Wyzwanie 7 dni bez cukru

Wyzwanie 7 dni bez cukru

Wyzwanie 7 dni bez cukru

Masz czasem wrażenie, że wpadłaś w szpony cukru, który uzależnia Cię jak narkotyk? Kiedy masz ciężki dzień w pracy, stresującą sytuację w domu lub po prostu chandrę, to jedno małe ciasteczko lub kosteczka (tabliczka) czekolady potrafi zdziałać cuda, prawda? Momentalnie poprawiają Ci nastrój i przywracają wiarę w lepsze jutro. Wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt, że te delicje prędzej czy później pójdą Ci w boczki. 

Moja słodka historia

Dokładnie 2 lata temu w kwietniu ze względów zdrowotnych musiałam na miesiąc odstawić nie tylko cukier, ale również wszystko co go zawiera łącznie z owocami. Początkowo w ogóle nie mieściło mi się to w głowie, że będę w stanie przez coś takiego przejść. Nie wyobrażałam sobie wypicia nieosłodzonej herbaty, czy nie zagryzienia obiadu chociaż jednym ciasteczkiem.

Pierwszy tydzień był na prawdę trudny. Myślę, że czułam się jak ktoś w klinice na ostrym detoksie. Po czternastu dniach było mi trochę lżej. Aż w końcu zrezygnowana pogodziłam się z losem. Pod koniec miesiąca ku własnemu zdziwieniu stwierdziłam, że to zadanie było łatwiejsze niż się spodziewałam. Zauważyłam też pozytywną zmianę w samopoczuciu. Przede wszystkim zniknęło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki permanentne zmęczenie. W końcu zaświtała mi w głowie myśl, że skoro wytrzymałam aż 30 dni i czuję się o wiele lepiej, to może warto kontynuować.

Nigdy nie rezygnuj całkowicie z cukru, ponieważ Twój mózg odżywia nim każdą swoja komórkę. Wybieraj po prostu najzdrowsze opcje i rozsądne ilości.

Wiem, że rygorystyczne diety wszelkiego rodzaju wcześniej, czy później doprowadzają do tego, że człowiek się zniechęca, załamuje i w rezultacie opycha tym co sobie zakazał wywołując w sobie ogromne wyrzuty sumienia, poczucie porażki oraz beznadziejności. Zatem moja dieta bez cukru nie jest tak restrykcyjna jak przez pierwszy miesiąc.

Jej główne zasady, to:

  • Nie jem niczego, co zawiera syrop glukozowo – fruktozowy oraz inne szkodliwe substancje słodzące jak na przykład aspartam.
  • Nie spożywam białego cukru i produktów zawierających go  z małym odstępstwem. Mam od siebie samej przyzwolenie 1 x w tygodniu na spożycie produktu wysokiej jakości, który zawiera cukier. Już wyjaśniam o co chodzi. Jak idę na przykład do teściowej na obiad i poczęstuje mnie ciastem własnego wypieku, w którym jest cukier, to nie odmawiam. Jeśli nie odwiedzam teściowej, to mogę sobie wtedy wybrać dowolny kawałek ciasta w moim ulubionym eko sklepiku „Zielony kram”, które jest pieczone przez właścicielki. Staram się, żeby takie sytuacje nie zdarzały się więcej niż 1 x w tygodniu. I wiadomo, jem jeden kawałek, a nie trzy. Możecie mi wierzyć lub nie, ale mając takie przyzwolenie, często nawet nie wykorzystuję tej okazji. Mijają miesiące podczas których nie sięgam po produkty z białym cukrem. Wiadomo, że jeśli coś nie jest zabronione, to już tak nie kusi.
  • Produkty, które spożywam na co dzień, żeby osłodzić sobie życie to: suszone i świeże owoce, miód, okazjonalnie ksylitol, dżemy słodzone sokiem jabłkowym, naturalne wyciskane soki owocowe, własnej roboty desery (na przykład na bazie kaszy jaglanej, czy nasion chia), wypieki słodzone miodem, bananem, czy daktylami.

Wciąż masz ochotę na słodkie przekąski? Już pędzę na ratunek. Przemyśl sobie, czy przypadkiem w ciągu dnia nie jesz za dużo produktów przetworzonych takich jak: białe pieczywo, kupne płatki śniadaniowe, czy słodzone jogurty. Są to rzeczy, w skład których wchodzą węglowodany proste, które powodują gwałtowny wzrost , a następnie spadek cukru (glukozy), czego wynikiem są wilcze napady głodu i zachcianki na słodkie przekąski.

