Śledź dla dbających o linię

Śledź dla dbających o linię

Śledź dla dbających o linię

Śledź w oleju, to taka potrawa, która w większości domów, również w moim, jest serwowana głównie w święta. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać dlaczego. Przecież to jest bardzo prosta, smaczna i tania przekąska. Ponadto szybka w wykonaniu. Śledzia można zjeść zarówno na pierwsze jak i drugie śniadanie, czy nawet kolację. Jest to też świetna przystawka podczas imprez. Takie nasze polskie sushi. 

Kilka tygodni temu stojąc w sklepie przed lodówką z rybami przeglądałam jej zawartość. Kiedy mój wzrok zatrzymał się na opakowaniu śledzi, to nagle poczułam niesamowitą ochotę na nie. Po krótkim namyśle stwierdziłam, że nie będę czekać ze zjedzeniem ich aż do Wielkanocy. Zatem wrzuciłam jedną paczkę śledzi do koszyka, poszukałam resztę potrzebnych mi produktów i pognałam do domu, żeby jak najszybciej je przyrządzić i skonsumować.

Jednak kupno dobrego śledzia nie jest takie proste. Sklepowe półki uginają się pod różnymi rodzajami gotowych przetworów z tej ryby. Jest śledź w oleju, śmietanie, occie, czy marynacie pomidorowej. Niestety w składzie każdej z tych potraw znajduje się mnóstwo rzeczy, które tak na prawdę nie koniecznie chciałoby się zjeść. Są to konserwanty, polepszacze smaku, a także olej, czy sos wątpliwej jakości.

Także najzdrowszą opcją jest kupienie solonego śledzia prosto z beczki, którego trzeba trochę odmoczyć z soli zanim cokolwiek się z niego przyrządzi. Poza tym dobrze jest też zwrócić uwagę na to, aby śledź był z Atlantyku a nie Bałtyku. Nasze morze jest zamknięte i jego wody odnawiają się co jakieś 30 lat, zatem nie należą do najczystszych. Słyszałam, że w Szwecji jedzenie śledzia bałtyckiego zaleca się maksymalnie 1 x w tygodniu, a kobietom w ciąży w ogóle się odradza jego spożywanie.

Śledź dla dbających o linię

Śledź dla dbających o linię

Śledź dla dbających o linię

Składniki:

  • filety śledziowe [1 opakowanie 440 g]
  • oliwa z oliwek [1/2 szklanki]
  • sok z cytryny [1 łyżeczka]
  • zioła prowansalskie

Przygotowanie: wyjmij śledzie z opakowania i opłucz z oleju pod bieżącą wodą. Następnie osusz papierowym ręcznikiem i pokrój w dzwoneczki. Układaj warstwami w misce. Każdą warstwę posyp ziołami i polej oliwą z oliwek oraz sokiem z cytryny. Jeśli chcesz, żeby śledzie miały bardziej pikantny smak, to możesz posypać je dodatkowo pieprzem.

Dlaczego warto jeść śledzie

Śledź dla dbających o linię

Śledź dla dbających o linię

Śledzia warto jeść, ponieważ mięso tej ryby jest:

  • niskokaloryczne, 100 gram śledzia, to tylko 160 kcal,
  • źródłem białka, które jest pełnowartościowe i łatwo przyswajalne,
  • źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-3. Już tylko 50 g śledzi zaspokoi dzienne zapotrzebowanie organizmu na te cenne tłuszcze, które przyczyniają się do obniżania ciśnienia oraz poziomu złego cholesterolu LDL,
  • źródłem mikroelementów oraz witamin, takich jak potas, fosfor, witamina D3, która wpływa na dobrą kondycję kości oraz prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego i jest bardzo istotna dla przyswajania wapnia i fosforu, witaminy B6 oraz B12,
  • zwiększają poziom serotoniny, czyli mają działanie antydepresyjnie, a także wzmacniają pamięć i koncentrację.

A Ty jadasz śledzie na co dzień, czy tylko od święta?

  • Ja nie lubię śledzi, za to mój mąż mógłby je ciągle jeść 😉

  • www.dagmara-rek.pl

    Śledzie tylko od święta i to zazwyczaj na Boże Narodzenie. Mój mąż czasami w ciągu roku – jak najdzie go wielka ochota – kupuje śledzie Lisnera zazwyczaj.

  • Holly Lu

    Śledzie pod każdą postacią jadam często. Dodałabym ogoreczka kiszonego.

  • U mnie w domu śledzie są praktycznie cały czas, jednak najczęściej w różnych sosach. Muszę spróbować takiego, bo brzmi pysznie 🙂

  • Wstyd przyznać ale do śledzi przekonałam się niedawno. Ryby jem od zawsze i bardzo lubię ale jakoś ze śledziami nie było mi po drodze. Polubiłam jest niedawno ale też nie każda forma mi odpowiada – wszelkiej maści śmietany i sosy pomidorowe odpadają; najlepszy taki „saute” z koperkiem

  • Nie jadam w ogóle 😛 teraz to ze względu na wegetarianizm, ale w ogóle nigdy nie przepadałam za bardzo za tym smakiem. A Brian powiedział kiedyś, jak spróbował śledzia w śmietanie przyrządzonego przez moją babcię, że to najgorsze polskie danie jakie jadł 😀 Ale u mnie w rodzinie w Polsce wszyscy lubią, więc podeślę mamie takie pomysł na śledzika 🙂

  • Mam wrażenie, że kupno jakiegokolwiek dobrego produktu nie jest teraz proste, niestety. Najlepsze śledzie robi moja mama 🙂 Bez wątpienia. Z kolei Mój Mąż nie dotknie śledzia 😉 O zjedzeniu też nie ma mowy