Dieta bezmleczna i bezglutenowa wnioski

Dieta bezmleczna

Dieta bezmleczna i bezglutenowa

Na początku maja minęło pół roku od momentu kiedy to zdecydowałam się na drastyczny krok. Dieta bezmleczna i bezglutenowa, to dopiero jest wyzwanie! Dzisiaj chciałabym Ci przypomnieć dlaczego się na nią zdecydowałam,  a także jakie są moje wrażenia oraz samopoczucie po sześciu miesiącach stosowania tej diety.

Na początku listopada po wielomiesięcznym czajeniu się wreszcie zdecydowałam się wypróbować dietę, która często jest zalecana u osób z chorobą Hashimoto. Więcej na temat przeczytasz tutaj. Jak się pewnie domyślasz ciężko było mi podjąć tę decyzję. Jednak ze względu na coraz bardziej dokuczliwe problemy gastryczne postanowiłam zacisnąć zęby i przetestować tę dietę na sobie. Przecież nie miałam nic do stracenia, a do zyskania bardzo wiele, prawda?

Dieta bezmleczna i bezglutenowa

Nie przepadam za mięsem i w związku z tym w moim codziennym menu do tej pory przeważał nabiał. Głównie pod postacią różnego rodzaju jogurtów, sporej ilości masła, a także serów. Te ostatnie dodawałam właściwie do większości posiłków. Rano jako dodatek do kanapek – najczęściej twarożek lub żółty. Również do dań obiadowych takich jak zapiekanki, czy makaron – najczęściej mozzarella. Był dla mnie też świetnym uzupełnieniem często jedzonych przeze mnie sałatek – feta. Także jak widzisz rezygnacja z produktów mlecznych spowodowała w mojej codziennej diecie wielką rewolucję, a przede wszystkim pustkę, którą ciężko mi było wypełnić czymś o zbliżonych walorach smakowych.

Jeśli chodzi o gluten, to sprawa była o wiele łatwiejsza. Od lat nie jem na co dzień pszenicy, a produkty żytnie oraz owsiane łatwo udało mi się zastąpić różnego rodzaju kaszami oraz mąkami z innych roślin.  Chciałam jeszcze zaznaczyć, że owies nie zawiera glutenu, ale często jest nim zanieczyszczony ze względu na to, że uprawy są najczęściej obok siebie lub podczas pakowania. Także w sklepie najlepiej jest sięgać po certyfikowane produkty z adnotacją, że są wolne od zanieczyszczeń glutenem.

Moje wnioski na temat diety

Jest kilka rzeczy, które ponownie zaczynając tę dietę zrobiłabym inaczej. Przede wszystkim uważam, że zaczęłam ją zbyt gwałtownie. Niepotrzebnie wykluczyłam obydwa rodzaje produktów na raz. To był błąd, ponieważ kiedy zaczęłam odczuwać pozytywne zmiany, to w końcu nie wiedziałam, czy dzieje się tak dzięki eliminacji glutenu, nabiału, czy jednego i drugiego. W każdym razie po pozbyciu się tych dwóch typów produktów z mojego jadłospisu ustały bolesne skurcze brzucha, mdłości oraz nagłe ataki biegunki. Jestem niesamowicie z tego zadowolona, ponieważ jak się pewnie domyślasz były one dla mnie bardzo uciążliwe, stresujące i często krępujące.

W końcu postanowiłam zrobić kolejny eksperyment. Po pół roku diety eliminacyjnej zaczęłam stopniowo wprowadzać z powrotem niewielkie ilości żyta oraz owsa. Przez pierwsze 2-3 dni miałam lekko wzdęty brzuch, ale zmniejszyłam porcje i po tygodniu wszystko było w porządku. Jednak kiedy zaczęłam ponownie spożywać produkty pszenne. Moje samopoczucie trochę się pogorszyło, zatem ponownie wyeliminowałam pszenicę z diety.

Jednak najbardziej szkodził mi nabiał, a zwłaszcza zawarta w nim laktoza. Jak już wspomniałam na początku diety eliminacyjnej moje samopoczucie nieznacznie się poprawiło, ale wciąż często odczuwałam dyskomfort jeśli chodzi o układ pokarmowy. Długo zastanawiałam się czemu tak jest. W końcu przypomniało mi się, że moje tabletki na tarczycę (Euthxyrox) zawierają laktozę. Jej ilość jest na prawdę mała i nie sądziłam, że mogłaby mieć wpływ na moje zdrowie. Jednak w ramach eksperymentu postanowiłam zmienić lek na Letrox. Od tego momentu moje samopoczucie znacznie się poprawiło. Kiedy spróbowałam ponownie wprowadzić produkty mleczne do mojej diety, to silne bóle brzucha, skurcze, mdłości oraz biegunki wróciły. Zatem dokonałam kolejnego eksperymentu. Wprowadziłam do diety produkty jedynie z mleka koziego i owczego bez laktozy lub z jej bardzo niską zawartością (od 0,1 do 0,2 gram cukrów na 100 gram produktu) i stwierdzam z radością, że jak na razie mój organizm je toleruje. Jednocześnie chciałam zaznaczyć, że pomimo spożywania produktów z mleka koziego i owczego (bez laktozy) poziom moich przeciwciał anty TPO wciąż w stabilnym tempie zmniejsza się, a TSH od dłuższego czasu utrzymuje się poniżej 2,5. 

Jak mogę Ci pomóc

Jeśli również Ty chciałabyś wprowadzić powyższe zmiany do swojego życia, żeby wreszcie poczuć się lepiej i zacząć chudnąć, ale nie wiesz jak za to się zabrać, to chętnie Ci w tym pomogę. Podzielę się z Tobą moją specjalistyczną wiedzą oraz doświadczeniem z dziedziny psychodietetyki. Pokażę Ci w jaki sposób wyeliminować szkodliwe produkty z codziennej diety i czym je zastąpić. Poza tym przeprowadzę z Tobą wywiad żywieniowy na podstawie którego będę w stanie zidentyfikować błędy żywieniowe, które uniemożliwiają Ci skuteczne schudnięcie, a także przyczyniają się do złego samopoczucia i braku energii. Pomogę Ci zorganizować się, zmotywować i dodam wiary we własne siły.

Jeśli interesują Cię szczegóły mojej oferty, to napisz do mnie lub kliknij w link, który przekieruje Cię na stronę produktu Eliminacja glutenu, Eliminacja nabiału, Eliminacja cukru.

W tytule poniższego formularza wpisz, która konsultacja Cię interesuje (eliminacja glutenu, eliminacja cukru, eliminacja nabiału, odchudzanie), a w treści daj znać jaką pomoc chciałabyś ode mnie uzyskać.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Lifestylerka Anna Stankiewicz, w celu udzielenia odpowiedzi na zapytanie, otrzy­my­wa­nia new­slet­tera oraz in­for­ma­cji han­dlo­wych o usługach i produktach (pole obowiązkowe dla otrzymania odpowiedzi na zapytanie)

Zawiadamiamy, że administratorem Państwa danych osobowych podanych przez Państwa dobrowolnie w powyższym formularzu jest Lifestylerka Anna Stankiewicz z siedzibą w Szczecinie 71-177 ul. Witkiewicza 21A/13. Wszelkie pytania i wątpliwości prosimy kierować do naszego administratora danych, na adres biuro@lifestylerka.pl. Państwa dane przetwarzane będą wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na zapytanie zgodnie z zasadą, która głosi, że przetwarzanie danych jest zgodne z prawem jeżeli jest niezbędne w celu realizacji umowy lub przed jej zawarciem.