Wyzwanie 7 dni bez cukru

Dziś rzucam Ci Wyzwanie 7 dni bez cukru! Startujemy w poniedziałek 24 kwietnia i walczymy wspólnymi siłami z cukrem do 30 kwietnia. Jesteś w stanie sprostać temu zadaniu? Chcę Cię do niego namówić, ponieważ może być początkiem pozytywnych zmian w Twojej codziennej diecie. Jeśli dasz radę wytrzymać tydzień, to może w kolejny poniedziałek zdecydujesz się na następne 7 dni? Nie namawiam Cię, do całkowitego pożegnania się ze słodkościami. Ani do niczego co byłoby ponad twoje siły, tylko do:

  • Stopniowej eliminacji białego cukru (sacharozy) z Twojej codziennej diety.
  • Znacznego ograniczenia produktów zawierających cukier.
  • Wyeliminowania z Twojej codziennej diety produktów zawierających syrop glukozowo – fruktozowy oraz inne szkodliwe substancje słodzące.
  • Uważnego czytania etykiet. Cukier może występować w najmniej oczekiwanych przez Ciebie produktach, takich jak: płatki śniadaniowe, jogurt, pieczywo tostowe, wędliny, keczup, musztarda, czy sosy.

Pamiętaj, że jeśli będziesz chciała gwałtownie odstawić niezdrowe słodkości, to zapewne zakończy się to porażką. Jak więc skutecznie to zrobić? Zacznij od stopniowego zmniejszania codziennej dawki spożywanego cukru. Dzięki temu złagodzisz skutki detoksu. Jeśli dodajesz do herbaty np. 2 łyżeczki cukru, to w każdym kolejnym tygodniu redukuj tę ilość o 1/2 łyżeczki. Nie kupuj jogurtów owocowych, które są dosładzane, tylko naturalne i sama dodawaj do nich świeże lub suszone owoce, czy nawet odrobinę miodu.

Dołącz do klubu Zdrowej i Aktywnej Kobiety

Samej jest niezmiernie trudno motywować się i trwać w swoim postanowieniu. Kiedy masz wsparcie osób, które są życzliwe, pełne zrozumienia, to aż się chce działać i dostajesz skrzydeł. Dlatego zachęcam Cię do przyłączenia się już dziś Klubu, w którym przez cały tydzień 73 cudowne kobiety będą się wspierać i dopingować wzajemnie podczas Wyzwania 7 dni bez cukru. Chcesz być jedną z nas? Jeśli tak, to koniecznie dołącz do nas już dziś klikając na ten link dołącz do Wyzwania 7 dni bez cukru

Podejmujesz wyzwanie 7 dni bez cukru?

  • Ania ja się przyłączę i to z chęcią. Właśnie czegoś takiego mi trzeba może mnie to w końcu zmotywuje 🙂 Do grupy już dołączyłam oczywiście 🙂

    • Kasia, świetnie że się dołączyłaś 🙂

  • Ubiegłe wakacje praktycznie całe przetrwałam bez zbędnego cukru. Niestety ze względu na zwiększenie tempa i troszkę mi się plany rozjechały i w późniejszym czasie dbanie o dietę zeszło na dalszy plan. Do dziś conprawda nie słodzę kawy, herbaty, ale zdarzają się ogromne słodyczowe zachcianki. Czekałam na „odpowiedni” moment, bo znów zadbać o dietę, ale swoim postem dałaś mi kopa w 4 litery i biorę się za siebie. Dziękuje!!

    • To może dołączysz do nas do Grupy? Będzie jeszcze większa motywacja :).

  • Ja nie lubię w ogóle słodkiego smaku w jedzeniu, więc bardzo rzadko jem coś słodkiego, ale nie umiem sobie wyobrazić rano kawy bez cukru 😉

    • Ja kiedyś tak miałam z herbatą. Potem jak odstawiłam cukier, to przez pierwsze miesiące nie smakowała mi już ani z cukrem ani z :). Teraz nie wyobrażam sobie pic herbatę z cukrem. Wszystko to jest kwestia przyzwyczajenia.

  • Ja zrobiłam sobie 3 tyg bez cukru na początku roku, robiąc noworoczny detoks cukrowy. Naprawdę pomaga i czułam się po nim znacznie lepiej. Zarazem pozwoliło mi ograniczyć słodkie na stałe 🙂

    • Dokładnie, jak się nawet nie wytrwa dłużej niż kilka tygodni, to potem i tak się je już mniej tego cukru.

  • elka

    To idealne wyzwanie dla mnie, narazie nie mogę detoksu zacząć, motywacja jest tylko muszę ją odpowiednio wzmocnić.

    • O, to jestem bardzo ciekawa czemu nie możesz teraz zacząć? Oczywiście jeśli to nie tajemnica ;).

