Jak pokonać kryzys blogowy

Jak pokonać kryzys blogowy

Jak pokonać kryzys blogowy

Jestem bardzo ciekawa, czy również Ciebie od czas do czasu dopada brak weny twórczej. Jeśli tak, to czy znalazłaś już, tak jak ja sprawdzony sposób na to jak pokonać kryzys blogowy?

Jak pokonać kryzys blogowy

Regularnie 2 – 3 razy w roku zaliczam tak zwany dołek twórczy w dziedzinie blogowania. A chciałam przypomnieć, że obecnie jest to już mój trzeci sezon. W zeszłym roku moja niemoc przeciągnęła się od listopada aż do marca. Przyznam, że momentami miałam wątpliwości, czy w ogóle powinnam wracać do blogowania.

Do tej pory w takich chwilach zastoju czułam totalne wypalenie i brak jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Każdy pomysł na wpis, a również na to jak pokonać kryzys blogowy, wydawał mi się totalną porażką. Zdarzało się, że jeden post męczyłam przez dwa, a nawet trzy tygodnie ciągle coś kasując lub zmieniając. Dotychczasowe kategorie wydawały mi się w 100% wyeksploatowane, a zupełnie nie miałam pomysłu na nowe. I w taki oto sposób w dwie poprzednie zimy utknęłam w miejscu na bardzo długie tygodnie. W tym roku jednak jest zupełnie inaczej. Również zauważyłam w ostatnich dniach lekki spadek blogowej formy, ale dzięki jednej zmianie, którą wprowadziłam jakiś czas temu w życie widzę światełko w tunelu.

Przez bardzo długi czas, kiedy  czytałam, że jakiś bloger/blogerka prowadzi kalendarz publikacji blogowych, to bardzo się dziwiłam. Myślałam sobie, że to zwykła strata czasu. Po co mi lista artykułów, które już opublikowałam? Przecież widzę je na blogu. I skąd mam wiedzieć, o czym będę chciała napisać za miesiąc, czy dwa. Za pół roku, to już nawet nie wspominam. Nie widziałam w tym żadnego sensu tylko dodatkową, zbędną pracę. Poza tym pisanie postów kilka miesięcy do przodu wydawało mi się dość nierealne i powiedzmy to szczerze, mało autentyczne.

Chociaż z drugiej strony bardzo często miałam też sytuację, że zbliżał się termin publikacji, a ja w ogóle nie miałam pojęcia o czym by tu napisać. A że nie miałam nic innego w zapasie, to nie publikowałam w danym dniu nic. Kiedy nie udawało mi się dotrzymać terminu, który sama sobie narzuciłam, to czułam się niesamowicie sfrustrowana tym faktem. Traciłam wiarygodność we własnych oczach.

Kalendarz publikacji blogowych

Tak było aż do zeszłych wakacji. Podczas szkolenia blogowego, w którym brałam udział, moje myślenie zmieniło się o 180 stopni.  Jedna z lekcji była poświęcana właśnie kalendarzowi publikacji blogowych. Wciąż myślałam, że to jest zupełnie bez sensu, ale chciałam rzetelnie przerobić cały materiał kursu, więc również tego tematu nie odpuściłam. W ramach ćwiczenia najpierw stworzyłam w programie Word tabelkę, w której zapisałam pomysły artykułów na cały lipiec. Na początku szło mi dość opornie. Jednak kiedy już wydusiłam z siebie tematy na bieżący miesiąc, to nagle pomysły zaczęły sypać się jak z rękawa. Pomyślałam sobie, a co mi szkodzi i zaczęłam je wszystkie spisywać. Jak się rozpędziłam, to nagle spostrzegłam, że dojechałam aż do grudnia! Niewiarygodne pomyślałam sobie. Mam plan artykułów do końca roku. A kilka zapisałam nawet na styczeń i luty 2017.

Zalety kalendarza publikacji

Zatem na własnym przykładzie przekonałam się, że kalendarz publikacji blogowych, to bardzo pożyteczne narzędzie.  Pomaga mi w budowaniu długofalowej strategii mojego bloga. Dzięki temu, że zaplanowałam posty na kilka miesięcy na przód widzę w jakim kierunku zmierzam, co mi bardzo pomaga, zwłaszcza w momentach zwątpienia. Pojawił się też pomysł na to, żeby posty były ze sobą powiązane i tworzyły cykle. W taki sposób powstał na przykład “Pomysł na lunch box”. 

Mój kalendarz blogowy jest bardzo prosty. Zwykła tabelka podzielona na cztery kolumny: data publikacji, kategoria artykułu, tytuł oraz informacja, czy jest już opublikowany, w trakcie pisania, czy jest to po prostu pomysł do zrealizowania. Kiedy artykuł jest opublikowany, to zaznaczam go wtedy na zielono. A kiedy jest w trakcie pisania, to na czerwono.

Obecnie ze dwa razy w miesiącu robię sobie burzę mózgu. Siadam przy stole z kartką papieru (bezpośrednio na komputerze nie potrafię spisywać pomysłów) i wypisuję moje kategorie blogowe. Następnie pod każdą z nich zapisuję wszystkie tematy, które w danej chwili przychodzą mi do głowy. Jedne od razu wykreślam, a inne rozwijam i często wychodzą mi z nich bardzo ciekawe wpisy. Następnie te najlepsze zapisuję w kalendarzu publikacji blogowych i gotowe.

Rewolucja na Facebooku

Podczas ostatniej burzy mózgu wpadłam na nowy pomysł dotyczący mojego fan page na Facebooku. Czasem zdarza się, że wymyślam ciekawy temat, ale mam zbyt mało materiału, aby napisać cały artykuł. Dlatego postanowiłam stworzyć też mini cykle tematyczne dotyczące zdrowego stylu życia, które będą pojawiać się regularnie na Facebooku. Jestem bardzo ciekawa jakie tematy zdrowego stylu życia i odżywiania najbardziej Cię interesują? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie wskazówki pozostawione w komentarzach.

A Ty prowadzisz kalendarz publikacji blogowych?  Daj też znać, czy masz swoje sprawdzone triki na to, jak pokonać kryzys blogowy.