wtorek, 29 września

Nastoletni bunt – czy naprawdę taki straszny?

Okres dojrzewania to jeden z najtrudniejszych momentów w życiu każdego człowieka. W stosunkowo krótkim czasie następuje wiele poważnych zmian w naszym ciele – nie tylko pod względem fizycznym, ale przede wszystkim – psychicznym. Nastoletni bunt to rzecz całkowicie naturalna, która jednak u każdego młodego człowieka przebiega w nieco inny sposób. Może dojść do sytuacji, w której jako rodzice w żadnym stopniu nie odczujemy większych zmian w zachowaniu nastolatka, ale z drugiej strony możemy nie poradzić sobie z nowym obliczem swojego dziecka.

Dojrzewanie: ciężki czas dla dzieci i rodziców

Okres dojrzewania bardzo ściśle związany jest z burzą hormonalną, z którą każde dziecko prędzej czy później musi się zmierzyć. Okres buntu jest na tym etapie jest na porządku dziennym, jednak wielu nastolatków równie dobrze może tłumić w sobie nadmiar emocji, co często jeszcze bardziej niekorzystnie wpływa na ich kondycję psychiczną. Każdy rodzic musi być przygotowany na różne oblicze okresu dojrzewania swoich pociech, choć czasem nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Dojrzewanie: w poszukiwaniu własnej tożsamości

Mając kilkanaście lat na karku tylko garstka z nas wiedziała czym tak naprawdę zajmie się w przyszłości. Okres nastoletniego buntu to często poszukiwanie własnego „ja”, eksperymentowanie z różnego rodzaju używkami i testowanie tolerancji dorosłych. Każdy z nas kiedyś wypił swoje pierwsze piwo, zapalił pierwszego papierosa czy wrócił do domu znacznie później, niż powinien. Jest to w pewien sposób „wpisane” w dojrzewanie, dopóki nie przekracza pewnych granic moralnych.

Dojrzewanie a środowisko

Nie jest tajemnicą, że na rozwój osobowości u młodego człowieka często wpływa w środowisko, w jakim przychodzi mu wieść swoje codzienne życie. Nastolatki miewają tendencję do ulegania presji rówieśników, lub całkowicie odwrotnie – próbują pokazać siebie jako osobę o nieprzeciętnym charakterze, która nie ma ochoty słuchać rad swoich rodziców, a nawet przyjaciół. Tak czy inaczej, towarzystwo w jakim przebywa nasze dziecko oraz zwyczaje panujące w domu w mniejszy bądź większy sposób kształtują nastolatka, który często sam nie jest tego świadomy. Oczywiście nie jest to sztywna reguła, ponieważ wielu nastolatków wychowujących się w patologicznych środowiskach na przekór przeciwnościom losu wyrasta na pewnych siebie, inteligentnych ludzi sukcesu.

Dojrzewanie oczami rodzica

My jako rodzice często wykazujemy się swego rodzaju hipokryzją, zakazując naszym pociechom robienia rzeczy, które notorycznie dzieją się naszym udziałem. Błędy dorastających nastolatków przyjmujemy z większą dezaprobatą niż wymaga tego sytuacja, wszystko w dobrej wierze, jednak wywołuje to skutek odwrotny do zamierzonego. Każdy dorosły przechodził kiedyś okres dojrzewania, popełniał błędy młodości, które już są wpisane w naturę ludzką. Zbyt surowe zasady wychowania w połączeniu z chęcią poznawania świata u młodych to mieszanka wybuchowa, której czasem nikt nie jest w stanie powstrzymać. Idąc na pewne kompromisy nie ulegamy presji naszych dzieci, ale pokazujemy im, że mamy w sobie dla nich pełne zrozumienie.

Gdy rozmowa nie pomaga

W skrajnych przypadkach dochodzi do momentu, kiedy w żaden sposób nie możemy znaleźć nici porozumienia z naszym dorastającym dzieckiem – ani groźbą, ani prośbą. Poczucie niemocy często powoduje w nas narastające poczucie winy w związku z porażką wychowawczą. Zwrócenie się z prośbą o pomoc do specjalisty nie jest żadną ujmą, zwłaszcza gdy sytuacja nas wyraźnie przerasta. Rozmowa z obcą osobą często bywa oczyszczająca, nie tylko dla samych nastolatków, ale również dla nas, rodziców. Na szczęście wielu nastolatków pomimo zmian hormonalnych potrafi trzymać nerwy na wodzy i zachować z nami dobre relacje.

Dodaj komentarz