Co mnie denerwuje podczas komentowania na innych blogach

Co mnie denerwuje podczas komentowania na innych blogach

Co mnie denerwuje podczas komentowania na innych blogach

Jestem ciekawa, czy jest coś takiego w innych blogach, co doprowadza Cię do białej gorączki? Jeśli chodzi o mnie, to jest taka jedna rzecz, która mnie niezmiernie irytuje. Dzisiaj opowiem Ci o niej.

Często przytrafia mi się sytuacja, że odwiedzam po raz pierwszy nieznany mi blog. Trafiam na bardzo interesujący artykuł, który czytam z zapartym tchem i wypiekami na twarzy. Już podczas lektury w głowie układam sobie co chciałabym autorowi/autorce tego wpisu powiedzieć, o co podpytać. Po zakończeniu czytania idę w dół. Szukam okienka do komentowania i … nie mogę go znaleźć!

Co mnie denerwuje podczas komentowania na innych blogach

Jednak bardzo mi zależy na podzieleniu się moimi wrażeniami. Jestem pełna entuzjazmu oraz dobrych chęci, więc szukam dalej. Po około minucie, już lekko zirytowana, wreszcie natrafiam pośród różnego rodzaju szablonów zachęcających do zapisania się na newsletter lub regularne otrzymywanie powiadomień o nowych wpisach na okienko, które da się rozwinąć. Hura, mogę wpisać komentarz. Zatem piszę co mi w duszy gra, wklepuję nazwę bloga, email, adres strony (ponieważ komentuję w jakimś kosmicznym systemie, który nie ma zapisanych moich danych). Udało się! Wciskam komentuj, a tu przejście do kolejnego okienka, w które muszę wpisać hasło lub … wynik działania matematycznego! Serio? Zazwyczaj w tym momencie szlag mnie trafia. Jednak zaciskam zęby i potulnie przechodzę przez te męki, ponieważ kiedy natrafię na świetny blog, to chcę zostawić jakiś ślad po sobie. Dać znać autorowi, że doceniam jego pracę. Poza tym nie ma to jak wyzwanie.

Kolejna sytuacja, która mnie niesamowicie wkurza, często przydarza mi się kiedy komentuję w systemie Word Press. Mianowicie, po próbie zatwierdzenia tego co napisałam dostaję wiadomość, że taki komentarz już się pojawił. Jakim cudem?! Lub często zawiesza się strona i wszystko co napisałam przepada bezpowrotnie. Dlatego też od jakiegoś czasu, po napisaniu komentarza kopiuję go na wszelki wypadek. Chociaż przyznam się, że w słabsze dni (zwłaszcza kiedy nie mam w schowku komentarza) po prostu opuszczam taką stronę i idę dalej. Nie wspomnę już o takich atrakcjach jak potwierdzanie, że na pewno nie jestem robotem, ani przewijaniu na Bloggerze wszystkich komentarzy zanim dotrę do pustego miejsca na samym dole, w którym mogę zostawić swój.

Podejmij ważną decyzję

A kiedy już wreszcie przebrnę przez te wszystkie pułapki i jednak coś napiszę, to zastanawiam się jaki sens ma zostawianie komentarza, skoro prawdopodobnie i tak jeśli ktoś mi odpowie na niego, to nie będę miała okazji tego przeczytać. Dlaczego? Już Ci tłumaczę. Każdy mój wpis komentuje 20-30 osób. Kiedy wejdę na strony tych wszystkich blogerów i napiszę komentarz pod ich artykułami, to potem nie będę przecież przez kolejne dni wracać kilkakrotnie do postów, które już przeczytałam, żeby zobaczyć, czy ktoś może przypadkiem już mi odpisał i przy okazji zadał jeszcze jakieś pytanie, na które wypadałoby odpowiedzieć. Natomiast jeśli ktoś ma zainstalowany system Disqus, to sytuacja jest zupełnie inna. Mam ten problem z głowy, ponieważ odpowiedzi na moje komentarze pozostawione u innych blogerów automatycznie przychodzą na moją skrzynkę mailową. Wtedy mogę sobie je przeczytać i od automatycznie odpowiedzieć.

Doskonale rozumiem, że jeśli ktoś od dłuższego czasu działa w innym systemie i ma sporo komentarzy, to nie może pogodzić się z myślą o ich utracie podczas przenosin. Dokładnie wiem, co taka osoba czuje, ponieważ sama przez to też kiedyś przechodziłam. Przez wiele tygodni wahałam się, a także rozmyślałam, co jest dla mnie ważniejsze. To była bardzo trudna decyzja. W końcu jednak ją podjęłam. I nie żałuję. Zawsze chciałam,  żeby moja strona była nowoczesna, szła z duchem czasu. Także zainstalowałam Disqus. Jak się domyślasz stare komentarze niestety zniknęły bez śladu. Nie udało się ich przenieść. Jednak od tamtej pory minęło sporo czasu i mam mnóstwo nowych. Poza tym, czy ktoś wraca do komentarzy z przed roku, czy dwóch lat?

Czy warto mieć system komentowania Disqus

Zatem zachęcam wszystkich blogerów, którzy systemu Disqus jeszcze nie mają do zainstalowania go, żeby nadrobić tę techniczną zaległość. Jest to ogromne ułatwienie zarówno dla osoby piszącej artykuły jak i dla komentujących czytelników. Podsumowując najważniejsze zalety sytemu Disqus są następujące:

  • bardzo proste logowanie się
  • komentarz kolejnej osoby jest zawsze na samej górze bezpośrednio pod komentowanym wpisem
  • wpis można w każdej chwili edytować i poprawić
  • jedna z ważniejszych spraw, to że otrzymujemy odpowiedź na nasz komentarz prosto na maila

A co Ciebie denerwuje podczas komentowania na innych blogach?