięciu historia o przyjaźni, miłości oraz relacjach rodzinnych czterech kobiet.  Powieść zaczyna się w momencie kiedy dwie z przyjaciółek już nie żyją od rozważań jednej z pozostałych przy życiu nad tym, gdzie popełniły błąd i dlaczego marzenia zmieniły się w koszmar, przyjaźń nie przetrwała, a szczęśliwe życie rozsypało się jak domek z kart. Joy Fielding w mistrzowski sposób odkrywa mroczne sekrety istniejące między bardzo bliskimi osobami oraz potęgę bezinteresownej miłości, która nie zna żadnych granic. Tak się wciągnęłam w tę książkę, że również przeczytałam ją w dwa dni. Kolejne dawkuję sobie, żeby starczyły mi na dłużej.

Przekąski na odstresowanie się

Podczas relaksowania się na balkonie najlepszą przekąską na odstresowanie się są świeże oraz suszone owoce oraz orzechy, ziarna i pestki. Dlaczego? Ponieważ są to produkty bogate w:

  • magnez, którego stres potrafi doszczętnie pozbawić Twój organizm. Znajdziesz go przede wszystkim w kakao, gorzkiej czekoladzie, suszonych owocach takich jak figi, daktyle, czy śliwki. Doskonałym źródłem tego pierwiastka są też orzechy i płatki owsiane,
  • witaminy z grupy B mające korzystny wpływ na układ nerwowy, przez co pozwalają na utrzymanie równowagi psychicznej. Na balkonowe przekąski zawierające witaminy z grupy B najbardziej będą się nadawać: orzechy, migdały, ziarna, nasiona,  śliwki, jabłka oraz porzeczki. Także śliwki w ciemnej czekoladzie, to będzie niezła dawka magnezu oraz witamin z grupy B, które przeciwstawisz stresowi,
  • witaminę C wzmacniającą układ odpornościowy, który w okresie stresu jest narażony na osłabienie. Świetnym źródłem tej witaminy są: pomarańcze, cytryny, grejpfruty (pokrój je w plasterki  i wrzuć do dzbanka z wodą mineralną), truskawki, kiwi, żurawina, porzeczki, jabłka oraz ananasy.

A Ty jakie masz sposoby na odstresowanie się po pracy?

  • Na odstresowanie się jest dobra melisa albo trochę ruchy np. rower.

    • Też lubię ziółka – zwłaszcza rumianek – oraz jazdę na rowerze.

  • Monika Ma

    Dla mnie osobiście odpoczynek (bo tym dla mnie jest to co pokazałaś w poście) nie jest odstresowaniem. Ja zazwyczaj gdy siadam w spokojnym miejscu to problem związany z pracą, który i tak jakoś muszę rozwiązać sam siedzi mi w głowie póki nie wymyślę czegoś konkretnego. Jedyna forma odstresowania to przekierowanie myśli na jakieś inne tory czyli zajęcie się czymś co zaabsorbuje mnie mocniej niż owy problem:)

    • A co to zazwyczaj jest?

      • Roznie. Cos co zmusza mózg do przeniesienia myślenia na inne tory. Kiedyś miałam poważny problem w pracy do rozwiązania i w trakcie urlopu byłam na wycieczce. Non stop myślałam o tym problemie, nie potrafiłam sie zrelaksować i na niczym skupic do momentu aż nie wsiadłam na kolejkę górska. Wtedy pojawił sie strach i automatycznie zaczęłam myślec o czymś innym. Po zejściu cały czas trwała ekscytacja i euforia. To oczywiscie tylko przykład ale pierwszy jaki wpadł mi do głowy 🙂

        • Ja też na kolejce górskiej, zwłaszcza odkrytej, tak się boję, że przestaje myśleć o czymkolwiek i skupiam się na przetrwaniu ;).

  • Aneta

    piękne miejsce na odpoczynek, pozazdrościć 🙂

    • Dziękuję :). A Ty masz balkon lub ogródek?

  • Danuta Brzezińska

    Ja siadam z książką na balkonie z lampka wina lub szklanka piwa.

    • To widzę, że również lubisz balkoning ;).