  • Zupełnie bez cukru bym nie dała rady, zwłaszcza że lubię piec. Przy obróbce termicznej lepiej wykorzystać biały cukier. Zawsze jednak dodaję mniej niż w przepisie.

    • W przepisach zaxwyczaj są jakies kosmiczne ilosci ;).

  • Już robiłam – wcale nie dlatego, że lubię ale dlatego, że mam często podniesiony cukier. . . Na siłownię tez chodzę , przez zimę nie biegałam ale bieganie też pomaga w spalaniu cukru

    • To masz dobrą motywację :). Niestety najczęściej dopiero w takich sytuacjavh zabieramy sie za siebie. Ale jak to mowia lepiej pozno nuz wcale ;).

  • Wyzwanie podjete 🙂

  • Niestety cukier to zmora dzisiejszych czasów. Uzaleznieniei od cukru to norma…nie wiem czy umiałabym sobie odmówić w 100%, czy ograniczyć się do jednego kawałka ciasta w tygodniu…na pewno warto dodawać mniej cukru do ciast (tak robię), nie stosować cukru tam, gdzie sie da (nie slodze herbaty), w ten sposób można się pomału odzwyczajac od zbyt duzych ilosci…u mnie działa, ale przede mna długa i trudna droga…wiem, ze jeszcze mam sporo do zrobienia w tym temacie

    • Jak robię ciasto, a robię to na prawdę rzadko, to biorę 1/2 cukru z przepisu i jeszcze zmieniam go na ksylitol:)

  • Aniu, świetne wyzwanie! Twoja historia będzie z pewnością motywacją dla wielu kobiet! Moją już jest, dziękuje Ci 🙂

    • Kasiu mam nadzieję, że uda mi się zmotywować do działania 🙂

  • Ja niestety jestem sweet toothem i nie oderwiesz mnie od cukru. 🙁 Nie że żrę biały cukier i produkty z nim jak opętana, ale słodkie lubię. Na szczęście jest kilka zdrowszych zamienników – owoce (w tym daktyle jako słodzik), ksylitol, stewia, miód. 🙂

    • Ja też bardzo lubię słodkie, ale zdrowe:). Chodzi mi o to, żeby zyskać świadomość co można użyć zamuas cukru i niezdrowych słodzików. Jesli chodzi o świeże i suszone owoce, miód, czy ksylitol i stewię, to jestem na TAK;).

  • Właśnie się zastanawiałam, co w sytuacji, w której ktoś mnie częstuje ciastem z cukrem – w mojej rodzinie pieczenie ciasta jaglanego z bananem zamiast cukru to wciąż jednak egzotyka;) i też nie odmawiam, szczególnie mojej mamie, która wspaniale piecze. Z wszystkimi punktami się zgadzam – szczególnie z pierwszym. Najgorsze, ze ten syrop jest wszędzie – w szczególności w smakołykach przeznaczonych dla dzieci…

    • Jeśli ktoś mnie częstuje domowym ciastem takim jal lubię, to zazwyczaj jem kawałek. Są to bardzo rzadkieokazje. Jedzenia ciasta kupnego odmawiam i mam to na prawdę gdzieś, czy ktoś się obrazi, czy nie;). A sklepowych słodyczy w ogóle nie kupuję.

  • Kamil

    Z własnego wyboru zrezygnowałem z cukru i soli. Właściwie bardzo łatwe to było. Teraz gdy jem cokolwiek na mieście czy u znajomych to czuję jak dużo soli się do potraw dodaje… masakra

    • Ja mam tak z cukrem. Soli jeszcze używam, ale niewiele.

  • Ja już od pewnego czasu staram się nie używać cukru, białego w ogóle. Czytam etykiety. Ale ochota na słodycze mi nie przeszła (jestem klasycznym łasuchem). Jadam więc słodkie śniadania (owsianki) lub przygotowuję sama jakieś rarytasy ze zdrowymi zamiennikami. Natomiast nie potrafię pozbyć się ochoty na coś słodkiego.

    • Może za dużo produktów pszennych lub o wysokim IG w diecie? Albo za duze przerwy miedzy posiłkami?

      • Nie bardzo, pszennych produktów czy przetworzonych staram się nie jadać. U mnie to pewnie jakiś problem głębszy 😉

  • Ah, szkoda że znalazłam Twoje wyzwanie dopiero dzisiaj, bo od paru dni
    mam ochotę do jakiegoś dołączyć, a to na dodatek bardzo by mi się
    przydało 😉

    • Możesz dołączyć w każdej chwili. Wyzwanie trwa do niedzieli :).