Pozornie zdrowa żywność, jak jej unikać

 

Pozornie zdrowa żywność

Pozornie zdrowa żywność

Chcesz prawidłowo się odżywiać, więc sięgasz po artykuły spożywcze, które są reklamowane jako zdrowe i wspomagające odchudzanie. Jednak wśród nich jest wiele takich, które w rzeczywistości są pułapkami żywieniowymi zastawionymi na Ciebie przez producentów. Dlatego dzisiaj chciałabym obalić kilka mitów na temat produktów, które są zachwalane jako zdrowe, a tak na prawdę mogą Ci nawet zaszkodzić. 

Pozornie zdrowa żywność

Do napisania tego artykułu skłoniła mnie rozmowa, którą ostatnio odbyłam z moją znajomą. Zachwycała się najnowszym produktem jednej ze znanych firm. Były to płatki śniadaniowe fit z dodatkiem błonnika. Zazwyczaj nie mam zbyt dobrego zdania o tego typu gotowych produktach, więc z ciekawości sprawdziłam ich skład, aby na własne oczy przekonać się, czy rzeczywiście są takie cudowne. Kiedy go przeczytałam oczywiście osłupiałam.

W zasadzie można by powiedzieć, że to nie jest żaden problem, ponieważ każdy swój rozum ma. Konsument może przecież sam zadecydować, czy ta pozornie zdrowa żywność nadaje się do zjedzenia, czy nie. Jednak rozmawiając z moją znajomą doszłam do wniosku, że przecież nie każdy jest świadomy, co tak na prawdę jest zdrowe i korzystne. Ludzie bardzo często ślepo wierzą w to, co przekazuje im telewizja, kompletnie nie zwracając uwagi na to, że ich masa ciała się nie zmienia, pomimo spożywania produktów promowanych w mediach jako fit. Moja znajoma, pomimo, że próbowałam ją przekonać, iż to nie jest dobry produkt dla kogoś, kto chce się odchudzać i jeść zdrowo, cały czas się upierała, że przecież te płatki są zdrowsze niż podobne, ze względu na zawartość pełnego ziarna. Nie potrafiła zrozumieć, że zdrowszy, to nie to samo, co zdrowy.

Pozornie zdrowa żywność

Pozornie zdrowa żywność

Płatki śniadaniowe

Wychwalane przez moją znajomą płatki śniadaniowe muszę przyznać, że rzeczywiście w około 75% składają się z pełnoziarnistego zboża, które zawiera błonnik. Jednak w składzie znalazł się też: cukier, syrop glukozowy, syrop cukru inwertowanego, miód oraz melasa cukru trzcinowego. Lista pozostałych składników jest bardzo długa, a to co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to: sól, olej palmowy, aromaty oraz guma arabska. Czy wygląda Ci to na fit śniadanie? Mi raczej nie. Nie chciałabym zaczynać dnia z czymś takim w żołądku. Zupełnie nie rozumiem po co użyto aż tylu różnych substancji słodzących!? W płatkach fit w ogóle nie powinno ich być. Poza tym produkt jest reklamowany jako obniżający poziom cholesterolu (zapewne ze względu na błonnik zawarty w pełnych ziarnach). Jednak, żeby być uczciwym, to producent powinien jeszcze dodać, że spożywanie tych płatków równie dobrze może prowadzić do cukrzycy drugiego stopnia.

Zatem lepiej jeśli płatki śniadaniowe przygotujesz sobie sama. Będziesz mieć 100% gwarancje, że są zdrowe. Jak je zrobić? Nic prostszego. Przygotuj mieszankę składającą się z: płatków owsianych, żytnich, jęczmiennych, orkiszowych, dorzuć do nich trochę ziaren słonecznika/chia/dyni, orzechów, a także suszonych i świeżych owoców. Dla smaku możesz dodać też cynamon, czy kakao, a osłodzić je łyżką miodu.

Pozornie zdrowa żywność

Pozornie zdrowa żywność

Jogurty owocowe

Tylko jogurt naturalny jest tak naprawdę zdrowy oraz dietetyczny. Wszystkie jogurty owocowe dostępne w sklepach zawierają duże ilości cukru, barwników, skrobi modyfikowanej, zagęstników, takich jak karagen, gumę guar, a także w wielu przypadkach żelatynę. Ilość owoców w nich jest śladowa, około 10% i są one dość wątpliwej jakości. To wszystko sprawia, że wcale nie są tak zdrowe dla organizmu, jak jest to przedstawiane w reklamach.

Oczywiście jogurt sam w sobie jest bardzo korzystny, ponieważ dostarcza Ci cennego białka do budowy organizmu oraz wapnia, który wzmacnia kości. Poza tym jest naturalnym probiotykiem i korzystnie wpływa na florę bakteryjną Twojego przewodu pokarmowego. W związku z tym proponuję, żebyś zaopatrywała się w jogurty naturalne bez żadnych dodatków, a następnie sama dodawała do nich swoje ulubione dodatki, takie jak: świeże lub suszone owoce, ziarna, płatki, orzechy. A jeśli koniecznie chcesz mieć słodki jogurt, to dodaj do niego łyżeczkę miodu lub rozgniecionego banana.

Łosoś norweski/atlantycki

Łosoś jest bardzo zdrową rybą, ponieważ zawiera sporo kwasów Omega-3 i Omega-6 oraz witamin z grupy B, A, D i E. A także pierwiastki takie jak: cynk, potas, selen, czy jod. Jednak pamiętaj, że jest to prawda tylko i wyłącznie wtedy, kiedy sięgasz po rybę, która żyła dziko w morzu, oceanie lub potoku, a nie hodowlaną.

Popularne oraz łatwo dostępne w naszych marketach łososie o nazwie “norweskie” oraz “atlantyckie” (z dopiskiem hodowlane) są masowo produkowane na fermach. Oznacza to, że te ryby tuczy się w klatkach zanurzonych w wodzie. Karmi się je tanią paszą zwierającą między innymi odpady zwierzęce, dodatkowo nafaszerowaną antybiotykami oraz barwnikami, żeby uzyskać pomarańczowy kolor mięsa. Ponieważ miejsca hodowlane nigdy nie są czyszczone,  na dnie zbiornika zalega olbrzymia ilość odchodów oraz martwych, zmutowanych ryb. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze olbrzymie zagęszczenie. W związku z tym na takich farmach łatwo dochodzi do wylęgania się chorób i pasożytów, a nie muszę Ci chyba mówić, czym się ich pozbywa.

Zatem następnym razem kupując łososia, przypomnij sobie powiedzenie: “Jesteś tym, co jesz”. Pomyśl wtedy, czy chcesz byś zmutowanym, spasionym łososiem, nafaszerowanym antybiotykami i chemikaliami, czy radosną rybka pluskającą się w wodach oceanu.

A Ty kupując zachowujesz zdrowy rozsądek, czy dajesz się nabrać na pozornie zdrowe produkty?