  • Moja praca nie jest zbyt mocno stresująca, ale i tak po pracy chcę mi się odpoczywać:-) Zwykle zaczyna się od tego, że ogarniam dom, dzieci bawią się na podwórku (czyli polu, jak to się mówi na południu;-), potem ja do nich dołączam. I albo grzebię w kwiatkach, albo odwiedzają nas znajomi, albo bawię się z dziećmi. Małe rzeczy, a cieszą i pozwalają się zresetować. Na czytanie mam czas, gdy dzieci zasną:-)

    • O, nie słyszałam o tym, że na podwórko mówi się pole :). tez lubię sobie grzebać w kwiatkach. uwielbiam taki bezpośredni kontakt z naturą.

      • Nie słyszałaś? Podobno to obciach mówić gdzieś w Polsce „idę na pole”:-) a na południu tak mówimy, to regionalizm:-)

  • Piękny balkon, na takim jadłabym nie tylko śniadania, ale i obiady:) Kiedy pracuję, dbam o aktywność fizyczną. to pozwala rozładować stres, którego w pracy mam nie mało – i tu obowiązkowo basen. Do tego joga i wyłączenie min na 3h wszelkich urządzeń typu laptop, komórka. Pięknie odstresowują mnie dzieci, wracasz zmęczona po pracy, a tu takie rączki i uśmiechy Cię witają – no czym się tu przejmowac;)

    • To ja tak mam z moimi kotami:). Zabieram je na balkon, wyłączam telefon i bawimy się. Sport też bardzo mi pomaga oczyścić głowę i pozbyć się stresu.

  • Na stres świetnie sprawdzają się u mnie książki, ale nie biznesowe, ani popularno-naukowe. Im dalej od rzeczywistości tym lepiej. wtedy myśli się wyciszają i nie wracają do stresującego tematu.
    Równie skuteczny jest u mnie wysiłek fizyczny – tak bardzo skupiam się na tym by dać radę i nie paść na pysk, że nie mam czasu pomyśleć o stresach.

    • Ja również jeśli chcę sie totalnie odprężyć i zrelaksować, to tylko wciągające powieści :).

  • piękny masz balkon, książka i balkon i idealne lekarstwo na stres:)

    • Dziękuję Gosiu, trochę nad nim popracowałam ;).

  • Balkon i relaks ? Niestety dużo zależy od tego gdzie się mieszka, moje doświadczenia dużego miasta są zgoła inne 🙂 Mimo zmęczenia po pracy wolałam wsiąść na rower albo pójść na spacer do parku i własnie wtedy tak naprawdę doceniałam to, że nie siedzę w domu.

    • Dokładnie, wszystko zależy od otoczenia :). Ja mam piękny widok z balkonu.

  • Jeśli ma się spory balkon, to faktycznie jakieś możliwości są… I tak, śniadania w słoneczku na balkonie to sama przyjemność, w ciągu dnia jak się jeszcze na jakieś opalanko załapię to też miło.. Z książką posiedzieć. A w weekendy na spacer do lasu 🙂 A na tygodniu fitness 😀 Coś trzeba robić…

  • Moje odstresowanie to zdecydowanie aktywność sportowa i chwila samotności na tarasie ogrodowym. Poza tym wesoła muzyka, rozluźniająca rozmowa z dziećmi i snucie fajnych planów z mężem.

  • Ale piękny ten balkon! I bardzo dekoracyjny kot! 🙂

  • Aniu, jaki Ty masz cudowny balkonik!!!!!!!!!!!! Bajka!!!!!!!!!!!!!!!!! My też uwielbiamy przesiadywać w tym „letnim pokoju” na naszym blokowisku 😉 Nawet rozkładamy z Oliwką matę i tam urządzamy najlepsze zabawy na świecie,np. pranie w miednicy (nie pytajcie o szczegóły ;-)). Teraz mamy taki standardowy balkon (chyba masz podobny), ale kilka lat emu mieliśmy prawdziwy tarasik z widokiem na las… Tęsknię za tym. Chociaż teraz mam widok na całe pasmo Beskidów, więc nie narzekam 😉 A co innych sposobów na odstresowanie się, polecam bieganie po bielskim lotnisku❤

    • No proszę! Z tą miednicą, to całkiem niezły pomysł. Może być namiastką basenu ;). U mnie widoku na góry nie ma, ale jest mnóstwo zieleni, także patrzę sobie na ścianę drzew. A jedną z największych zalet balkonu jest to, że ma dach i można sobie na nim siedzieć nawet podczas deszczu.

  • Ale masz przepiękny ten balkon <3 marzy mi się taki jak nie wiem co!
    ps. widzimy się na See Bloggers? 🙂

    • Kasiu, z Twoją plażą koło domu, to myślę że dasz radę bez balkonu ;). Kochana, nie uwierzysz, byłam tylko 1,5 godziny na SB w sobotę rano! A potem wpadłam w szał zwiedzania Trójmiasta :).

