Jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości

Jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości

Jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości

Kończy się sezon urlopowy, opalenizna powoli blednie. Wracasz do pracy, a dzieci do szkoły. Harmonogram tygodnia znów jest napięty do granic możliwości. Po wyjazdach i wakacyjnym relaksie pozostają już tylko wspomnienia oraz fotografie. Dzisiaj podpowiem Ci kilka sposobów na to jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości.

Jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości

Kiedy pracowałam nad jesienną “ramówką” Lifestylerki, to niespodziewanie przyszło mi do głowy hasło, które zamierzam zastosować zarówno jako tematykę przewodnią moich postów jak i w codziennym życiu, ponieważ te dwa tematy się ze sobą przeplatają tworząc całość. Hasło brzmi: Sezonowość jest super!

Pewnego sierpniowego dnia leżąc na plaży podczas upału doszłam do wniosku, że w zasadzie życie byłoby smutne i monotonne, gdyby przez cały rok bez przerwy świeciło słońce, a termometr pokazywał 25 stopni lub o zgrozo więcej. Lato to oczywiście moja ulubiona pora roku – wakacje, urodziny. Jednak uwielbiam też ten czas kiedy liście zaczynają nabierać złoto – czerwonych barw i można wybrać się na grzyby.

Bardzo lubię też jeździć na łyżwach, zmarznąć  na spacerze, a potem móc  się rozgrzewać przed kominkiem popijając gorącą herbatę z sokiem malinowym własnej roboty. Nawet od czasu do czasu sprawiają mi przyjemność ekstremalne dni, kiedy śnieg sypie tak mocno, że przez moje okna w dachu świata nie widać. A ja mogę sobie siedzieć jak w iglo pod ciepłym kocykiem i czytać książkę lub oglądać film nie mając wyrzutów sumienia, że marnuję ciepły wieczór siedząc w domu. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to fakt, że wiosna przychodzi do nas stanowczo zbyt późno. Gdyby pamiętała, że wypadałoby się zjawić w marcu, to życie było by o wiele lżejsze i przyjemniejsze, prawda?

Celebruj sezonowość

Wiele osób tęskni za tym czego aktualnie nie ma, odnosi się to też do pór roku, czy pogody. Często w grudniu zamiast cieszyć się, że nadchodzą Święta, to sprawdzam gdzie by tu można pojechać w wakacje, żeby było ciepło i niedrogo. Natomiast latem podczas największych upałów nie raz zdarzyło mi się rezerwować nocleg na Sylwestra w Zakopanym.

Jednak ostatnio stwierdziłam, że wolę dostrzegać zalety sytuacji niż użalać się nad jej minusami i gonić za czymś lepszym, innym, w obecnej chwili nieosiągalnym. Dlatego podczas jesieni oraz zimy nie będę skazywać się na kilka miesięcy stagnacji oraz popadania w sezonową chandrę. Zrobię coś z tym, co masz. Docenię to. Przecież nie ma brzydkiej pogody, trzeba się po prostu odpowiednio ubrać.

Zatem jak dla mnie każda pora roku niesie ze sobą coś wyjątkowego, co warto celebrować. Zaczynając już od września mam zamiar delektować się na całego tymi darami. Jednocześnie chcę też tę sezonowość z mojego życia przenieść na blog, aby móc przeżywać ją podwójnie. Nie chcę na razie zdradzać wszystkich pomysłów, które mam w zanadrzu. Na razie powiem Ci jak mam zamiar wrócić do powakacyjnej rzeczywistości celebrując sezonowość we wrześniu.

Planowanie kolejnych wyjazdów

Nic tak nie osładza końca urlopu jak planowanie kolejnego. Zazwyczaj ciężko jest mi rozstać się po wakacjach z naszym pięknym morzem. Zatem w połowie września postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym i wybrać się na konferencję blogerów Blog Matters, która jest organizowana w Mielnie.

Poza tym wstępnie planuję też zimowy wyjazd na narty do Zakopanego. Wiem, przed chwilą pisałam, żeby cieszyć się teraźniejszością. Jednak w tym przypadku dobrze jest działać tak szybko jak tylko się da. Jeśli będę zwlekać, to pozostaną dostępne tylko miejsca poza moim zasięgiem cenowym lub nocleg w szałasie razem z bacą oraz jego łowieckami. Także mam nadzieję, że rozumiesz mój pospiech w tym temacie.

