Rozgrzewający deser na chłodne dni, tarta jabłkowa

tarta jabłkowa

Rozgrzewający deser na chłodne dni, tarta jabłkowa

Wszyscy dookoła narzekają na listopad. Ciągle tylko słyszę, że to najgorszy miesiąc w roku. Ciemno, zimno i non stop leje. A ja go uwielbiam. Sprzyja zadumie oraz wyciszeniu. Nie można przecież przez cały rok być nakręceni. Nie wiem jak Ty, ale ja potrzebuję też trochę czas na odpoczynek i refleksję. Poza tym dzięki temu, co obecnie dzieje się za oknem bardziej docenię piękne wiosenne oraz letnie dni.

Własnie siedzę sobie w ciepłym domu, za oknem jest ponuro, a po szybach spływają krople deszczu. W całym mieszkaniu unosi się aromatyczny zapach dopiero co wyjętej z piekarnika tarty jabłkowej z cynamonem oraz imbirem. Za chwilkę wygodnie rozłożę się na kanapie z talerzykiem ciasta – nie powiem ile na nim będzie porcji;). Do tego pyszna, rozgrzewająca herbata z sokiem malinowym, wciągająca powieść oraz dwa koty u boku. Czego więcej można chcieć od życia:)?

tarta jabłkowa

Rozgrzewający deser na chłodne dni, tarta jabłkowa

Bardzo lubię też jesień za to, że mam czas na nadrobienie zaległości książkowych oraz kinowych. Muszę stwierdzić, że w tym sezonie jak do tej pory całkiem nieźle mi idzie.

W połowie października zadzwoniła do mnie znajoma, czy wyskoczę z nią do kina na “Bridget Jones 3”. Na początku trochę się wahałam, ponieważ zazwyczaj, któraś część z kolei nie jest zbyt rewelacyjna. Jednak pomyślałam sobie, że bez sensu jest tkwić w domu w weekend i chociażby ze względów towarzyskich pójdę z nią na ten film trochę się rozerwać. Jednak muszę stwierdzić, że moje obawy były bezpodstawne. Bardzo pozytywnie się rozczarowałam. Film był bardzo lekki i zabawny. A Rene Zellweger jak zwykle fenomenalna w roli niepoprawnej Bridget. Kilka razy tak się śmiałam, że aż leciały mi łzy. Chociaż słyszałam, że scenariusz diametralnie różni się od trzeciej części książki, więc myślę nad tym, żeby ją sobie kupić i porównać.

W kolejny weekend mój mąż zadzwoni do mnie i powiedział, że właśnie jadąc przez miasto zobaczył plakat fajnego filmu z Tomem Hanksem. Stwierdził, że koniecznie chce na niego iść. Aż mi ciarki przeszły po plecach, bo domyśliłam się, że chodzi mu o “Inferno”, a ja nie przepadam za tego typu filmami. Wydumane zagadki i dziwne stwory. Zatem przypomniałam mu, że ostatnio kiedy byliśmy w kinie, to on wybierał. Wciąż jeszcze pamiętałam jak przez ponad dwie godziny niesamowicie wynudziłam się oglądając chyba już setną części filmu z serii “Jason Bourne”. Zatem tym razem uparłam się, że to ja wybiorę.

Padło na “Dziewczynę z pociągu”. Nie czytałam książki, wiedziałam tylko, że powieść cieszy się sporą popularnością, co wcale nie nastawiło mnie pozytywnie do tego filmu. W sumie nawet nie wiedziałam o czym dokładnie ta historia jest. I kolejne pozytywne zaskoczenie. Nie wiem, może jestem mało wymagająca, ale muszę przyznać, że dawno nie widziałam tak dobrego filmu. Uwielbiam wątki psychologiczne powiązane z ciekawą historią. Zazwyczaj tego typu filmy są dość przewidywalne, a tu do samego końca miałam wątpliwości kto okaże się tym prawdziwym czarnym charakterem, a kto niewiniątkiem. Film tak przypadł mi do gustu, że od razu pożyczyłam od mojej mamy książę, żeby zobaczyć, czy bardzo różni się od scenariusza. Powieść też jest dobra, tylko po obejrzeniu filmu nie mogłam się przestawić na to, że akcja toczy się na obrzeżach Londynu , a do tego latem. Jakoś Nowy York i jesień bardziej mi pasowały do klimatów tej opowieści.

“Dziewczyną z pociągu” mój mąż widziałam był trochę zszokowany. Zatem następnym razem wyciągnęłam go na coś, co bardziej odpowiada męskim gustom, czyli najnowszy film z Tomem Cruisem “Jack Reacher – Never come back”. Tytuł bardzo adekwatny do moich odczuć co do filmu. Tom, nigdy nie wracaj z trzecia częścią tego filmu;). Liczyłam jednak na coś więcej. Zazwyczaj filmy z tym aktorem są trochę inne, zaskakujące. Nie ten.

Przeczytałam też jeszcze jedną książkę – “Naszyjnik królowej” Aleksandra Dumas ojca. Tym razem była to oparta na faktach, bardzo głośna  historia pewnego naszyjnika, w którą była wmieszana znana ze swej rozrzutności i historii miłosnych królowa Francji Maria Antonina oraz kardynał Rohan. Ponoć ta cała rabunkowo – romansowa afera przyspieszyła nadejście Rewolucji Francuskiej. Bardzo przyjemne czytadło z zawiła intrygą i pobocznymi watkami romansowymi. Książka jest napisana bardzo wyszukanym językiem, co bardzo mi się podobało.

Mam też kupione i już czekają na mnie dwie najnowsze książki mojej ulubionej autorki Elżbiety Cherezińskiej “Harda” oraz jej kontynuacja “Królowa”. A tymczasem mam dla Ciebie przepis na przepyszną, aromatyczna, rozgrzewającą tartę jabłkową. Jest ona doskonałym dodatkiem do interesującej książki, czy dobrego filmu:).

Rozgrzewający deser na chłodne dni

Tarta jabłkowa - wykonanie

Rozgrzewający deser na chłodne dni, tarta jabłkowa

Nadzienie składniki

  • 10 średniej wielkości jabłek
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka startego świeżego imbiru
  • jabłka obierz i pokrój w drobną kostkę

Przygotowanie: wrzuć do garnka i zalej 1/4 szklanki wody. Gotuj do miękkości i odparowania wody. Na koniec dodaj miód, cynamon oraz imbir.

tarta jabłkowa

Ciasto składniki

  • 1 szklanka mąki żytniej razowej
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 100 g zimnego masła bez laktozy, pokrojonego w drobną kostkę
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli

Przygotowanie: wsyp do miski płatki owsiane, mąkę, jajko, miód, sodę, sól oraz masło. Wyrób ciasto ręcznie, aż powstanie jednolita masa. Jeśli ciasto byłoby zbyt suche, dodaj 3 – 4 łyżki wody. Wsadź je do zamrażalnika na około 15 minut, żeby się schłodziło. Nagrzej piekarnik do 180 stopni (termoobieg). Foremkę wysmaruj masłem i posyp mąką. Następnie wyłóż ją równomiernie schłodzonym ciastem i ponakłuwaj je widelcem, żeby nie porobiły się bąble. Ciasto przykryj papierem do pieczenia i wstaw do piekarnika na 15 minut. Po 15 minutach wyjmij ciasto, zdejmij papier i nałóż nadzienie jabłkowe. Następnie wstaw ciasto do piekarnika na kolejnych 15 minut.

tarta jabłkowa

Rozgrzewający deser na chłodne dni, tarta jabłkowa

I gotowe!