  • Również, jak tylko mogę, jem śniadania na tarasie! Od razu dzień staje się lepszy 🙂

  • Muzyka! Słucham, śpiewam, tańczę i od razu stres ze mnie schodzi 🙂 No i koty 🙂

    Cudny masz ten balkon!

    • Dziękuję :). Oj tak, koty to bardzo relaksujące zwierzaki, to ich mruczenie i spokój :).

  • Webska

    Bardzo przydatne informacje. Mnie to właśnie praca odstresowuje, a biuro jest oazą spokoju. By nie popaść jednak w pracoholizm relaksuję się też przy muzyce relaksacyjnej w pozycji leżącej z zamkniętymi oczami lub czytając ksiażkę 🙂

  • strefabyćfit M

    Masz świetne sposoby na odstresowanie 🙂 Mnie odstresowują długie spacery (nawet takie w deszczu ). Jak dla mnie lato mogłoby trawać cały rok. Czasem nawet lepiej się pracuje gdy słonko zagłada przez okno 🙂

  • Dominika Wojtas

    Ależ masz piekną te Oazę Spokoju 🙂 ja np. wczoraj zrobiłam sobie paznokcie oraz zabieg na ciało, to było moje tzw 5 minut spokoju 🙂

  • Mnie odstresowują spacery z pieskiem i gotowanie oraz zakupy 😜

  • Dla mnie najlepszą metodą jest mój mąż i dobra książka ☺ no chyba że mam nerwa to wtedy idę na siłownię 😂

  • Piękny ten Twój balkon. Idealne miejsce do czytania <3 Ja wiele lat mieszkam w mieszkaniach bez balkonów (bo wynajem tańszy :P), ale wiem, że jeśli będę kupować mieszkanie to tylko z balkonem. Na bezbalkonowe ustępstwo się nie zgadzam! 🙂 Mnie najbardziej odstresowują spacery, wciągające lektury i filmy.

  • Piękny balkon! Aż chce się na nim jeść śniadanie:-) Ja również średnio miło wspominam lato spędzone w korporacji. Pracowała na open space. Jedna osoba rozkręcała klimatyzację, gdyż było jej gorąco a druga przykręcała bo marzła. A ja przez to chodziłam przyziębiona. Open space to samo zło dla mnie.

  • Zazdroszczę balkonu! ja mam widok na ruchliwa ulicę, więc z zero przyjemności. Ja na odstresowanie włączam ulubioną muzykę – nie da się prościej 🙂

  • Zgadzam się, że spędzanie czasu na świeżym powietrzu jest najlepszym sposobem na pozbycie się stresu 🙂 Rower, spacery, bieganie, słońce i witamina D. Humor od razu rośnie, a z głowy odpadają problemy 🙂 Spędzanie czasu na balkonie też jest spoczko, szczególnie jak mamy dużo roślin, pachnących ziół i kubek zielonej herbaty <3

  • I mnie przebywanie na balkonie bardzo wyciszało, uspokajało – dlatego teraz bardzo żałuję, że moje obecne mieszkanie balkonu nie ma…

  • Fajny pomysł z dodaniem przekąsek do sposobów na odstresowanie się;)

  • Czytając ostatni punkt dot. dodawania owoców do wody mineralnej, przypomniało nam się harcerskie spotkanie w czerwcu, gdzie do wody dodałyśmy to, co miałyśmy pod ręką – winogrona, pomarańcza, cytrynę i listki mięty. Goście byli zachwyceni :)) Co do lektur, chyba nie znamy jeszcze tej autorki. Martyna czyta znacznie więcej, ja tak ok. 5-10 miesięcznie, zależy na co mam czas i ochotę. Najważniejsze to znaleźć sposób na oderwanie myśli od codziennej pracy.

  • Stare dobre sposoby, które nigdy się nie nudzą – seks i jedzenie.

  • Mój sposób na odstresowanie się to dobra książka lub małe, domowe SPA. uwielbiam kosmetyki, maseczki, zabiegi pielęgnacyjne. Szczególnie te proste do wykonania w domu.

  • Piękny balkon 🙂 Też tak lubię czasami spędzać czas

  • Moje sposoby są podobne – taras, spędzony czas w ogrodzie z córką i mężem oraz spacery. To jest to, co mnie odstresowuje najbardziej 🙂