Czy warto wziąć udział w See Bloggers

Dlaczego zrezygnowałam z udziału w See Bloggers

Czy warto wziąć udział w See Bloggers

Do udziału w tegorocznej, jubileuszowej edycji festiwalu blogerów w Gdyni przygotowywałam się przez jakieś dwa miesiące. Już na początku czerwca, po otrzymaniu potwierdzenia mojego uczestnictwa w tym wydarzeniu, zarezerwowałam na trzy noce uroczy pensjonat niedaleko plaży. Zaczęłam szukać idealnej kreacji, a także robić porządki na moim blogu. Czy było warto wziąć udział w tym wydarzeniu? Zaraz Ci na to pytanie odpowiem.

Nieplanowane spotkanie

W podróż do Trójmiasta wybrałam się wraz z moim mężem. W piątkowe popołudnie Gdynia powitała nas ulewnym deszczem oraz dość niską temperaturą. W pierwszej chwili poczułam rozczarowanie. Jednak w końcu postanowiłam nie poddawać się smutnemu nastrojowi i zaczekać, co ten dzień jeszcze dobrego przyniesie. Moja cierpliwość oraz pozytywne nastawienie zostały nagrodzone. Około 19:00 wypogodziło się, więc mogłam wraz z Marcinem udać się na wieczorny spacer pobliską promenadą wprost do gdyńskiego portu. Wprawdzie założenie białych tenisówek zaraz po ulewie, kiedy to chodniki tonęły w kałużach i błocie nie było może najlepszym pomysłem, ale co tam. Taki drobiazg nie mógł zepsuć mi nastroju.

Dla odmiany w sobotni poranek obudziło mnie przecudne słońce. Zaraz po śniadaniu, w świetnym nastroju, ruszyłam w kierunku Pomorskiego Parku Technologicznego, gdzie miał odbyć się zjazd blogerów. Na miejsce odprowadził mnie mój mąż, który służył mi jako wsparcie duchowe. Trochę przerażają mnie takie wielkie zgromadzenia oraz perspektywa spotkania mnóstwa nieznajomych ludzi, więc cieszyłam się, że jest ze mną. Niestety musieliśmy rozstać się przy wejściu do budynku. Marcin ruszył w kierunku dworca kolejki SKM, ponieważ planował zwiedzić Sopot. Natomiast ja poszłam się zarejestrować i odebrać mój identyfikator.

Następnie ruszyłam w kierunku sali, w której lada moment miało rozpocząć się pierwsze, otwarte dla wszystkich spotkanie z twórcą internetowym. W innych salach w tym czasie odbywały się zamknięte warsztaty, na które trzeba było wcześniej zaklepać sobie miejsce. Oczywiście kiedy była ku temu okazja, to ja tak długo rozmyślałam, które szkolenia wybrać, że udało mi się w końcu załapać tylko na dwa i to takie, których nie brałam wcześniej pod uwagę. Jedno półgodzinne w sobotę popołudniu, a drugie dopiero w niedzielę.  Te najbardziej atrakcyjne rozeszły się w kilka minut, jak świeże bułeczki w sobotni poranek.

Także takim sposobem trafiłam na spotkanie, którego nie było na liście moich priorytetów. Przez kilkadziesiąt minut przysłuchiwałam się Piotrowi Buckiemu, który opowiadał o tym jak czerpie inspirację do swoich wpisów z codziennych, pozornie błahych wydarzeń, a także jak to robi, że pisze regularnie co dwa dni. Muszę przyznać, że akurat ta informacja bardzo mnie zaciekawiła. Piotr okazał się niezwykle fascynującą osobą, a jego wystąpienie bardzo mnie zainspirowało, więc bardzo się cieszyłam, że na nie trafiłam.