Korzystanie z bogactw jesieni

Jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości

Jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości

Jeśli chodzi o mnie, to tej jesieni mam zamiar wybrać się jak zwykle na grzybobranie. Bardzo lubię tę czynność, ponieważ jest to świetna okazja do spacerowania, a że jest przy okazji jakiś cel, to radość jest podwójna. Jednak zdradzę Ci w sekrecie, że nigdy nie jem zebranych grzybów, ponieważ jakoś nie jestem na 100% przekonana, że rzeczywiście są jadalne.

Poza tym jak co roku czekam z niecierpliwością na “Święto złotej dyni”. Jest to impreza, która odbywa się nad jeziorem Miedwie, położonym w okolicy mojego miasta.  Każdego roku wiele lokalnych gospodarstw rolnych prezentuje tam swoje produkty oraz usługi. Gwoździem programu są różnorodne sezonowe przysmaki (zwłaszcza te na bazie dyni) oferowane przez miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich. Zeszłoroczne pierożki z nadzieniem dyniowo – pomidorowym chodzą za mną do dziś.  Jest to impreza, która która niesamowicie inspiruje mnie do robienia dań z dyni oraz innych sezonowych potraw. A także jest to okazja do zrobienia mnóstwa przecudnych, kolorowych zdjęć.

Nadrobienie zaległości kulturalnych

Coraz ciemniejsze i dłuższe wieczory sprzyjają oglądaniu ciekawych filmów/seriali oraz czytaniu książek. Mam też w planie wreszcie po kilkumiesięcznej przerwie wybrać się do kina.

Ostatnio też zamówiłam on-line dwie nowości na dvd. W wakacje przejeżdżając koło jakiegoś ośrodka campingowego zobaczyłam cały płot obklejony reklamami seriali, które na jesień pojawią się w HBO. Dwa z nich przykuły moją uwagę ze względu na aktorki, które w nich grają. Sprawdziłam ich opisy w Internecie i poczułam się coraz bardziej zachęcona do obejrzenia. Zatem tej jesieni zapoznam się z losami kobiet granych przez Nicole Kidman oraz Reese Witherspoon w serialu “Wielkie kłamstewka”. A także dowiem się, czy Sarah Jessica Parker w “Rozwodzie” rzeczywiście rozstanie się ze swoim mężem.

Jeśli chodzi o książki, to zamierzam postawić raczej na lekturę rozwojową. Własnie kończę czytać “Kobietę Niezależną” Kamili Rowińskiej i myślę nad zamówieniem jakiejś kolejnej pozycji tej autorki.

Postaw na rozwój własny

Muszę się przyznać, że ostatnio stanowczo wolę zamiast wydawać pieniądze na dziesiątą bluzkę, czy buty, które potem i tak stoją w szafie nienoszone, przeznaczyć je na rozwój własny. Dzięki temu mogę pozyskać wiedzę z interesujących mnie tematów i stawać się coraz lepszym oraz bardziej kompetentnym specjalistą w swojej dziedzinie. Dlatego od października zaczynam studia podyplomowe na kierunku Psychodietetyka. Chcę także wziąć udział w kursie dotyczącym zarządzaniem czasem. Jest jeszcze wiele innych pozycji na mojej liście, ale nie wszystko na raz.

Zadbaj o ciało

Skoro rozwijając się będę dbać o swój umysł, to warto też zająć się ciałem. Kiedy za oknem robi się chłodniej automatycznie mniej czasu spędzam na dworze. Jest to dokonały moment, żeby wrócić do swoich zajęć sportowych takich jak aerobik, siłownia, tenis, czy basen. Jak zwykle we wrześniu kupiłam już karnet do mojego ulubionego klubu i zamierzam regularnie uczęszczać na zajęcia, które będę sobie tak jak w poprzednim sezonie cały czas urozmaicać. Przede wszystkim planuję chodzić na BS, Zumbę, Pilates oraz ABF.  Poza tym zamierzam też raz w tygodniu uczęszczać z koleżanką na basen oraz do SPA, aby zrelaksować się po tygodniu pracy oraz treningów.

Doładuj energię podczas spotkań towarzyskich

W te wakacje zdałam sobie sprawę, że spotkania towarzyskie z rodziną oraz przyjaciółmi, to coś co daje mi mnóstwo energii, poprawia nastrój, napędza i daje siłę. Także również po wakacjach pomimo napiętego kalendarza chcę regularnie podtrzymywać te więzi, a nie wpaść znowu w kołowrotek pracy i zamykać się wieczorami oraz podczas weekendów w domu. Jesienią można wspólnie iść na grzyby lub lokalną imprezę. A także po prostu odwiedzać się w domu, żeby porozmawiać, rozegrać partyjkę gry planszowej i wspólnie coś upichcić lub upiec.

A Ty masz swoje sposoby na to jak wrócić do powakacyjnej rzeczywistości?