Sezonowe kiermasze – czy warto je odwiedzać

Sezonowe kiermasze

Sezonowe kiermasze

Wrzesień to ostatnio zdecydowanie mój ulubiony miesiąc. Słoneczna, ciepła pogoda wciąż dopisuje, ale nie męczą nas już ponad 30 stopniowe upały. Poza tym kończy się wakacyjne rozleniwienie, wszystko wraca do normy i bardzo mi się to podoba. Poza tym rozpoczyna się sezon na dynię oraz przetwory z niej.

Na punkcie tego warzywa, a może bardziej owocu mam obsesję już od kilku lat. W sierpniu, kiedy pierwsze sztuki pojawiają się w sklepie, to przebieram nogami ze zniecierpliwienia i ledwo się powstrzymuję przed ich kupnem. Mam na tyle przyzwoitości, aby zaczekać do września. Jednak kiedy ten miesiąc nadchodzi, to nie ma zmiłuj się. Dynia zaczyna królować w mojej kuchni w postaci zup kremów, ciast oraz  deserów. Na balkonie i w kuchni zajmuje honorowe miejsce jako ozdoba. Jest też na moim blogu, Instagramie i gdzie tylko jeszcze się da. Ta sytuacja trwa aż do listopada, kiedy to w końcu przerabiam dynię na lampion z okazji Halloween, a następnie odpuszczam temat do następnej jesieni. Sprawdź dlaczego warto jeść dynię.

Sezonowe kiermasze – Złota dynia

Sezonowe kiermasze

Sezonowe kiermasze

Na wrzesień czekam również dlatego, że w połowie tego miesiąca odbywa się jedno z moich ukochanych wydarzeń sezonowych. Jest to kiermasz regionalny “Złota dynia” w gminie Kobylanka. Odbywa się on nad malowniczym jeziorem Miedwie (około 30 km od Szczecina). Jak ja uwielbiam to święto! Moja potrzeba dyni zostaje podczas niego prawie całkowicie zaspokojona. Bardzo lubię odwiedzać takie miejsca w poszukiwaniu różnych sezonowych regionalnych przysmaków, takich jak: owoce, warzywa, czy przetwory (dżemy własnej roboty, soki, pasty warzywne). Zazwyczaj udaje mi się nawiązywać kontakty z miejscowymi wytwórcami i dostawami tych dobroci, a także poznać właścicieli sklepów ze zdrowa żywnością z okolic Szczecina. Poza tym jest to świetna okazja, żeby wyjść z domu w weekend i przebywać na świeżym powietrzu w miłej atmosferze z najbliższymi osobami. A do tego można trochę się objeść przysmakami domowej roboty.

Kiermaszowe przysmaki 

Sezonowe kiermasze

Sezonowe kiermasze

Oczywiście najprzyjemniejszą częścią wydarzenia jest przechadzanie się między licznymi straganami uginającymi się od smakołyków na bazie dyni i degustowanie ich, żeby zaczerpnąć inspiracji. W tym roku zachwyciły mnie przepyszne ciasta upieczone przez członkinie koło gospodyń wiejskich. Kruchy spód, a na tym sztywna masa z dyni. Proste, ale pyszne. Skosztowałam też pysznej zupy zrobionej z pieczonej, a następnie tartej wraz ze skórką dyni. Poza tym było mnóstwo najróżniejszych innych pyszności takich jak placki z dyni, pierogi, zupa cygańska. Także najróżniejsze przetwory – dynia marynowana w occie, dżemy z dyni i pigwy, sok z czarnego bzu oraz malin. Oczywiście można było też kupić dynię w każdym rozmiarze. Ja w końcu zdecydowałam się na zakup dżemu z dyni i pigwy bez cukru. Pyszny!

Jestem ciekawa, czy również Ty lubisz odwiedzać takie regionalne kiermasze?