Czy warto wziąć udział w See Bloggers

Dlaczego zrezygnowałam z udziału w See Bloggers

Czy warto wziąć udział w See Bloggers? Sądząc po tym, co zaobserwowałam podczas festiwalu, to uważam, że jest to znakomicie, z wielkim rozmachem zaplanowana oraz zorganizowana impreza.  Moim zdaniem to wydarzenie jest odpowiednie dla osób, które są towarzyskie, przedsiębiorcze i chcą spotkać się z ludźmi, których znają z sieci, a także nawiązać nowe znajomości.

Na pewno przypadnie do gustu miłośnikom gwarnych miejsc, uwielbiającym otrzymywać atrakcyjne darmowe upominki. Ja najbardziej jestem zadowolona z rewelacyjnej eko torby, którą używam teraz za każdym razem kiedy idę na zakupy. Jest to też świetna okazja na spotkanie się z przedstawicielami różnych firm, z którymi przy odrobinie szczęścia można nawiązać współpracę. Jestem na prawdę bardzo ciekawa ilu osobom rzeczywiście się to w tym roku udało. Poza tym można też wziąć udział w krótkich 30-90 minutowych wykładach oraz warsztatach, na których można się wiele nauczyć na temat profesjonalnego blogowania. Wielką zaletą jest również to, że można spotkać się z osobami, z którymi od wielu miesięcy, a czasem nawet lat utrzymuje się kontakt on-line i których blogi regularnie się odwiedza. Muszę przyznać, że jest to niesamowite przezycie.

Wyprawa na koniec Polski

Dlaczego zrezygnowałam z udziału w See Bloggers

Czy warto wziąć udział w See Bloggers

Kolejną zaletą tego wyjazdu było również to, że spędziłam fantastyczny długi weekend (wybraliśmy się na cztery dni) w cudownym miejscu z moim mężem. W sobotę do późna zwiedzaliśmy Gdańsk, który zrobił na mnie ogromne wrażenie (ostatni raz byłam tam jakieś 12 lat temu). W nieskończoność przechadzaliśmy się tam i z powrotem malowniczymi uliczkami starego miasta. Dreptaliśmy Targiem Rybnym wzdłuż rzeki podziwiając odnowione budynki, a także wizualizację zagospodarowania wyspy Ołowianki. W końcu zmęczeni wielogodzinnym chodzeniem skusiliśmy się na pyszną rybę z pieca w Tawernie Dominikańskiej. Byłam w tak doskonałym nastroju, że dałam się nawet wyciągnąć Marcinowi do Muzeum Wojny, co w normalnych warunkach byłoby niemożliwe, ponieważ nie znoszę tego typu miejsc. Całe szczęście niezbyt mu się tam podobało i po 30 minutach wyszliśmy. Natomiast wieczorem, po powrocie do Gdyni,  ponownie wybraliśmy się na spacer po pobliskiej promenadzie oraz porcie. Ta przechadzka zainspirowała nas do kolejnej wyprawy.

Natomiast w niedzielę wybraliśmy się do portu, żeby popłynąć katamaranem na pobliski Hel. Zawsze marzyłam, żeby odwiedzić to miejsce i na własne oczy przekonać się jak to jest kiedy widzi się morze po obu stronach lądu. Muszę przyznać, że jest to niesamowite wrażenie! Ten półwysep tak nas zauroczył, że następnego dnia jadąc już do Szczecina spontanicznie stwierdziliśmy, że szkoda nam wracać i jeszcze raz pojechaliśmy na Hel tym razem samochodem. Przejechaliśmy go wzdłuż. W końcu zatrzymaliśmy się w miejscowości Hel na samym końcu półwyspu. Poszliśmy na przepysznego dorsza bałtyckiego z grilla, a następnie wynajęliśmy rowery i pojechaliśmy oglądać rozległe dzikie helskie plaże. Ten wyjazd tak mi się podobał, że wkrótce planujemy ponowna wizytę w Trójmieście.

A co Ty sadzisz o tego typu imprezach jak See Bloggers?