Jak zdiagnozować chorobę Hashimoto

Jak zdiagnozować chorobę Hashimoto

Jak zdiagnozować chorobę Hashimoto

Jeszcze kilka lat temu myślałam, że jestem najbardziej pesymistyczną, leniwą i nerwową osobą pod słońcem. Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć dni, w których czułam radość. Każda drobnostka urastała do rozmiarów wielkiego problemu. Jeśli często czujesz się podobnie, to jak najszybciej zrób specjalistyczne badania, ponieważ może okazać się, że nie jesteś na skraju depresji i załamania nerwowego, tylko cierpisz na chorobę Hashimoto. W tym artykule dowiesz się jak rozpoznać podstawowe objawy tej dolegliwości, jakie wykonać badania oraz jak je zinterpretować. 

Jak zdiagnozować chorobę Hashimoto

Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów w moim przypadku było to, że przez większość roku odczuwałam dotkliwe zimno. Dopiero latem przy temperaturze około 25 stopni lub wyższej zaczynało mi być względnie ciepło. Głównie marzły mi stopy oraz dłonie. Kolejnym niepokojącym symptomem było wypadanie włosów oraz suchość śluzówek i skóry. Każda bardziej nerwowa sytuacja w pracy, czy w domu doprowadzała mnie do wybuchów gniewu, który był nieproporcjonalnie wielki do danego wydarzenia.

Najgorsze jednak było poczucie beznadziejności i tego, że cały świat jest przeciwko mnie. Moją ulubioną formą spędzania wolnego czasu stało się leżenie pod kocem z książką. Musiałam chociaż na kilka godzin odcinać się od reszty świata i z nikim nie rozmawiać, żeby wreszcie wypocząć. Jednak mogłabym spać przez 3 dni pod rząd, a wciąż czułabym się zmęczona. Czasem rano otwierałam oczy nie mając siły dźwignąć się z łóżka i iść do pracy. Kiedy myślałam o zadaniach, które muszę zrealizować w danym dniu, to po prostu wiedziałam, że nie dam rady.

Po pewnym czasie do tego wszystkiego doszły też problemy gastryczne. W przeciągu jednego miesiąca przed ślubem dopadło mnie dwa razy z rzędu coś, co wyglądało na grypę żołądkową. W krótkim czasie schudłam z moich standardowych 51 kg do 47. Sukienka ślubna wisiała na mnie jak worek. Od tamtej pory sytuacja stopniowo pogarszała się. Wiele produktów takich jak słodycze, czy smażone jedzenie powodowało, że po ich zjedzeniu miałam wrażenie, że ktoś zdarł mi skórę z żołądka. Po jakimś czasie zaczęły również pojawiać się po zjedzeniu posiłku (zwłaszcza poza domem) ostre bóle brzucha, które kończyły się szybkim sprintem do toalety. Kilka razy zdarzyło mi się to z dala od łazienki i wtedy na prawdę cierpiałam straszne męki.

Często rano budziłam się napuchnięta z tępym bólem brzucha, w którym coś przeraźliwie bulgotało. Powoli zaczynałam bać się cokolwiek jeść. Dostawałam napadów paniki na myśl, że mam spożyć jakiś posiłek poza domem. Kiedyś sporo podróżowałam i uwielbiałam to. Jednak wraz z nasilaniem się moich problemów gastrycznych, proporcjonalnie zaczęła spadać ilość nawet jednodniowych wyjazdów. Każdorazowe wyjście do restauracji było dla mnie męką fizyczną, a także psychiczną. Starałam się ich unikać. Czasem najchętniej zamknęłabym się w domu i nigdzie nie ruszała. Miałam wrażenie, że życie przelatuje mi koło nosa, a ja z niego nie mam siły, ani odwagi korzystać.

Wreszcie nadszedł dzień, kiedy nastąpił przełom. Moja kuzynka powiedziała mi, że była na badaniach u lekarza endokrynologa i wyryto u niej jakąś chorobę tarczycy. Zaczęła opowiadać o jej symptomach. Stwierdziłam ze zdziwieniem, że większość z nich też mam. Chociaż tak szczerze mówiąc pewnie bym tę informację zignorowała gdyby nie to, że na koniec dodała, iż to schorzenie może mieć też podłoże genetyczne. Coś wtedy mi podpowiedziało, że muszę to sprawdzić.

Jak rozpoznać objawy Hashimoto

Po co o tym wszystkim piszę? Na pewno nie po to, żeby się wypłakać w rękaw. Jeśli po przeczytaniu tego tekstu chociaż jedna osoba zrobi sobie odpowiednie badania i dowie się, że  nie jest wcale na skraju nerwicy, czy depresji, to bardzo się będę cieszyła, że naprowadziłam kogoś na właściwy trop. Może życie tej osoby również zmieni się na lepsze tak jak moje. Przez ostatnie lata mojej pracy jako psychodietetyk spotkałam mnóstwo osób, które mają kłopoty z tarczycą i mam wrażenie, że z roku na rok ich liczba się zwiększa. Dlatego jeśli macie którykolwiek z poniżej wymienionych objawów, to z całego serca zachęcam do zrobienia sobie odpowiednich badań diagnostycznych:

  • przewlekłe zmęczenie i ogólne osłabienie, senność lub bezsenność,
  • rozdrażnienie, nerwowość, przygnębienie, stany depresyjne,
  • nawracające infekcje,
  • uczucie zimna,
  • suchość skóry i śluzówek,
  • wypadanie włosów,
  • obrzęk twarzy, powiek, dłoni,
  • wzrost masy ciała przy normalnym odżywianiu, trudności w walce nadwagą pomimo zmiany diety i uprawiania sportu,
  • wydłużenie się okresu krwawienia miesiączkowego, niekiedy problemy z zajściem w ciążę, poronienia.

Jakie podstawowe badania wykonać

Jeśli już zapoznałaś się z podstawowymi symptomami choroby Hashimoto i stwierdziłaś, że masz kilka z nich, to zacznij działać. Na początek wybierz się do lekarza rodzinnego po skierowanie do endokrynologa. Następnie wykonaj badania w kierunku zdiagnozowania tej dolegliwości.

  • stężenie hormonu przysadki mózgowej TSH w surowicy (o niedoczynności tarczycy świadczy podwyższona wartość),
  • stężenie wolnych hormonów tarczycy fT3 i fT4,
  • badanie poziomu przeciwciał anty – TPO, anty – TG,
  • USG gruczołu tarczycowego.

Gwiazdy z zaburzeniami tarczycy

  • Kinga Rusin
  • Karolina Szostak
  • Julia Kuczyńska Maffashion
  • Monika Pyrek
  • Kayah
  • Katarzyna Dowbor
  • Oprah Winfrey
  • Gigi Hadid
  • Kim Cattrall (Samantha z “Sex w wielkim mieście”).